Po wzroście o ponad 30 proc. w 2025 r. sprzedaż na zagranicznych platformach takich jak Temu, Shein i AliExpress ma w tym roku wzrosnąć już tylko o kilka procent. Według PMR Market Experts by Hume’s część popytu przejmą krajowe platformy handlowe i sklepy internetowe, a cały polski rynek e-commerce będzie rósł do 2031 r. w średnim tempie około 8 proc. rocznie.

W latach 2022–2025 zakupy Polaków na zagranicznych platformach rosły średnio o blisko 20 proc. rocznie. Sprzyjały temu niskie ceny, promocje i szeroki asortyment, a także ekspansja Temu i Shein wspierana dużymi nakładami na marketing i coraz wygodniejszymi dostawami. W 2026 r., według autorów raportu „Handel internetowy w Polsce 2026”, przewaga cenowa azjatyckich platform zaczęła się zmniejszać, a konkurenci skuteczniej rywalizują z nimi ceną, ofertą i szybkością dostaw. PMR wskazuje też na stopniowe nasycanie się popytu na ofertę azjatyckich serwisów.
Do wzrostu kosztów importu przyczyniają się zmiany celne w Unii Europejskiej. Od 1 lipca 2026 r. w przesyłkach spoza UE o wartości do 150 euro obowiązuje tymczasowe cło w wysokości 3 euro za każdą odrębną kategorię taryfową towaru w paczce. Od 1 listopada obowiązuje także unijna opłata za obsługę celną w wysokości 2 euro. Po uruchomieniu unijnego centrum danych celnych dla e-commerce, planowanym na 1 lipca 2028 r., tymczasową stawkę mają zastąpić standardowe cła zależne od rodzaju towaru.
– Najmocniej spowolnienie odczują platformy cross-border oparte na bardzo tanich produktach i koszykach składających się z wielu pozycji. To właśnie w ich modelu biznesowym nowe koszty na granicy UE są najbardziej odczuwalne – mówi Agnieszka Skonieczna, Head Retail Market Analyst w PMR Market Experts by Hume’s.
W badaniu PMR 86 proc. kupujących online zauważyło zmianę cen na zagranicznych platformach, a 82 proc. zadeklarowało, że podwyżki zmieniły ich sposób korzystania z tych serwisów. Respondenci wskazywali, że rzadziej robią tam zakupy, częściej wybierają polskie sklepy i platformy oraz częściej porównują ceny.
Według PMR na zmianie nawyków zakupowych najwięcej zyskają platformy handlowe. Ich rozwój ma napędzać rosnąca liczba sprzedawców i poszerzanie oferty, a także uruchamianie własnych platform sprzedażowych przez duże sklepy internetowe i sieci łączące sprzedaż stacjonarną z internetową. Część popytu mają przejąć również e-sklepy, które konkurują z azjatyckimi platformami ceną i szerokością asortymentu.
– Klienci, którzy rzadziej kupują na azjatyckich platformach, nie rezygnują z zakupów online, tylko szukają podobnie atrakcyjnych cen i szerokiej oferty u innych graczy. Przewagę zyskają ci, którzy połączą konkurencyjną cenę z szybką i wygodną dostawą – dodaje Agnieszka Skonieczna.
PMR przewiduje, że w 2031 r. zakupy w sieci będzie robić blisko 87 proc. internautów w wieku od 16 do 74 lat. Najszybciej odsetek kupujących online ma rosnąć w grupie od 55 do 74 lat, w której między 2025 a 2031 r. zwiększy się o blisko 15 pkt proc.
W latach 2026–2031 dwucyfrowe średnioroczne tempo wzrostu sprzedaży internetowej PMR prognozuje dla chemii gospodarczej, produktów dla zwierząt i biżuterii. Najsłabsze perspektywy analitycy przypisują produktom dla dzieci, co wiążą ze zmianami demograficznymi.
