Od 15 lipca brytyjscy dostawcy usług buy now, pay later muszą badać zdolność kredytową klientów przed udzieleniem finansowania. Konsumenci zyskali prawo do skargi do Financial Ombudsman Service. Rynek urósł z 60 mln do ponad 13 mld funtów w siedem lat.
Nowy reżim regulacyjny dla odroczonych płatności (deferred payment credit, DPC) zaczął obowiązywać w Wielkiej Brytanii w środę. Financial Conduct Authority rozpoczął nadzór nad tym segmentem 15 lipca 2026 r. Dotąd znaczna część rynku działała poza perymetrem regulacyjnym.
Skala jest spora. Jak podaje FCA, rynek BNPL urósł z 0,06 mld funtów w 2017 r. do ponad 13 mld funtów w 2024 r. Z badania Financial Lives Survey wynika, że w ciągu 12 miesięcy poprzedzających maj 2024 r. z tej formy finansowania skorzystało 20 proc. brytyjskich konsumentów, czyli 10,9 mln dorosłych.
Regulator wymaga teraz od dostawców, by przekazywali klientom jasne informacje o terminach i kwotach rat oraz o konsekwencjach opóźnienia. Muszą też prowadzić proporcjonalne badanie zdolności do spłaty przed udzieleniem finansowania i wspierać klientów w kłopotach finansowych, kierując ich do bezpłatnego doradztwa dłużnego. Sektor objęto przy tym Consumer Duty, czyli brytyjskim obowiązkiem działania w najlepszym interesie klienta.
Ocena zdolności kredytowej dotyczy każdej transakcji, także poniżej 50 funtów. FCA dopuszcza jednak podejście proporcjonalne: gdy nie ma istotnego ryzyka, szczegółowa analiza dochodów i wydatków nie jest konieczna, jak wskazuje kancelaria Reed Smith.
Umowy zawarte przed 15 lipca pozostają nieregulowane. Firmy, które nie weszły do reżimu tymczasowych zezwoleń (TPR), mogą obsługiwać stare umowy, ale nowych już nie zawrą, jak podaje Grant Thornton. Podmioty w TPR mają sześć miesięcy od 15 lipca na złożenie wniosku o pełne zezwolenie. Do rejestru trafili między innymi Clearpay, Zero Down Lease i kilka unii kredytowych.
Clearpay w komentarzu dla Northey Point ocenia, że regulacja pomoże ustalić spójne warunki działania i jednolite standardy dla wszystkich dostawców.
Nie wszyscy oceniają zmianę bez zastrzeżeń. Fair4All Finance szacuje, że zaostrzone badanie zdolności kredytowej może wykluczyć z BNPL od 10 do 30 proc. obecnych użytkowników. Organizacja zwraca uwagę, że popyt na krótkoterminowy kredyt nie znika wraz z ograniczeniem dostępu i może przenieść się do droższych albo nieregulowanych alternatyw. Według Northey Point Kate Pender, szefowa Fair4All Finance, wskazuje, że blisko połowa osób zagrożonych odrzuceniem wniosku nie zalegała wcześniej ze spłatą raty BNPL.