Na rynku ciągle widoczny jest popyt na złotego

Polska waluta o godzinie 08:00 wyceniana była następująco: 4,2722 EUR/PLN, 3,2812 USD/PLM, 3,5310 CHF/PLN – oscylując blisko wczorajszego zamknięcia. Rentowności polskiego długu na rynku wtórnym w dalszym ciągu spadają i wynoszą aktualnie 5,680% w przypadku instrumentów 10-letnich.

W trakcie wczorajszej sesji złoty minimalnie zyskał (EUR/PLN -0,14%, USD/PLN  -0,22%, CHF/PLN -0,21%), chociaż w trakcie handlu była zauważalna realizacja zysków przez część inwestorów. Ruch od szczytu z 14 grudnia przyniósł już umocnienie złotego o przeszło 25gr względem euro, stąd naturalnym jest, iż część kapitału postanowiła zamknąć pozycje tym bardziej, że sytuacja w Euro-Strefie w dalszym ciągu jest nierozwiązana. Co ciekawe w trakcie wczorajszego handlu również węgierski forint zaliczył mocną końcówkę handlu ostatecznie umacniając się o 0,22% wobec wspólnej waluty. Wczoraj Bank Węgier zadecydował o pozostawieniu dotychczasowej stopy na poziomie 7,00% (najwyższy poziom w Europie), tymczasem rynek spodziewał się podwyżki o 50pb. Ponadto przedstawiciel rządu węgierskiego, Tibor Navracsics, ostudził nastroje wokół szybkiego porozumienia na linii Orban – KE, MFW.  Częściowo tak dobre zachowanie forinta można tłumaczyć faktem, iż rynek w dalszym ciągu zakłada kolejne podwyżki stóp w najbliższym okresie.

Głównie jednak wczorajsze umocnienie się walut emerging markets należy przypisać względnej stabilizacji na eurodolarze, gdzie negatywne plotki nt. potencjalnego bankructwa Portugalii i impas ws. Grecji nie przyniosły głębokich spadków, a wsparcie na 1,30 USD zostało tymczasowo wybronione.

Warto nadmienić, iż w trakcie wczorajszej sesji Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOIR) podwyższył swoją prognozę wzrostu PKB dla Polski w 2012r. z 2,2% do 2,3% jednocześnie obniżając szacunki dla całego regionu z 3,2% do 3,1%. W piątek poznamy wstępny odczyt PKB za rok 2011r., gdzie sugestie ze strony MF nakreślają, iż może to być nawet 4,2% wobec 4,0% oczekiwanego przez rynek.

Ponadto podczas wczorajszego handlu opublikowany został raport Bank of America/Merrill Lynch, w którym czytamy, iż RPP najprawdopodobniej podniesie stopy procentowe o 50 punktów bazowych jeszcze w pierwszej połowie 2012r. Głównym przytaczanym powodem są obawy inflacyjne. Wpisuje się w to w coraz wyraźniej rysujące się oczekiwania odnośnie zaostrzenia jastrzębiej polityki gremium. Pomimo, iż poprzednie ankiety agencji informacyjnych pokazywały, że zdecydowana większość obserwatorów zakładała spadek stóp to na rynku od pewnego czasu mówiło się o możliwości podwyższenia stopy (opcja za była ostatnimi czasy wspierana przez wypowiedzi poszczególnych członków Rady), jednak szacowało się, iż może to mieć miejsce najwcześniej w III/IV kwartale 2012r.

Z technicznego punktu widzenia wczorajsza sesja przyniosła potwierdzenie, iż na rynku w dalszym ciągu jest popyt na złotego. Długi górny cień na świecy dziennej pokazuje, że pomimo realizacji zysków przez część kapitału na rynku ciągle są inwestorzy zakładający dalszą aprecjacje złotego w krótkim terminie.

   
Konrad Ryczko
Analityk

Źródło: DM BOŚ