Sprawa Grecji jest wciąż w toku

Weekend, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, nie przyniósł wiążących decyzji w sprawie rekapitalizacji banków, redukcji długu Grecji cz tez wzmocnienia siły EFSF.

Niemiecka kanclerz zapowiedziała, że do przełomu dojdzie w środę, kiedy to maja zostać podjęte daleko idące decyzje. Rynkami nadal żądzą plotki i spekulacje. Mówi się, że banki będą potrzebować około 108 mld euro. Co więcej rządzy strefy euro wraz z MFW postawiły  bankom ultimatum, które zakłada, że jeżeli banki nie zgodzą się na straty wynoszące co najmniej 50%, to zostanie ogłoszone bankructwo Grecji.  Niedzielne spotkanie ni e przyniosło również porozumienia w kluczowej sprawie wzmocnienia EFSF, gdzie proponowane są wciąż dwa odmienne typu rozwiązań.

Pomimo istniejących niejasności na drodze wychodzenia z kryzysu obserwujemy większe zainteresowanie bardziej ryzykownymi aktywami. Dolar amerykański znalazł się ponownie pod presją sprzedających, co było motorem do silniejszego ruchu na eurodolarze i w konsekwencji doprowadziło do wyłamania się kursu górą z szerszego zakresu wahań. Na fali nieco lepszych nastrojów związanych z postępem w kwestii rozwiązania europejskiego kryzysu zadłużenia umocnił się również złoty. Nastroje wyraźnie poprawiły też doniesienia z Chin na temat indeksu PMI w październiku, który wskazał, że aktywność chińskiego sektora przemysłu dobiła pod trzech miesiącach regresu.  Natomiast wstępne dane na temat indeksu PMI ze strefy euro i Niemiec były w większości słabsze niż oczekiwał tego rynek, co przekłada się obecnie na lekkie spadki na euro. 

Obszerny pakiet pomocowy, nad którym pracują unijni decydenci może rozczarować, jednak rynki powinny mieć na względzie fakt, że prace są prowadzone nad zestawem  problemów jednocześnie.

EURPLN
Na fali poprawy nastrojów na wartości zyskała nasza krajowa waluta. EURPLN nie zdołał przełamać oporu na poziomie 4,4290 w postaci 61,8% Fibo, co było symptomem do powrotu do spadków. Złoty umocnił się w rejon  tuz poniżej 4,35 PLN za euro.  Jednak dopiero zejście poniżej poziomu 4,32 w średnim terminie powinno być symptomem do dalszej aprecjacji naszej krajowej waluty. Jak na razie możliwy jest powrót w rejon 4,40.

EURUSD
Na eurodolarze obserwujemy bardo dużą zmienność. Parze udało się wyłamać góra z szerszego zakresu wahań, co z technicznego punktu widzenia wskazuje na możliwość dalszych wzrostów w rejon strefy oporu 1,3980-1,4022, której dolne ograniczenie wyznacza projekcja 127,2% całości ruchu korekcyjnego  w całej październikowej fali wzrostowej. Górne ograniczenie to z kolei zniesienie 61,8% Fibo. Najbliższym wsparciem pozostają okolice 1,3800.

GBPUSD
Podobnie jak eurodolar, GBPUSD również wybił się góra z zakresu wahań, co powinno sprzyjać w krótkim terminie kontynuacji wzrostów w rejon 1,6058. Najbliższe wsparcie wyznaczają okolice 1,5920, a obserwowana korekta silnych piątkowych wzrostów na tej parze swoim zasięgiem nie powinna przekroczyć poziomu 1,5860. 

USDJPY
Obserwowana w piątek słabość dolara przyczyniła się do spadków na USDJPY i ustanowienia nowego minimum historycznego minimum. Obecnie poziom 76,4 jenów za dolara wyznacza najbliższy opór. Tak niski poziom na USDJPY może grozić interwencją japońskiego banku centralnego.

Źródło: IDM SA