Od dwóch lata działa Rekomendacja S, ale kredyty walutowe nadal dominują

„Obecnie 73% nowo zaciąganych na rynku kredytów (dane na kwiecień br.) to kredyty walutowe. Dla porównania w styczniu 2006 r. było to 69%. Różnica w oprocentowaniu między kredytem w złotych i we franku sięga już 3,5 pkt. proc. i ciągle rośnie. Wybór franka szwajcarskiego daje przeciętnemu kredytobiorcy ratę niższą o prawie 500 zł niż w wypadku kredytu w złotych. Wydaje się, że w najbliższym czasie udział kredytów we frankach może jeszcze wzrosnąć ze względu na powiększającą się różnicę w wysokości oprocentowania i rat. ” – czytamy w portalu.

„Co ciekawe, mimo obowiązywania Rekomendacji S, w kilku bankach można dziś dostać we franku szwajcarskim wyższy kredyt niż w złotym. Tak jest m.in. Polbanku i BZ WBK. Expander sprawdził, ile banki gotowe są pożyczyć 4-osobowej rodzinie o łącznych dochodach 3500 zł netto (mieszkającej w 100-tysięcznym mieście), która chce zaciągnąć kredyt o 30-letnim okresie spłaty z możliwie niskim wkładem własnym (w większości przypadków będzie to kredyt na 100 proc. wartości nieruchomości).” – jak podaje portal Inwestycje.pl.

Spadek liczby wniosków o kredyt uderzył głównie w banki oferujące pożyczki jedynie w złotym. Niektóre banki – jak choćby ING – zmienia ostatnio podejście angażując się w udzielanie kredytów we frankach.