Nowe cła nie zatrzymały zakupów na chińskich platformach. Według danych aplikacji zakupowej whenUbuy średnia wartość pojedynczego produktu na takich platformach wzrosła w lipcu o 31 proc., a miesięczne wydatki użytkownika utrzymały się powyżej 300 zł.
Z danych aplikacji whenUbuy, agregującej historię zakupów użytkownika z różnych sklepów, wynika, że w lipcu średnie miesięczne wydatki na największych platformach zakupowych wzrosły do 825 zł, o 6 proc. wobec średniej z trzech poprzednich miesięcy. Konsumenci kupowali mniej produktów podczas pojedynczych zakupów, ale wybierali droższe. Średnia cena jednego produktu wzrosła o 3 proc.
Najmocniejsze zmiany dotyczą chińskich platform. Średnia wartość pojedynczego produktu wzrosła tam z 22 zł w czerwcu do 29 zł w lipcu, czyli o 31 proc. Miesięczne wydatki użytkowników pozostały jednak stabilne i ponownie przekroczyły 300 zł na osobę.
Ewa Kraińska, właścicielka whenUbuy, wskazała, że dane nie pokazują odpływu klientów po zmianach celnych.
„Dane pokazują, że przynajmniej na razie nie obserwujemy negatywnego wpływu zmian celnych na wartość zakupów realizowanych na chińskich platformach. Polacy wydają podobne kwoty jak wcześniej, jednak wybierają mniej produktów o wyższej wartości. To raczej zmiana sposobu kupowania niż rezygnacja z zakupów” — mówi Kraińska.
Rośnie rola płatności odroczonych. BLIK odpowiada już za 22 proc. transakcji na największych platformach, a na Allegro jego udział sięgnął 23 proc. Liderem na tej platformie pozostaje Allegro Pay z wynikiem 29 proc., wobec 26 proc. miesiąc wcześniej. Największą zmianę widać na Temu, gdzie usługi Buy Now, Pay Later, takie jak Klarna i PayPo, odpowiadały za 31 proc. transakcji. To niemal trzykrotnie więcej niż w poprzednich miesiącach i najwyższy wynik od początku prowadzenia analiz przez whenUbuy.
Umocniły się automaty paczkowe, zwiększając udział w rynku dostaw o 3 punkty procentowe wobec czerwca.
Osobny wątek to zwroty. W lipcu ich udział spadł do 7 proc. wszystkich zamówień, o punkt procentowy mniej niż miesiąc wcześniej. Najwięcej produktów wraca w kategorii moda, gdzie zwracanych jest ponad 21 proc. zakupów. Między markami widać jednak duże różnice. Najwyższy poziom zwrotów odnotowano w sieci Zara (50 proc.) oraz H&M (41 proc.), podczas gdy Zalando osiągnęło 36,5 proc.
Według whenUbuy wysokość opłaty za zwrot nie decyduje o zachowaniu klientów. Zara i H&M pobierają opłaty za zwrot, a mimo to notują najwyższy odsetek odsyłanych zamówień. Zalando, które oferuje darmowe zwroty, ma wskaźnik niższy niż obie te marki.
„Można odnieść wrażenie, że płatny zwrot skutecznie zniechęca klientów do odsyłania produktów. Nasze dane tego nie potwierdzają. Wielu konsumentów nie ma nawet świadomości, że ponosi taki koszt, ponieważ jest on automatycznie potrącany z kwoty zwrotu. Znacznie większe znaczenie ma wygoda całego procesu oraz możliwość szybkiego odesłania produktu” — podkreśla Kraińska.
