Pokolenie, które płaci za Netflixa kartą zapisaną w telefonie, zamawia jedzenie w dwóch kliknięciach i rezerwuje wyjazd zanim dopije kawę, nie ma cierpliwości do ubezpieczeń pisanych językiem formularzy, regulaminów i infolinii. Balcia chce to zmienić. Właśnie udostępniła nową wersję Balcia App – aplikacji, która ma przenieść ubezpieczenia z kategorii „trzeba to kiedyś załatwić” do świata prostych, mobilnych usług dostępnych od razu: na lotnisku, na stoku, w drodze na zawody albo podczas weekendowego wyjazdu.

Pokolenie Gen Z często nie wchodzi w świat ubezpieczeń przez klasyczne kategorie: mieszkanie, rodzinę czy wieloletnie zobowiązania. Ich codzienność to telefon, laptop, rower, hulajnoga, sprzęt sportowy, obozy biegowe, weekendy rowerowe i spontaniczne plany organizowane z poziomu smartfona. Jeśli ubezpieczenie ma być dla nich naturalne, musi być tak samo proste i dostępne jak inne usługi, z których korzystają na co dzień.
Właśnie pod taki sposób życia Balcia projektuje swoją aplikację. Ubezpieczenie podróżne, ochrona aktywności sportowych, obsługa polisy, kody rabatowe, gry i oferty partnerów mają działać w jednym, prostym środowisku mobilnym. Bez przekopywania się przez długie formularze i bez poczucia, że aplikacja ubezpieczeniowa jest cyfrową wersją urzędowego dokumentu.
Balcia rozwija model app-first
Nowa wersja Balcia App rozwija ten kierunek. Kody rabatowe są widoczne od razu po otwarciu aplikacji. Zgłoszenie szkody ma być szybsze i prostsze, także wtedy, gdy użytkownik potrzebuje natychmiastowej pomocy. Z poziomu telefonu można też zgłosić sprzedaż pojazdu, bez kontaktu z agentem. Obok klasycznej obsługi polisy pojawiają się gry, aktualności, oferty partnerów i treści lifestyle’owe.
– Balcia App nie jest jednorazowym projektem, ale produktem, który będziemy stale rozwijać. Chcemy, żeby aplikacja była dla klienta pierwszym miejscem kontaktu z Balcią, zarówno wtedy, gdy kupuje polisę, jak i wtedy, gdy potrzebuje pomocy, chce skorzystać z rabatu albo załatwić formalności z poziomu telefonu. Naszym celem jest upraszczanie ubezpieczeń i budowanie doświadczenia, które odpowiada na sposób, w jaki ludzie korzystają dziś z usług cyfrowych – przekazuje Beata Grott, Dyrektor Generalny Balcia Insurance.
Zamiast infolinii i długich regulaminów – aplikacja, która załatwia sprawy od razu
W ubezpieczeniach liczy się moment: szybki zakup ochrony przed wyjazdem, dostęp do rabatu, zgłoszenie problemu albo sprawdzenie dokumentów wtedy, gdy są naprawdę potrzebne. Dlatego Balcia przenosi najważniejsze funkcje bliżej głównego ekranu i ogranicza liczbę kroków.
Jeśli użytkownik jest na lotnisku, jedzie na stok, planuje wyjazd treningowy, city break albo bardziej wymagającą aktywność sportową, aplikacja ma pozwolić mu szybko sprawdzić opcje i załatwić sprawę z poziomu telefonu.
Więcej niż miejsce, w którym czeka polisa
Balcia chce, żeby aplikacja ubezpieczeniowa nie była czymś, co otwiera się raz na kilka miesięcy. Dlatego rozwija sekcję „Twoja rozrywka” z grami, aktualnościami, ofertami partnerów i treściami lifestyle’owymi.
To prosta zmiana myślenia: aplikacja nie ma być tylko miejscem, w którym użytkownik sprawdza polisę. Ma być miejscem, w którym można coś załatwić, skorzystać z rabatu, znaleźć ofertę partnera albo wrócić po benefit. To także element strategii, w której Balcia stawia na rozwój jako insurtech: mniej formalności, więcej prostoty i doświadczenie bliższe aplikacjom niż tradycyjnym polisom.
Nowa wersja Balcia App jest dostępna na iOS i Android.
