Turyści w Polsce wydają kartami w punktach stacjonarnych ponad dwa razy więcej niż Polacy

fot. Stokkete / Shutterstock

Zagraniczni turyści, choć odpowiadają jedynie za 5 proc. wszystkich transakcji przetwarzanych w Polsce, generują już od 7,5 do 9,5 proc. całkowitych przychodów – wynika z analizy danych transakcyjnych platformy Adyen za okres styczeń–sierpień 2025 r. W transakcjach w punktach sprzedaży stacjonarnej (POS) wartość koszyka zagranicznego kupującego jest istotnie wyższa niż polskiego konsumenta. Najwięcej ze wszystkich odwiedzających Polskę wydają goście z USA.

Polska umacnia swoją pozycję jako atrakcyjny kierunek turystyczny w Europie Środkowej – i coraz wyraźniej widać to także w danych płatniczych. Analiza transakcji przetwarzanych przez platformę Adyen w okresie od stycznia do sierpnia 2025 roku pokazuje, że zagraniczni goście, mimo że stanowią stosunkowo niewielką część ogółu kupujących, mają nieproporcjonalnie duży wpływ na przychody polskiego handlu.

Amerykańscy turyści liderami wydatków

W transakcjach w punktach sprzedaży stacjonarnej (POS) wartość koszyka zagranicznego kupującego jest średnio o 117,2 proc. wyższa niż w przypadku polskiego konsumenta. Dane Adyen wskazują, że turyści odpowiadają już nawet za niemal 10 proc. całkowitych przychodów POS w Polsce, a wśród najaktywniejszych narodowości przodują goście ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Wielkiej Brytanii.

Dane pokazują wyraźne różnice w średniej wartości transakcji POS w zależności od kraju pochodzenia kupującego. Amerykańscy turyści wydają w Polsce średnio aż o 366 proc. więcej na pojedynczą transakcję niż Polacy. Goście z Niemiec zostawiają o 114 proc. więcej, a Brytyjczycy – o 93 proc. więcej. To oznacza, że każdy zagraniczny gość w punkcie stacjonarnym generuje wartość, która jest trudna do osiągnięcia wśród klientów krajowych.

– Dane transakcyjne jednoznacznie wskazują, że turystyka z zagranicy to nie tylko kwestia wizerunkowa czy kulturowa – to realny motor przychodów dla polskiego handlu. Fakt, że 5 proc. transakcji generuje niemal 10 proc. przychodów, pokazuje ogromy potencjał tego segmentu. Firmy, które potrafią dostosować swoją ofertę płatniczą do potrzeb zagranicznych klientów – na przykład akceptując preferowane przez nich metody płatności czy waluty – mogą znacząco zwiększyć swoje przychody – mówi Matouš Michněvič, Country Manager CEE w Adyen.

Polska i Czechy – dwa rynki, podobny trend, różna skala

Ciekawy kontekst dla polskich danych stanowi porównanie z Czechami – południowym sąsiadem kojarzącym się z silnie rozwiniętą turystyką międzynarodową. W obu krajach zagraniczni kupujący odpowiadają za ok. 5 proc. wszystkich transakcji, jednak w Czechach różnica w wydatkach jest jeszcze bardziej widoczna – koszyk POS zagranicznego turysty jest tam aż o 179 proc. wyższy od lokalnego nabywcy. Co więcej, udział przychodów z turystycznych transakcji POS w Czechach rośnie sezonowo – z 17 proc. w miesiącach zimowych do 20 proc. w lipcu i sierpniu.

W czeskim przypadku najbardziej „rozrzutni” są turyści z Irlandii, którzy wydają aż o 716 proc. więcej na transakcję niż Czesi, a także goście z USA (+284 proc.) i Węgier (+115 proc.). Jak widać, Europa Środkowa staje się coraz atrakcyjniejszym kierunkiem dla zamożnych turystów zagranicznych, a Polska – idąc w ślady południowych sąsiadów – ma szansę jeszcze pełniej wykorzystać ten potencjał.

Szansa dla handlu i usług – jak przyciągnąć zagranicznego klienta

Rosnący udział turystów w przychodach polskiego handlu stacjonarnego stawia przed przedsiębiorcami konkretne wyzwania, ale i szanse. Zagraniczni goście oczekują płynnych doświadczeń płatniczych – możliwości zapłaty preferowanymi metodami płatności, obsługi w wielu walutach i bezproblemowego procesu transakcyjnego. Dla firm działających w branży hotelarskiej, gastronomicznej czy w handlu detalicznym oznacza to konieczność inwestycji w nowoczesną infrastrukturę płatniczą. Szczególnie istotne jest to w kontekście sezonowości – w miesiącach letnich, gdy ruch turystyczny osiąga szczyt, gotowość do obsługi międzynarodowych klientów może bezpośrednio przełożyć się na wyższe przychody.

– Polskie miasta – Warszawa, Kraków, Gdańsk – przyciągają coraz więcej międzynarodowych podróżnych, którzy są gotowi wydawać znacząco więcej niż lokalni konsumenci. Rosnąca liczba zagranicznych klientów oznacza dla handlu konieczność myślenia o płatnościach w kategoriach globalnego doświadczenia zakupowego. Im mniej tarć na etapie finalizacji transakcji, tym większa szansa na wyższy koszyk i powtarzalność zakupów – dodaje Matouš Michněvič z Adyen.