Secus: Na giełdach bez zmian

Zgodnie z oczekiwaniami niewielkimi wahaniami charakteryzował się już sam początek tygodnia. Oprócz tego, że nasz rynek pozostawał lekko uśpiony po długim weekendzie, w poniedziałek z uwagi na święto nieczynne były rynki finansowe w USA oraz Londynie. Europejczycy pozbawieni przewodnika nie potrafili znaleźć kierunku i przez cały dzień praktycznie stali w miejscu. Nasz rynek zachowywał się identycznie, przez co nie odróżnialiśmy się od reszty, a obroty na rynku były symboliczne. Korelacja z rynkami zagranicznymi nie trwała jednak długo. W kolejnych dniach nasz rynek po raz kolejny zachował się zdecydowanie słabiej. Podczas gdy nasze indeksy w skali tygodnia stały w miejscu, akcje na świecie wyraźnie drożały. Powyżej 2 proc. zyskał DAX i Nikkei, nieco mniej indeks S&P500, a ponad 3 proc. wzrost zanotował amerykański rynek technologiczny. Aktualne więc pozostaje pytanie skąd taka słabość naszego rynku względem Eurolandu czy USA, skoro od kilku miesięcy większość zagranicznych rekomendacji dotyczących polskich akcji było pozytywnych. Odpowiedź na to pytanie w dużej mierze poznamy już w najbliższych dniach, kiedy okaże się jakie było w maju saldo wpłat i umorzeń krajowych funduszy inwestycyjnych.

Sektorowo najmocniej zachowywały się banki. Subindeks WIG-Banki wzrósł o 3,2 proc., do czego w największym stopniu przyczyniły się akcje BRE (+6,8 proc.) oraz Pekao (+5,4 proc.). Te dwa papiery były jednocześnie najmocniejszymi akcjami z grona WIG20. Przyzwoitą stopę zwrotu +1,4 proc. zanotował też subindeks WIG-Budownictwo dzięki wzrostom PBG (+4,7 proc.) oraz Mostostal Zabrze (+4,3 proc.). Bohaterem negatywnym był natomiast Cersanit (-10,2 proc.). Słabsze zachowanie tych akcji tłumaczy ostatni raport kwartalny, w którym spółka poinformowała, że zysk netto grupy spadł w pierwszym kwartale do 20,7 mln zł z 28,9 mln zł rok wcześniej, podczas gdy konsensus prognoz zakładał spadek do poziomu 27,8 mln zł. Ten gorszy wynik w ostatnim tygodniu skutkował obniżeniem ceny docelowej dla akcji spółki przez KBC Securities oraz Citigroup. Akcjom Cersanitu nie pomogło nawet oświadczenie głównego akcjonariusza Cersanitu pana Michała Sołowowa, który powiedział, że po fuzji ze spółką Opoczno chce zachować swój dotychczasowy większościowy udział w spółce (50,19 proc.), co z kolei oznaczałoby konieczność dokupienia przez pana Sołowowa 5,7 mln akcji dla utrzymania tegoż udziału.

Wśród danych makroekonomicznych publikowanych w zeszłym tygodniu na uwagę zasługiwała kwietniowa dynamika sprzedaży detalicznej w Polsce. Raport okazał się nieznacznie gorszy od rynkowych oczekiwań (+17,6 proc. przy prognozach +19,1 proc.), ale wzrost wyższy niż przed miesiącem (+15,7 proc.) z jednej strony uspokoił graczy obawiających się spowolnienia w gospodarce, z drugiej zaś nie dawał RPP argumentu do podniesienia stóp procentowych już w maju. Rynek nie zareagował na ten raport. Publikacja kwietniowej stopy bezrobocie na poziomie 10,5 proc. również nie wpłynęła na nastroje, ponieważ oczekiwano poziomu 10,6 proc. Nastroju nie zmieniła także środowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej o pozostawieniu stóp na dotychczasowym poziomie. Takiego rozwiązania spodziewała się większość analityków, którzy sugerowali, że Rada poczeka z decyzją o zacieśnieniu polityki do czerwca, kiedy znana będzie nowa projekcja inflacji. Wreszcie obrazu rynku nie zmienił także raport o wzroście PKB w I kwartale 2008 roku do poziomu 6,1 proc., pomimo iż konsensus prognoz mówił o wzroście 5,8 proc.

Sytuacja techniczna rynku nie zmieniła się ani o jotę. WIG20 po wcześniejszym powrocie do formacji trójkąta symetrycznego, który kształtuje się od ponad 4 miesięcy, utrzymał się w neutralnej okolicy połowy wysokości formacji. W krótkim terminie bardziej prawdopodobny wydaje się ruch w kierunku dolnego ograniczenia, które aktualnie znajduje się na poziomie ok. 2780 pkt. O perspektywie średnioterminowej zdecyduje dopiero wybicie z formacji, do którego na razie jest raczej daleko.