Podatek od pożyczek: lepiej zadłużyć się u rodziny niż u znajomych

Bank odmówił ci kredytu i myślisz o zadłużeniu się u rodziny lub znajomych? Lepiej pożycz pieniądze od rodziców czy rodzeństwa niż od przyjaciela – w ten sposób unikniesz podatku. Od znajomych lepsza jest nawet teściowa.

Świeżo upieczeni przedsiębiorcy często mają ogromne problemy z pozyskaniem pieniędzy na rozwój firmy z instytucji komercyjnych – większość banków wymaga, by działalność była prowadzona już jakiś czas, co zmniejsza ryzyko związane z udzieleniem pożyczki osobie startującej dopiero w biznesie. Dlatego na początkowym etapie rozwoju firmy często jedynym sposobem jest pożyczka od rodziny i znajomych. Przy czym osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą mogą pożyczać pieniądze na takich samych zasadach, jak zwykłe osoby fizyczne – korzystając z przewidzianych prawem zwolnień od podatku od czynności cywilnoprawnych.

Jeśli tylko mamy taką możliwość, zapożyczmy się u najbliższej rodziny, należącej do tzw. grupy zerowej, w której skład wchodzą między innymi: rodzice, rodzeństwo, dziadkowie, małżonek, dzieci i wnuki. Dlaczego? Ponieważ pożyczki w tym gronie osób są całkowicie zwolnione z podatku od czynności cywilnoprawnych w wysokości 2 proc. pożyczonej kwoty. Pamiętajmy jednak, że jeśli pożyczka przekracza kwotę 9637 zł, musimy zgłosić ją w ciągu 14 dni fiskusowi – obowiązku tego muszą dopełnić pożyczkobiorcy, składając druk PCC-3 w urzędzie skarbowym według swojego miejsca zamieszkania. Nie możemy także otrzymać od rodziny gotówki! Pieniądze muszą koniecznie wpłynąć na nasz rachunek prowadzony w banku lub przez spółdzielczą kasę oszczędnościowo-kredytową. W przeciwnym razie zapłacimy podatek mimo przynależności do uprzywilejowanej grupy zerowej.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku innych członków bliskiej rodziny, zaliczających się pierwszej grupy podatkowej. Pożyczając pieniądze od teściów, synowej lub zięcia mamy prawo do zwolnienia z 2-proc. daniny tylko wtedy, gdy pożyczana kwota nie przekracza 9637 złotych. Jeśli zadłużymy się u tych osób na wyższą kwotę, zapłacimy podatek od kwoty nadwyżki ponad 9637 złotych. Jeśli na przykład teściowa pożyczyła nam 17 tys. zł, zapłacimy podatek od kwoty 7363 zł (17 000 – 9637 = 7363), wynoszący po zaokrągleniu 147 złotych.

Pożyczka od dalszej rodziny oraz znajomych także podlega zwolnieniu, ale w dużo niższej kwocie: podatku nie zapłacimy przy zadłużeniu do 5 tys. zł (przy czym przy ustalaniu tego limitu bierzemy pod uwagę wszystkie pożyczki od jednej osoby w ciągu 3 kolejnych lat kalendarzowych, począwszy od stycznia 2009 r.). Jeśli zatem w 2010 r. zadłużyliśmy się u przyjaciela na 4 tys. zł, a w tym roku – na kolejne 5 tys. zł, 2-proc. podatek od czynności cywilnoprawnych zapłacimy od kwoty 4 tys. złotych. Pożyczając pieniądze od kilku osób, kwota wolna wynosi łącznie 25 tys. zł (licząc ją także w ciągu 3 lat). 

Niektórzy zapewne będą chcieli ukryć przed fiskusem, że pożyczyli pieniądze od dalszej rodziny lub znajomych, chcąc „zaoszczędzić” w ten sposób 2 proc. podatku. Ale wtedy na pożyczkę nie będziemy mogli powołać się w trakcie kontroli podatkowej – jeśli na przykład fiskus uzna, że wykazane przez nas dochody nie wystarczają na zakup mieszkania, lokalu usługowego czy samochodu. Powołując się w takiej sytuacji na pożyczkę, od której nie zapłaciliśmy 2-proc. daniny, narażamy się na podatek 10-krotnie wyższy: stawkę sankcyjną w wysokości 20 procent.

Źródło: Tax Care