Polski rynek mieszkaniowy wykazuje oznaki ożywienia, a popyt i podaż stopniowo rosną. Analitycy Erste Banku Polska oczekują dalszego wzrostu cen mieszkań w nadchodzących kwartałach, choć w umiarkowanym tempie.
Z raportu Departamentu Analiz Ekonomicznych Erste Banku Polska wynika, że wzrost cen mieszkań wyraźnie spowolnił względem lat 2023-2024, gdy rynek napędzał program „Bezpieczny Kredyt 2%”. W pierwszym kwartale 2026 r. ceny były wyższe niż średnio w 2024 r. o 3 proc. według NBP, o 7 proc. według BIS oraz o 9 proc. według GUS. Hedoniczne indeksy cen NBP, korygujące zmiany o różnice w jakości nieruchomości, spowolniły do 2-3 proc. rok do roku.
Popyt się odbudował. Liczba wniosków o kredyty hipoteczne według BIK oraz wartość nowo udzielonych kredytów osiągnęły rekordowe poziomy nominalnie, choć po uwzględnieniu cen mieszkań popyt realny pozostaje poniżej szczytu z 2021 r. Analitycy szacują, że refinansowanie odpowiada za nie więcej niż 20 proc. nowo udzielanych kredytów, co zawyża statystyki akcji kredytowej.
downloadPoprawiła się dostępność finansowa mieszkań, wspierana wzrostem wynagrodzeń i spadkiem oprocentowania kredytów, które jest najniższe od 2022 r. Rata kredytu o stałym oprocentowaniu na mieszkanie o powierzchni 60 mkw. stanowi obecnie około 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia, wobec 77 proc. w trzecim kwartale 2022 r.
Erste zwraca uwagę, że różnica między cenami ofertowymi a transakcyjnymi na rynku pierwotnym wzrosła do 9,7 proc. w drugim kwartale 2026 r., blisko historycznego maksimum. Zdaniem analityków deweloperzy podnoszą ceny ofertowe, ale warunki rynkowe nie w pełni to uzasadniają, przez co ceny transakcyjne pozostają stabilne.
Bank oczekuje, że stopa referencyjna NBP pozostanie na poziomie 3,75 proc. w nadchodzących kwartałach, a podaż mieszkań, mierzona 12-miesięczną sumą kroczącą, wzrośnie powyżej 220 tys. lokali.