Masowo płacimy za subskrypcje, z których nie korzystamy. Apka ING pomoże uporządkować subskrypcje

Prawie połowa Polaków korzysta aktualnie z jakiegoś rodzaju subskrypcji – pokazało badanie wykonane na zlecenie ING Banku Śląskiego. W takim modelu dostępu do usług lub produktów cenimy sobie wygodę, oszczędności oraz możliwość korzystania z unikalnych treści. Zdecydowanie najbardziej rozpowszechnione są subskrypcje na treści wideo, muzykę, gry, książki i audiobooki. Popularne są również subskrypcje na usługi e-commerce oraz narzędzia IT (oprogramowanie lub rozwiązanie chmurowe). Już 5 proc. respondentów zadeklarowało, że subskrybuje narzędzia AI. Jednocześnie niemal 40 proc. badanych przyznało, że zdarzyło im się opłacić subskrypcję usługi, z której nie korzystali.

fot. Bruno Cervera / Pexels

Badania wskazują, że subskrypcje seriali, muzyki lub platform gamingowych stanowią stały element naszych miesięcznych wydatków. Korzysta z nich już blisko połowa Polaków, ale aż 38 proc. zdarzyło się opłacać usługi, których nie używają. Nie dziwi więc, że ponad 80 proc. badanych chce kontrolować wydatki na subskrypcje. ING daje teraz taką możliwość – w aplikacji Moje ING, w jednym miejscu, można nie tylko zobaczyć wszystkie swoje subskrypcje, ale zablokować płatności, za te, z których nie korzystamy. To kolejne rozwiązanie w ramach kampanii „ING. Twój asystent”, które pomaga mieć większą kontrolę nad codziennymi finansami – powiedziała Barbara Pasterczyk, Dyrektor Banku odpowiedzialna za komunikację marketingową w ING Banku Śląskim.

Regularnie z produktów i usług w modelu subskrypcyjnym korzysta obecnie ok. 46 proc. Polaków i większość z nich korzysta z wielu tego typu usług. Najczęściej jesteśmy użytkownikami 2 do 3 (taką liczbę zadeklarowało 42 proc. badanych), ponosząc za nie koszty w granicach 150 zł miesięcznie.

Chętnie płacimy za wygodę i unikalność

Najważniejszym argumentem za korzystaniem z subskrypcji jest wygoda – wskazało na nią 47 proc. badanych. Nie dziwi więc, że najbardziej popularna forma płatności za tego typu abonament to powiązanie go z kartą bankową, aby cykliczne rozliczenie było automatyczne. W taki sposób swoje zobowiązania za subskrypcje reguluje ponad połowa Polaków. Badanie pokazało, że taka forma płatności jest szczególnie popularna wśród najmłodszej grupy respondentów – wybiera ją aż 69 proc. osób w przedziale wiekowym 18-24 lat. Wraz z wiekiem maleje odsetek osób, które automatyzują swoje cykliczne płatności. Dla kontrastu, osoby ze starszych pokoleń preferują samodzielne opłacanie subskrypcji np. przelewem. Z takiego rozwiązania korzysta aż 55 proc. osób w wieku 45-60 lat.

Poza wygodą, w subskrypcjach cenimy sobie dostęp do unikalnych treści lub produktów (33 proc. odpowiedzi). Część znanych serwisów oferuje swoje autorskie produkty, które nie są dostępne w innych platformach, co może świadczyć o ich przewadze konkurencyjnej. Nie bez znaczenia jest też kwestia oszczędności: co trzecia badana osoba wskazała, że taka forma korzystania z produktów i usług jest tańsza, niż jednorazowa płatność. Już 22 proc. ankietowanych podkreśla, że nie chce pamiętać o cyklicznych płatnościach za zamawiane produkty czy usługi, dlatego woli je automatyzować właśnie w formie subskrypcji.

Generacja Z i Millenialsi jako najbardziej „zasubskrybowani”

Skłonność do użytkowania subskrypcji jest skorelowana z wiekiem. Najmłodsi respondenci (18-24 lat) korzystają z nich dwa razy częściej, niż najstarsza badana grupa (45-60 lat).

W całej badanej populacji wyraźnie widać, że subskrypcjami pierwszego wyboru są platformy streamingowe z wideo (korzysta z nich 75 proc. Polaków). Respondenci z każdej grupy wiekowej deklarują, że jest to najczęściej używana przez nich subskrypcja. W pozostałych typach produktów i usług widać pewne różnice związane z wiekiem użytkowników. Młodzi respondenci chętnie decydują się na subskrypcje narzędzi IT lub rozwiązań AI. Z kolei konsumenci z grupy wiekowej 45-60 lat częściej wybierają subskrypcje na czasopisma.

