Ankieta ING: Bywało lepiej

Nie jest źle jeśli o kryzysie czytamy w gazetach i nigdzie indziej go nie widać. Jest źle kiedy staje się on osobistym doświadczeniem – dotyka mnie, moją rodzinę czy znajomych. Z ankiety ING wynika, że blisko połowa z nas zauważyła wokół siebie wzrost liczby osób bez pracy.

Stopa wzrostu gospodarczego w naszym kraju utrzymała się powyżej zera, a więc do technicznej recesji nie doszło. Jednak orzekanie na tej podstawie, że Polsce udało się przetrwać najgorsze może być równie mylne jak ocenianie czy mamy do czynienia z kryzysem tylko przez pryzmat własnych doświadczeń. Skutki wybicia gospodarki z rytmu są bowiem głębokie.

Tym razem klienci korzystający z systemu bankowości elektronicznej ING BankOnLine zmierzyli się z pytaniem jak w porównaniu z drugim kwartałem tego roku zmieniła się liczba znanych im osób bez pracy. Blisko połowa ankietowanych (44%) przyznała, że zauważyli wokół siebie wzrost liczby bezrobotnych, spadek – już tylko 7%, a brak zmian odnotowało 39% respondentów. W ankiecie uzyskaliśmy blisko 37 tysięcy odpowiedzi.

Według rejestrów urzędów pracy w ciągu roku przybyło 285 tys. bezrobotnych, co podbiło stopę bezrobocia z 9,1% do 10,8%. Do rekordowego poziomu 20% z okresu poprzedniej recesji jest jeszcze daleko, ale przecież nikt nie mówi, że to już koniec zwolnień.

Zdaniem ekonomistów ING gospodarka będzie zdolna zatrzymać wzrost stopy bezrobocia dopiero z końcem 1 kwartału 2011r. Do tego czasu może ona nawet na chwilę przebić poziom 14%. Z jednej strony więc bieżące wyniki produkcji i wzrost gospodarczy będą dodawały otuchy, z drugiej warunki na rynku pracy będą się pogarszały jeszcze przez kilka kwartałów.

Źródło: ING Bank Śląski