Czy para z dzieckiem dostanie kredyt na mieszkanie zarabiając poniżej średniej krajowej? [Komentarz]

Według GUS, przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2025 roku wyniosło 9583 zł brutto. Czy para z dzieckiem ma szansę na otrzymanie kredytu hipotecznego, jeśli każda z osób dorosłych w tym gospodarstwie domowym zarabia poniżej średniej krajowej? Jak wyglądają ich możliwości w przypadku 11 tys. i 15 tys. zł dochodu? Na te pytania odpowiada Tomasz Bujański z działu wsparcia kredytów hipotecznych ANG Odpowiedzialne Finanse.

Odnotowany przez GUS niemal 9-procentowy wzrost wynagrodzeń rok do roku oraz seria obniżek stóp procentowych przeprowadzonych przez Radę Polityki Pieniężnej w 2025 roku poskutkowały większym zainteresowaniem kredytami hipotecznymi. Oba czynniki wpłynęły na zwiększenie zdolności kredytowej Polek i Polaków. W minionym miesiącu o kredyt mieszkaniowy wnioskowało o 29% więcej osób niż rok wcześniej.
Z kolei ceny mieszkań przestały rosnąć w tak zawrotnym tempie jak jeszcze kilkanaście miesięcy wstecz. Według danych Rynekpierwotny.pl, średnia cena metra kwadratowego w 14 największych miastach Polski w grudniu 2025 była o 3% wyższa niż przed rokiem. Najwyższe ceny odnotowano w Warszawie (18 419 zł), Gdańsku (17 843 zł) i Krakowie (16 717 zł). Najniższe natomiast – w Łodzi (11 496 zł), Bydgoszczy (11 168 zł) i Kielcach (11 062 zł).

Czy para z dzieckiem, zarabiająca łącznie 8 tys. zł netto ma szansę na otrzymanie kredytu hipotecznego?

– Banki analizując zdolność kredytową klientów biorą pod uwagę nie tylko zarobki, ale także szereg innych czynników. Posłużmy się jednak modelowym przykładem gospodarstwa domowego – składającego się z pary i dziecka – w którym kredytobiorcy uzyskują dochody z umowy o pracę w łącznej kwocie 8.000 zł i dysponują wkładem własnym na poziomie 20%. Zdolność kredytowa wynosi w tym przypadku średnio 412 tys. zł – wyjaśnia Tomasz Bujański z Działu Wsparcia Kredytów Hipotecznych ANG Odpowiedzialne Finanse.

– Po dodaniu do wspomnianej kwoty wkładu własnego w wysokości 20% otrzymujemy 515 tys. zł. Co to oznacza w praktyce? Taka kwota daje możliwość zakupu 31-metrowego mieszkania w Krakowie, 37 m² w Poznaniu, 42 m² w Olsztynie lub 45 m² w Łodzi. Warto pamiętać, że średnia zdolność kredytowa w powyższym przykładzie to szacunkowa wartość, wyliczona na podstawie ofert kilkunastu banków współpracujących z ANG. W zależności od konkretnej oferty, możliwe jest uzyskanie wyższej kwoty kredytu, a co za tym idzie zakup większego mieszkania – mówi Tomasz Bujański z ANG.

Łączne zarobki na poziomie 11 tys. zł. Ile metrów więcej kupimy?

– 11 tys. zł netto łącznych zarobków to wciąż poniżej zsumowanych dwóch wypłat na poziomie średniej krajowej, ale przy comiesięcznych przelewach na takim poziomie, kupujący mają już większe pole manewru. Przeciętna zdolność kredytowa wynosi w tym przypadku niemal 733 tys. zł, co łącznie z wkładem własnym daje nam ponad 916 tys zł i pozwala na rozglądanie się za lokalem o powierzchni 50 m² w Warszawie, 51 m² w Gdańsku, 78 m² w Rzeszowie czy 83 m² w Kielcach. Warto wspomnieć, że zwykle cena m² lokalu jest niższa w przypadku większych lokali, dlatego kawalerki w tym samym mieście mogą być relatywnie najdroższe – zaznacza Tomasz Bujański z ANG Odpowiedzialne Finanse.

A jak wygląda sytuacja w przypadku zarobków powyżej średniej krajowej?

– W przypadku łącznych dochodów na poziomie 15 tys. zł średnia zdolność kredytowa wynosi 1 117 000 zł. Wraz z wkładem własnym daje to 1 396 250 zł. Umożliwia to zakup lokalu o powierzchni 76 m² w Warszawie, 110 m² w Katowicach,121 m² w Łodzi czy 119 m² w Białymstoku – wyjaśnia Tomasz Bujański z Działu Wsparcia Kredytów Hipotecznych ANG Odpowiedzialne Finanse.

Na jeszcze większe mieszkanie będą mogły sobie pozwolić osoby poszukujące nieruchomości w Kielcach (126 m²) czy Bydgoszczy (125 m²).