W pokoleniu Millenialsów (osoby w wieku 25 do 34 lat) widać największe zróżnicowanie, jeśli chodzi o rodzaj subskrypcji, z których korzystają respondenci. Są one też bardziej specjalistyczne. Przykładowo, już 20 proc. badanych (najwięcej ze wszystkich badanych grup) zadeklarowało, że subskrybuje narzędzia IT. Największa jest też w tej grupie liczba użytkowników subskrypcji produktów e-commerce (37 proc.).

Pewną ciekawostką jest to, że stosunkowo mało rozpowszechnione są znane od lat aplikacje sportowe i związane ze zdrowiem czy też mobilne aplikacje edukacyjne. Liczba ich użytkowników jest porównywalna z liczbą osób, które zadeklarowały korzystanie z płatnego dostępu do narzędzi AI. Wśród Millenialsów subskrybuje je już 8 proc. badanych.

Staramy się kontrolować wydatki na subskrypcje

Zdecydowana większość badanych (84 proc.) deklaruje, że ważne jest dla nich, aby kontrolować wydatki związane z subskrypcjami. Najczęściej robimy to po prostu przeglądając swoje konto bankowe pod kątem wydatków (robi tak 63 proc. posiadaczy subskrypcji). Przeważająca większość użytkowników subskrypcji nie przekracza miesięcznie 150 zł w wydatkach na ten cel. Jednocześnie co dziesiąty badany wskazał, że nie wie, ile dokładnie przeznacza na tą kategorię wydatków.

Pewnym zaskoczeniem może być fakt, że aż 38 proc. badanych przyznało, że co najmniej raz zdarzyło im się, że opłacili subskrypcję, z której nie korzystali. Najczęściej zdarza się to najmłodszym respondentom, co zadeklarowało aż 48 proc. osób w wieku 18-24 lat. Zapytani o to, czy są zainteresowani możliwością czasowego zablokowania opłat za subskrypcje, respondenci wskazali, że jak najbardziej. Byłoby to dla nich przydatne przede wszystkim wtedy, kiedy wcale lub tymczasowo nie będą chcieli korzystać z konkretnej subskrypcji (ale nie wykluczają tego, że po pewnym czasie do niej wrócą) lub kiedy będą poszukiwać w danym okresie oszczędności.

W aplikacji Moje ING można zobaczyć jakie serwisy regularnie obciążają nasze konto, jeśli tylko opłaca się je kartą bankową – rozpoznawanych jest już ponad 40 popularnych usług. Prognozy tych płatności pomagają uzmysłowić sobie, ile tych serwisów mamy aktywnych i jaka jest wartość tych wydatków w skali miesiąca. W razie potrzeby można zablokować nadchodzące cykliczne płatności z tytułu subskrypcji i abonamentu, którego prognozy widzimy w Moim ING. Dostawca produktu lub usługi nie obciąży automatycznie karty, a klient zyskuje czas na zastanowienie się nad tym, czy chce w przyszłości subskrypcję odblokować, czy może jednak skontaktować się z dostawcą i zupełnie z niej zrezygnować. Co ważne, samo zablokowanie płatności nie jest równoznaczne z zerwaniem umowy na subskrypcje. W przypadku niektórych dostawców, aby definitywnie zakończyć relacje, należy przejść przez procedurę zerwania umowy.

W jednym czasie można mieć zablokowanych do pięciu subskrypcji na każdej z kart i można odblokować je w każdej chwili, np. wtedy, kiedy znów zauważymy potrzebę korzystania z nich.

Funkcję blokowania płatności za subskrypcje Bank promuje w ramach kampanii „ING. Twój asystent. Przypomni, podpowie, poinformuje”. Funkcjonalność dostępna w aplikacji Moje ING jest również promowana w różnorodnych kanałach komunikacji: Telewizji, Internecie, a także na wiatach przystanków autobusowych, na siłowniach, uczelniach czy w kinach.

Link do spotu tu: https://youtu.be/XFvbrD4L_DY

Agencja odpowiedzialna za kreację: Brain

Agencja odpowiedzialna za digital: GONG

Agencja odpowiedzialna za PR: Hill+Knowlton Strategies

Media: Mullen Lowe Media Hub

Źródło: ING