Roztopy w Radzie Polityki Pieniężnej. Po zimowej przerwie stopy procentowe znowu stopniały. Komentarz ANG

Na marcowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o 0,25 punktu proc. do 3,75 proc. O ile spadnie rada kredytu hipotecznego? Sytuację komentuje Tomasz Bujański z ANG Odpowiedzialne Finanse.

Odwilż dotarła na stołeczny Plac Powstańców Warszawy, gdzie urzęduje Rada Polityki Pieniężnej. Po właśnie zakończonym dwudniowym posiedzeniu okazało się, że tak jak zima zamroziła stopy procentowe w styczniu i lutym na poziomie 4,00 procent, i to mimo dobrych wyników gospodarki, tak teraz przyszły roztopy. Główna stopa referencyjna wynosi teraz 3,75 proc.

Ta zmiana była spodziewana przez rynek, choć atak USA i Izraela na Iran zrodził obawy o wybuch kryzysu gospodarczego i wzrost inflacji w Polsce w najbliższych miesiącach. Rada Polityki Pieniężnej, która poprzez wysokość stóp procentowych wpływa na poziom inflacji, nie miała jednak wątpliwości i zdecydowała się na obniżkę.Od kilku miesięcy bowiem inflacja w Polsce systematycznie spada. Szybki wskaźnik dynamiki zmiany cen za styczeń, podany przez Główny Urząd Statystyczny, wynosi 2,2 proc. Jeszcze w grudniu inflację obliczono na 2,4 proc.

– Inflacja pozostaje w trendzie spadkowym: w listopadzie wyniosła 2,5 proc., w październiku 2,8 proc. a we wrześniu 2,9 proc. Inflację w styczniu bieżącego roku GUS obliczył na 2,2 proc., choć należy ostrożnie porównywać ją z wartościami z 2025 r. ze względu na dokonywane co roku zmiany w składzie koszyka inflacyjnego. Jeszcze 3 lata temu, w lutym 2023 r., jej odczyt sięgał niebotycznego poziomu 18,4 proc.! – mówi Tomasz Bujański z Działu Wsparcia Kredytów Hipotecznych ANG Odpowiedzialne Finanse.

Na marcowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej zapoznała się z projekcją makroekonomiczną. To dokument przygotowywany trzy razy w roku przez analityków NBP, który kreśli scenariusze, jak będzie rozwijać się gospodarka. Jak powiedział w zeszłym tygodniu prof. Adam Glapiński, prezes NBP i przewodniczący RPP, projekcja wskazuje, że „inflacja do końca tego roku, może nawet w przyszłym, będzie w celu NBP”. Ten zaś wynosi 2,5 proc. z możliwym odchyleniem w górę lub w dół o jeden punkt procentowy.

Wzrost płac na mniejszym gazie, oczekiwania inflacyjne na smyczy

Na decyzję Rady w zakresie stóp procentowych wpływają też inne dane gospodarcze. Na przykład tempo wzrostu wynagrodzeń. Od początku roku hamuje. W styczniu średni wzrost płac wyniósł 6,1 proc. rok do roku, a jeszcze miesiąc wcześniej było 8,6 proc. W 2026 r. płaca minimalna jest o 3 proc. wyższa r/r, a w 2025 r. było to aż 9,2 proc. r/r. To ważna informacja, bo to, ile wpływa do naszych portfeli, wyraźnie odbija się na poziomie inflacji.

Inne ważne okoliczności to obowiązujące od stycznia zmniejszone taryfy na energię elektryczną czy zmniejszone oczekiwania inflacyjne gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. To także daje powód Radzie, żeby obniżyć poziom stóp procentowych.

A te w ostatnim czasie spadały błyskawicznie. – W 2025 r. stopy procentowe zostały obniżone łącznie o 1,75 punktu procentowego. To bardzo dużo. Nikt w regionie nie obniżał stawek referencyjnych w takim tempie – wskazuje Tomasz Bujański z ANG Odpowiedzialne Finanse.

Przyspieszenie w hipotekach

Ta sytuacja ma wpływ na sprzedaż kredytów hipotecznych. Jak podało Biuro Informacji Kredytowej, w styczniu banki udzieliły o jedną trzecią więcej kredytów mieszkaniowych w porównaniu do stycznia 2025 r. Wolumen kredytów udzielonych w pierwszym miesiącu roku wyniósł prawie 10 mld zł. Średnia kwota zaciąganej w styczniu hipoteki to 455 tys. złotych.

Spadające koszty zaciągnięcia kredytu (a tym samym rosnącą zdolność kredytową) to między innymi efekt spadającego wskaźnika WIBOR. Dla kredytów hipotecznych najważniejsze są dwa z nich: WIBOR 3M i WIBOR 6M. Pierwszy oznacza oprocentowanie po jakim banki pożyczają sobie nawzajem pieniądze na trzy miesiące, drugi – na pół roku. WIBOR 3M w ciągu roku spadł o 2,05 punktu proc., a WIBOR 6M o 2,02 punktu proc.

– W przypadku kredytu hipotecznego na 450 tys. zł, zaciągniętego na 25 lat, przy oprocentowaniu na poziomie 7,72 proc., kredytobiorca rok temu, w marcu 2025 r., musiał przelewać do banku ratę w wysokości 3390 zł. Po ostatniej obniżce stóp i spodziewanym spadku WIBOR-u, rata może być niższa o około 650 zł – mówi Tomasz Bujański z Działu Wsparcia Kredytów Hipotecznych ANG Odpowiedzialne Finanse. – Dla kredytu na 800 tys. zł na analogicznych warunkach, miesięczna rata może być niższa o około 1147 zł w porównaniu do marca 2025 r. – dodaje Tomasz Bujański.