Konsolidacja rynków w oczekiwaniu na decyzję Fed

Już od wczoraj na rynkach finansowych widoczna jest konsolidacja w oczekiwaniu na decyzję, jaka zapadnie wieczorem na posiedzeniu FOMC. Podobnie dzisiaj w ciągu dnia oczekiwać można małej zmienności na rynku, szczególnie że nie poznamy żadnych kluczowych odczytów makroekonomicznych.

Co więcej, sytuacja dotycząca Grecji uległa poprawie. W oświadczeniu wydanym po telekonferencji greckiego ministra finansów z przedstawicielami MFW, UE i ECB zadeklarowano, że osiągnięto znaczący postęp w negocjacjach oraz że inspektorzy „Trojki” powrócą do Aten w przyszłym tygodniu, w celu dokończenia wizytacji. Z drugiej strony, agencja ratingowa Fitch oświadczyła, że w jej opinii bankructwo Grecji jest bardzo prawdopodobne, ale nie wykluczy jej to ze strefy euro. Fitch potrzymał też ocenę wiarygodności kredytowej Niemiec na najwyższym poziomie, to znaczy AAA.

Fakt, który może ciążyć dzisiejszym notowaniom to obniżenie przez MFW prognoz wzrostu gospodarczego na świecie do 4 proc. na bieżący i przyszły rok (z 4,3 proc. oraz 4,5 proc.). Eurodolar utrzymuje się od wczoraj w paśmie wahań 1,3590-1,3740 i najbliższym poziomem oporu będzie dziś 1,3740 i 1,3750. Gwałtowniejsze ruchy odnotował frank szwajcarski w obliczu spekulacji, jakoby SNB miał podwyższyć minimalny kurs jego wymiany. W reakcji na te doniesienia, kurs EUR/CHF wybił się z wąskiego przedziału wahań, w którym poruszał się od początku zeszłego tygodnia, sforsował zeszłotygodniowe maksimum na poziomie 1,2095 i podskoczył do 1,2326. Uwaga inwestorów skierowana jest jednak na rezultat dwudniowego posiedzenia FOMC, który poznamy dziś o 20:15.

Analitycy spodziewają się, że Fed dokona zmiany struktury swojego portfela o wartości 1,65 bilionów dolarów, wydłużając jego duration. Oczekiwania rynku na „operation twist” odzwierciedla spread między rentownościami 2- a 30-letnich obligacji amerykańskich, który spadł wczoraj do 304 punktów bazowych.

Wyższe straty banków europejskich mogą osłabić złotego

Wczorajsza sesja na krajowym rynku walutowym przyniosła wzrost kursu EUR/PLN powyżej poziomu 4,3700. Złoty wciąż pozostaje pod wpływem czynników globalnych. Tak było wczoraj, gdy niespodziewany wzrost inflacji bazowej powyżej konsensusu nie spowodował żadnej znaczącej reakcji i tak będzie zapewne i dzisiaj. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że dziś nie są przewidziane żadne publikacje makroekonomiczne w Polsce.

Jedynym wydarzeniem na rynku krajowym, które może zwrócić uwagę inwestorów będzie przewidziana na godzinę 12:00 konferencja ministra Rostowskiego przed spotkaniem grupy G-20. Oczekiwanie na wyniki posiedzenia Fed może dziś skutkować zamykaniem pozycji przez inwestorów i osłabieniem walut regionu. W konsekwencji stracić może również złoty. Dodatkowo istnieje też możliwość, iż wyższa prognoza strat sektora bankowego, a w szczególności banków europejskich, zawarta w publikowanym w dniu dzisiejszym raporcie MFW dotyczącym stabilności systemu finansowego, może przynieść wzrost presji na złotego.

Tymczasem informacje, iż SNB zamierza podnieść minimalny kurs wymiany EUR/CHF z 1,20 do 1,25 spowodowały, że złoty zyskał dziś rano w relacji do franka szwajcarskiego, podążając z poziomu 3,6000 w okolice 3,5750. Z kolei, za jedno euro płacono w godzinach porannych 4,3690. W dalszej części dnia spodziewamy się handlu na EUR/PLN w przedziale 4,36-4,40.

Źródło: Dom Maklerski TMS Brokers S.A.