SKOK-i chcą się uwolnić od nadmiernych regulacji prawnych

Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo Kredytowe (SKOK) są przeregulowane, świadczone przez nie usługi są obłożone nadmiernymi restrykcjami, nieadekwatnymi do ich działalności. Obowiązujące przepisy prawa są nieadekwatne do działalności kas – takie wnioski płyną z Białej Księgi, opracowanej przez Instytut Staszica, poświęconej SKOK-om, którą zaprezentowano podczas XXVII Krajowej Konferencji SKOK-ów w Gdańsku.

discovery, YAY Foto

List do uczestników obradującej 28 czerwca w Gdańsku Konferencji wystosowali m.in. prezydent RP Andrzej Duda, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski i przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda. Wiele mówiono o nowoczesnych technologiach na rynku finansowym, ale największe zainteresowanie i emocje uczestników wzbudziła Biała Księga Instytutu Staszica pt. „Regulacja, nadregulacja, misja”.

Na potrzebę opracowania już na poziomie rządowym wizji miejsca kas na rynku finansowym w Polsce wskazywał Rafał Matusiak, prezes Krajowej SKOK. Jego zdaniem regulacje prawne powinny stworzyć otoczenie, w którym kasy będą mogły pomagać finansowo ludziom, szczególnie tym zagrożonym wykluczeniem finansowym.

„W pierwszej kolejności na pewno należy się skupić na naszym otoczeniu prawnym. Ono zostało stworzone w sposób, który bardzo krępuje naszą działalność i nie chodzi mi tutaj o luzowanie norm ostrożnościowych, tylko o dopasowanie tych norm do specyfiki naszej działalności” – mówił Rafał Matusiak.

Prezes SKOK wskazywał, że od instytucji państwowych kasy oczekiwałyby dopasowania norm prawnych do działalności. „SKOK-i świadczą tylko stosunkowo wąski zakres usług dla osób fizycznych, a w wielu obszarach objęte są restrykcjami typowymi dla dużych banków komercyjnych, świadczących znacznie szersze spektrum usług i operujących na znacznie bardziej ryzykownych instrumentach. Więc doprowadźmy te przepisy do adekwatności, aby z jednej strony zapewniały nam bezpieczeństwo, ale z drugiej strony, żeby nie były nadmiarowe” – mówił Rafał Matusiak.

„Jednym z problemów, który nas dotyka jest potrzeba ponoszenia ogromnych kosztów, związanych tylko i wyłącznie z tworzeniem różnego rodzaju raportów i sprawozdawczości do różnych instytucji nadzorujących bądź to rządowych. Na początku lipca na specjalnym seminarium, zwołanym w Senacie, będziemy rozmawiać o tego rodzaju problemach wraz z bankami spółdzielczymi z parlamentarzystami oraz ze stroną rządową”- dodał prezes SKOK.

Biała Księga SKOK-ów wskazuje, że spółdzielcze kasy oszczędnościowo kredytowe są istotnym elementem rynku usług finansowych, ponieważ są instytucjami, które nie nastawiają się tylko i wyłącznie na maksymalizację zysków. Jako takie powinny mieć zapewnione odpowiednie miejsce na rynku usług finansowych.

„Regulacje ostrożnościowe czy rygory prowadzenia działalności dla SKOK-ów są porównywalne z bankiem komercyjnym, a z drugiej strony obecny stan prawny nie pozwala SKOK-om na prowadzenie wielu rodzajów działalności, które pozwalałyby im kumulować kapitał czy odnosić większe zyski. Sztandarowym przykładem tego jest np. zakaz reklamowania depozytów, które SKOK-i również przyjmują i oprocentowują na identycznej zasadzie, jak robią to banki” – mówił Dawid Piekarz, wiceprezes Instytutu Staszica.

Jego zdaniem tak drastyczne regulacje nie są potrzebne, ponieważ SKOK-i to instytucje, które zgodnie ze stanem prawnym nie są tylko nastawione na zysk, są instytucjami spółdzielczymi, nie prowadzą działalności ryzykownej, tak jak mogą prowadzić banki, a relacja depozytów i kredytów udzielanych przez SKOK-i jest dużo bardziej ostrożna niż w bankach.

Biała Księga SKOK-ów zwraca uwagę na brak pomysłu państwa na wykorzystywanie w sektorze finansowym polskiego kapitału, jakim są SKOK-i.

„Podczas kiedy jednocześnie kolejne rządy mówią o tym, że trzeba wzmacniać siłę polskiego kapitału w sektorze finansowym, naszym zdaniem prostszym sposobem niż np. repolonizacja czy odkupywanie z rąk kapitału zagranicznego banków jest wzmacnianie tego typu instytucji finansowych, które nie są bankami. One są raczej instytucjami spółdzielczymi, ale zapewniają bardzo istotny element na rynku finansowym np. zapobiegają wykluczeniu finansowemu” – mówił Dawid Piekarz, wiceprezes Instytutu Staszica.

Przedstawiciele SKOK-ów sygnalizowali konieczność rozmawiania o wsparciu rządowym dla unowocześnienia np. infrastruktury informatycznej spółdzielczych kas. Jako przykład podawali Wielką Brytanię, gdzie rząd przeznaczył grant finansowy na unowocześnienie systemów informatycznych w uniach kredytowych, dostrzegając w nich wartościowe i istotne uzupełnienie usług finansowych.

„Takie oczekiwanie jest również z naszej strony, ale to nie jest najważniejszy element naszych oczekiwań. To co jest dla nas najważniejsze to naprawa otoczenia prawnego i dopasowanie obowiązujących nas norm do specyfiki naszej działalności i ryzyk, które tutaj występują. – podkreślił Rafał Matusiak, prezes Krajowej SKOK.

Jego zdaniem w pierwszej kolejności, jeżeli chodzi o normy prawne, należy ponownie zająć się ustawą o SKOK-ach i zadbać o to, aby w ustawie znalazły się dodatkowe instrumenty dla kas do szybszego budowania kapitału. Przeglądu wymaga także rozporządzenie Ministerstwa Finansów w zakresie szczególnych zasad rachunkowości, ponieważ zostało ono upodobnione do regulacji, obowiązującej w bankach. Zmian wymagają także normy ostrożnościowe wydawane w postaci rekomendacji przez Komisje Nadzoru Finansowego. W tym zakresie SKOK-i skierowały do KNF własne propozycje.

W Polsce działa 28 SKOK-ów, których członkami jest prawie 1,5 mln osób. Depozyty kas wynoszą 8,64 mld zł, natomiast portfel kredytowy 6 mld zł. Aktywa SKOK-ów stanowią ok. 0,8 proc. aktywów funkcjonujących w naszym kraju instytucji finansowych, udział w depozytach gospodarstw domowych oscyluje na poziomie 3 proc. lokat bankowych, w kredytach jest nieznacznie większy.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP