Rząd przygotował projekt ustawy o emeryturach pomostowych. Podstawą przyznania uprawnień pracy jest kryterium medyczne. Dlaczego więc związki zawodowe i rząd nie mogą się porozumieć?
– Każda ze stron ma swoje oczekiwania i priorytety. Sprawa ta ma jednak dużo głębsze podłoże. Przez lata ani pracodawcy, ani pracownicy nie przejmowali się specjalnie szkodliwością warunków pracy. Skutkiem było umieszczenie uznaniowo w wykazach pracy w warunkach szczególnych wielu stanowisk pracy związanych ze szkodliwymi lub nawet tylko uciążliwymi warunkami pracy. Niespełnienie wymagań przepisów o zapewnieniu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia często traktowano po prostu jako formalność uzasadniającą dodatkowe świadczenia finansowe, a nie jako konieczność poprawy warunków pracy. To musi się to zmienić. Nie powinno się obecnie ustalać rekompensat w postaci dodatków finansowych czy świadczenia emerytalnego z tytułu szkodliwych warunków pracy. Byłoby to bowiem kupowanie zdrowia, a nawet życia.
Co powinien więc zrobić rząd?
– Wprowadzić rozwiązanie przejściowe, czyli tzw. emerytury pomostowe. Będą dotyczyć osób zatrudnionych rzeczywiście w warunkach szczególnych lub o szczególnym charakterze. Adresowane będą tylko do wykonujących ten rodzaj prac, które zgodnie z kryterium medycznym ma taki szczególny aspekt. Możliwość, a nie przymus skorzystania z nich będzie mieć pracownik w wieku okołoemerytalnym. Powinien jednak w swoim interesie pracować jak najdłużej w warunkach lub charakterze odpowiadających jego zmieniającym się z wiekiem możliwościom. Może się to wiązać z koniecznością zmiany z wiekiem rodzaju lub charakteru pracy.
Około 1,1 mln osób uznaje się obecnie za zatrudnione w szczególnych warunkach pracy. Natomiast rząd proponuje, aby prawo do emerytur pomostowych przyznano tylko 130 tys. osób. Skąd taka różnica?
– Przy ustalaniu uprawnień do emerytur pomostowych w wieku okołoemerytalnym musimy kierować się wyłącznie kryteriami medycznymi. W przeszłości tego nie przestrzegano. Stare zasady przechodzenia na wcześniejsze emerytury nie spełniały kryteriów medycznych i nie uwzględniały możliwości ograniczenia z wiekiem sprawności psychofizycznej i wynikającego z tego ograniczenia w wykonywaniu niektórych prac. W oparciu o tak niespójne zasady powstało rozporządzenie Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w warunkach szczególnych lub o szczególnym charakterze. Na jego podstawie wydano 49 zarządzeń i uchwał resortowych, w których znalazło się około 1 tys. pozycji o zróżnicowanej szczegółowości (zawody, rodzaje prac lub stanowiska pracy) zakwalifikowanych jako prace w tzw. warunkach szczególnych lub o szczególnym charakterze.
Dlaczego prawo do świadczeń ma zależeć od rodzaju wykonywanej pracy, a nie zawodu? Na czym polega różnica między pojęciem pracy w warunkach szkodliwych, a niekiedy nawet tylko uciążliwych, od pracy w warunkach szczególnych lub o szczególnym charakterze? A co z pilotami czy maszynistami? Resort pracy proponuje, aby sami pracodawcy ustalali, kto będzie mieć prawo do emerytur pomostowych. Czy to dobre rozwiązanie? Związkowcy zarzucają liście zawodów, że stracą uprawnienia dyżurni ruchu czy nastawniczowie. Czy to prawda?
Więcej: Gazeta Prawna 23.05.2008 (100) – str.14