Wiceprezeska PKO Banku Palskiego, Ludmiła Falak-Cyniak uczestniczyła w debacie „Budzimy Rynek Kapitałowy!” w trakcie Konferencji Rynków Kapitałowych w Bukowinie Tatrzańskiej.
Według Ludmiły Falak-Cyniak trzeba lepiej zbalansować ochronę inwestorów i narzędzia wspierania ich strategii inwestycyjnych. Przykładem szczególnej bariery dla mobilizacji inwestorów jest obecny kształt ankiet MIFID, wymaganych każdorazowo przed zakupem instrumentów inwestycyjnych.
„Jeżeli więc rozmowę o inwestowaniu zaczynamy od tego, że można stracić pieniądze — to w gruncie rzeczy uruchamiamy bardzo silny mechanizm unikania ryzyka.” – podkreślała. „System zamiast chronić klienta przed ryzykiem, chroni rynek przed klientem.”
Ludmiła Falak-Cyniak zwróciła uwagę, że ryzyko należy oceniać z perspektywy całego portfela inwestora, a nie jedynie poszczególnych instrumentów: „Problem pojawia się, gdy instrumenty, np. akcje, są nadmiernie skoncentrowane. Podejście portfelowe pozwala na dywersyfikację ryzyka, co oznacza realne zabezpieczenie klienta”
Wiceprezeska wskazała, że konieczna jest dyskusja między uczestnikami rynku a regulatorami, zorientowana na urealnienie mechanizmów ochrony i zarządzania ryzykiem. Zmiany systemowe, które w jej ocenie należałoby rozważyć to:
- Dopuszczenie oceny odpowiedniości w kontekście portfela również poza doradztwem inwestycyjnym. W takim modelu firmy inwestycyjne analizowałyby koncentrację ryzyka, dywersyfikację oraz horyzont inwestycyjny klienta, bez konieczności przedstawiania formalnej rekomendacji konkretnego instrumentu. Klienci mogliby na tej podstawie wybierać gotowe portfele, zależne od celu i horyzontu inwestycyjnego lub budować je samodzielnie przy odpowiednim monitorowaniu ryzyka i ostrzeżeń w przypadku przekroczenia pewnego poziomu, który byłby dla klienta nieodpowiedni (portfel byłby poza grupą docelową).
- Stworzenie nowej kategorii usług inwestycyjnych pomiędzy execution-only (umowa PPZ[1]), a doradztwem inwestycyjnym. Umożliwiałaby ona instytucjom finansowym analizowanie struktury portfela i sugerowanie jego dywersyfikacji, pozostawiając decyzję o wyborze instrumentów klientowi – podejście tego typu stosują m.in. platformy inwestycyjne w USA.
- Nowe produkty, niewymagające głębokich zmian regulacji: portfele modelowe, strategie inwestycyjne, czy też konta inwestycyjne oparte na z góry określonej alokacji aktywów. Klient wybiera wówczas określoną strategię, a nie pojedynczy instrument finansowy. W praktyce prowadzi to do inwestowania portfelowego bez konieczności indywidualnego doradztwa.
Obecne regulacje MiFID tworzą system ochrony inwestora oparty głównie na analizie pojedynczych transakcji. Podejście to było uzasadnione w momencie tworzenia regulacji, jednak w coraz mniejszym stopniu odpowiada rzeczywistości rynku finansowego, w której inwestowanie odbywa się przede wszystkim w kanałach zdalnych, pod wpływem mediów społecznościowych i fascynacji rynkowych (np. w kryptowaluty).
„Konieczny jest reset podejścia do doradztwa – nie każda rozmowa z klientem na temat inwestowania, prowadzona w dobrej wierze i np. tłumacząca różnice między instrumentami, musi wymagać formalnej umowy.” – podkreśla Falak-Cyniak.