Wolnoć Tomku w swoim domku, czyli wybieramy ubezpieczenie mieszkania

Ubezpieczenie domu chroniące komin przed uszkodzeniem przez Świętego Mikołaja czy polisa na wypadek zalania sąsiada spowodowanego uszkodzeniem 300-litrowego akwarium. To tylko niektóre z polis mieszkaniowych, jakie zapisały się w historii. Ubezpieczyć można obecnie niemal wszystko – od podłogi po dach naszego domu. Prawda jest jednak taka, że dobrze dobrany zakres ubezpieczenia powinien obejmować ochroną tylko te elementy majątku, które na co dzień rzeczywiście tego potrzebują – podkreślają przedstawiciele Gothaer TU S.A.


Ubezpieczenie, choć nie uchroni nas przed przykrymi zdarzeniami, to jednak zapewni rekompensatę finansową na pokrycie niespodziewanych wydatków na remont czy odbudowę domu, jeśli tylko wypadki, którym uległ nasz majątek były uwzględnione w polisie. Taką świadomość ma już coraz więcej Polaków. I słusznie, bo liczby przedstawiające relację „cena polisy-wartość szkody” mówią same za siebie. Z wyliczenia przygotowanego przez Gothaer wynika, że w kończącym się już roku średnia wysokość szkody w mieszkaniu była sześć razy większa niż roczna składka ubezpieczeniowa. – Jeszcze kilka lat temu posiadanie polisy było swego rodzaju luksusem. Dziś dobrowolne ubezpieczenia majątkowe są dużo powszechniejsze i coraz częściej stają się konieczną pozycją w domowym budżecie– ocenia Anna Materny, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych w Gothaer TU S.A.

Okna, ubrania i znaczki, czyli przedmiot ubezpieczenia


Jeśli myślimy o ubezpieczeniu mieszkania lub domu, to zastanówmy się trzy razy zanim podejmiemy ostateczną decyzję, gdyż oferta rynkowa jest naprawdę bardzo szeroka. – Nie zawsze i nie każdy potrzebuje ubezpieczać wszystko, jednak z roku na rok na popularności zyskuje ochrona wyposażenia naszego „M”. Zabezpieczenie się przed kradzieżą sprzętu elektronicznego czy mebli to już nie nowość. Wśród niecodziennych obiektów, które ubezpieczamy znajdują się przedmioty takie jak biżuteria, dzieła sztuki, ubrania, fortepiany czy cenne kolekcje znaczków, ale także oczka wodne czy fontanny – mówi Anna Materny. Gwarancję wypłaty satysfakcjonującej sumy odszkodowania będziemy mieć tylko wtedy, jeśli przed zakupem polisy dokonamy rzetelnej wyceny posiadanych przedmiotów. Wówczas też uzyskamy informację, jakiego zakresu ubezpieczenia potrzebujemy.

W domu i tramwaju, przed wiatrem i kradzieżą, czyli zakres ochrony


Wbrew powszechnej opinii ubezpieczenie mieszkania nie musi być kosztowne. Kluczową sprawą jest dobór polisy dopasowanej do konkretnych potrzeb. Gdy nasz dom znajduje się
w niedalekiej odległości od rzeki, wówczas warto pomyśleć o zabezpieczeniu się na wypadek powodzi, w innych przypadkach to świadczenie możemy wykluczyć. Wybierając polisę, warto też zwrócić uwagę, jakie świadczenia dane towarzystwo oferuje w cenie. Coraz częściej spotykanym dodatkiem jest home assistance, w ramach którego  można liczyć na pomoc hydraulika w przypadku pękniętej rury czy ślusarza, gdy zatrzasną się drzwi nawet w ciągu kilku godzin od momentu zgłoszenia problemu.

Warto dodać, że ochroną można objąć także przedmioty, z których korzystamy na co dzień poza miejscem zamieszkania takie jak tablety, laptopy czy aparaty fotograficzne. Nawet jeśli dojdzie do ich utraty lub zniszczenia w tramwaju czy na ulicy, możemy liczyć na wypłatę odszkodowania. Musimy tylko zwrócić uwagę, czy taki zakres działania polisy wynika z umowy, którą podpisujemy z ubezpieczycielem – radzi Anna Materny z Gothaer.

Jak podkreślają przedstawiciele Gothaer, polisy mieszkaniowe są jednymi z najtańszych na rynku. Biorąc pod uwagę wartość ubezpieczonego mienia, składki roczne są relatywnie niskie i zaczynają się już od ok. 100 zł. W zamian nabywamy nie tylko finansowe zabezpieczenie na wypadek szkód, ale przede wszystkim zaoszczędzamy sobie niepotrzebnych zmartwień i problemów, gdy do trudnej sytuacji rzeczywiście dojdzie.