Nie chcą mojej karty? Zapłacę gotówką

Rok debaty na temat opłat interchange nie zmienił wiele w świadomości konsumentów. Niemal połowa posiadaczy kart płatniczych nadal nie zdaje sobie sprawy z faktu, że każda płatność kartą obciążona jest opłatą. Wokół zasady rozliczeń także narosły nieporozumienia.

Federacja Konsumentów przebadała 2000 osób. Celem ankiety było m.in. rozpoznanie poziomu wiedzy na temat mechanizmów rozliczeń kartowych oraz zbadanie postaw wobec likwidacji zasady honorowania wszystkich kart. Użytkownicy kart płatniczych cenią sobie wygodę związaną z plastikowym pieniądzem. 63% badanych posiadających karty wskazało je jako najwygodniejszą formę rozliczeń. Ich poziom wiedzy na temat ekonomicznej strony działania obrotu kartowego jest jednak bardzo ograniczony.

Interchange? A co to jest?

Tylko 55% słyszało o opłacie interchange, co może dziwić biorąc pod uwagę fakt, że w ostatnim czasie wokół kartowych prowizji toczyła się medialnie nagłośniona dyskusja. Spora część badanych nie była w stanie wskazać, kto ponosi ciężar tej opłaty, a zaledwie co drugi wskazał poprawnie, że ten obowiązek spoczywa na sprzedawcy.

Dla użytkowników kart nie jest również jasne, do kogo trafia opłata interchange. Trzech na dziesięciu badanych wskazało w tym przypadku organizacje kartowe, które faktycznie czerpią przychody z innych źródeł. Połowa respondentów trafnie odpowiedziała, że beneficjentem opłaty są banki-wydawcy. Tak samo liczna grupa badanych twierdzi, że obniżka opłat interchange może oznaczać, że koszty obciążające konsumentów zostaną zwiększone.

Klienci niechętni dodatkowym opłatom

W badaniu poproszono respondentów o wskazanie, jak na ich zwyczaje płatnicze wpłynęłyby ewentualne nowe koszty związane z używaniem kart. Wprowadzenie dodatkowych opłat za korzystanie z plastiku spowodowałoby, że większość konsumentów ograniczyłaby płatności kartą. Zaledwie 17% badanych całkowicie zrezygnowałoby z tej formy rozliczeń.

Wprowadzenie przez banki jakichkolwiek kolejnych opłat za posiadanie kart miałyby poważniejsze konsekwencje. Ponad połowa badanych stwierdziła, że zrezygnowałaby z niektórych kart i pozostawiłaby sobie wyłącznie kartę podstawową.

Segregacja przy kasie nie zniechęca

Wśród projektowanych zmian w ustawie o usługach płatniczych znalazła się propozycja, aby sprzedawcy mogli sami decydować o tym, jakie typy kart akceptują. Może to doprowadzić do ograniczenia sieci akceptacji niektórych typów plastikowego pieniądza – np. kart kredytowych i kart powiązanych z systemami premiowymi, które są droższe z punktu widzenia handlowców.

W badaniu Federacji Konsumentów respondentom zadano pytanie o to, jak zareagowaliby na sytuację, w której sprzedawca nie chce przyjąć ich karty (mimo że obsługuje dany system). Ponad połowa gotowa była zapłacić gotówką lub udać się do bankomatu. 37% badanych zrezygnowałoby z zakupu.

Co dalej z kartowymi opłatami?

Wkrótce poznamy dalsze losy zmian w ustawie o usługach płatniczych. Banki muszą przygotować się na dalszy spadek przychodów z opłat interchange – wysokość prowizji najprawdopodobniej zostanie ograniczona ustawowo. Wyniki badań Federacji Konsumentów sugerują, że klienci są przywiązani do kart, ale czuli na punkcie ponoszonych kosztów. Wydawcy są tego świadomi, dlatego będą zapewne zachęcać klientów do większej aktywności, a dodatkowe opłaty dotkną przede wszystkim osoby, których karty leżakują w szufladach.

Kwestią godną dalszych badań jest pytanie, kim są użytkownicy, którzy zrezygnują z zakupów, gdy handlowiec odmówi przyjęcia ich karty. Być może sklepy decydujące się na wybiórczą akceptację plastikowego pieniądza straciłyby najbardziej zyskownych, zamożniejszych klientów.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

m.kisiel@bankier.pl