PRNews.pl - banki, karty, konta oraz marketing i public relations

Najświeższe informacje z PRNews.pl w Twojej skrzynce!

Codziennie aktualne wiadomości ze świata finansów.

Zapisz się na nasz Newsletter ​i bądź na bieżąco z nowościami z branży!

  • Raporty
  • Instytucje
    • Aion Bank
    • Alior Bank
    • Bank BPS
    • Bank Millennium
    • Bank Ochrony Środowiska
    • Bank Pekao SA
    • Bank Pocztowy
    • Banki spółdzielcze
    • BGK
    • Biuro Informacji Kredytowej
    • BNP Paribas
    • Citi Handlowy
    • Compensa
    • Credit Agricole
    • Deutsche Bank
    • DNB
    • EuropAssistance
    • ING Bank Śląski
    • KIR
    • Klarna
    • Link4
    • Mastercard
    • mBank
    • Mondial Assistance
    • mPay
    • Nationale-Nederlanden
    • Nest Bank
    • PKO BP
    • PKO Leasing
    • Plus Bank
    • PolCard from Fiserv
    • Polski Standard Płatności
    • Pru
    • PZU
    • Raiffeisen Digital Bank
    • Revolut
    • Santander Bank Polska
    • Santander Consumer Bank
    • SGB
    • Standard Chartered Polska
    • Toyota Bank Polska
    • Trade Republic
    • Twisto
    • UniCredit
    • VeloBank
    • Visa
    • Volkswagen Bank Oddział Polska
    • Warta
  • Produkty
    • Bankowość internetowa
    • Bankowość mobilna
    • Oszczędzanie
    • Bezpieczeństwo
    • Karty
    • Kredyty
    • Konta
    • Płatności mobilne
    • Ubezpieczenia
  • Analizy
  • Kariera w finansach
  • Szkolenia
  • Forum
  • Newsletter
PRNews.plHydeparkMichał MacierzyńskiKto dyktuje ceny nieruchomości?

Kto dyktuje ceny nieruchomości?

Michał Macierzyński Michał MacierzyńskiMichał Macierzyński - 20.05.2009 (06:52)
Kredyty

Kto dyktuje ceny nieruchomości? Teoretycznie odpowiedź powinna brzmieć: klient. Czy jednak pojawiające się w mediach informacje o średnich cenach to nie efekt oczekiwań klientów, a ogłoszeń wystawianych przez pośredników nieruchomości? Czy w takim przypadku wciąż można mówić o jakichkolwiek średnich cenach i wykorzystywać je w analizach?

Ceny mieszkań od kilku miesięcy nieprzerwanie idą w dół. Patrząc na rozwój sytuacji na rynku pracy, a przede wszystkim na coraz większą niechęć banków do udzielania kredytów hipotecznych, można stwierdzić, że spadki będą trwać jeszcze wiele miesięcy. Czy to jednak możliwe, że nie widzimy pełnego obrazu sytuacji, tylko cały czas obserwujemy wirtualną rzeczywistość serwowaną nam przez agencje pośrednictwa nieruchomości? Jak się bowiem okazuje, większość informacji o cenach ofertowych powstaje na podstawie ogłoszeń dodawanych nie przez samych klientów, a przez agentów nieruchomości!

Polski rynek nieruchomości jest bardzo młody. Można powiedzieć, że rozwinął się w pełni dopiero po 2004 roku. Do tego momentu tylko nieliczni zaciągali kredyty hipoteczne, trudno też mówić o historii, na podstawie której można by wskazać rynkowe trendy. O ile na dojrzałych rynkach analizą rynku nieruchomości zajmują się, poza największymi bankami, wyspecjalizowane firmy lub agencje rządowe, tak w Polsce nawet Komisja Nadzoru Finansowego, oceniając polski rynek nieruchomości, musi korzystać z nieaudytowanych danych jednego z doradców finansowych. Okazuje się bowiem, że w naszym kraju nikt nie publikuje zbiorczych danych na temat cen transakcyjnych obejmujących przynajmniej większość rynku. To, co pojawia się w mediach, to średnia cena ofertowa, ustalana w przeważającej większości nie przez klientów, a przez… agencje nieruchomości. To one dyktują ceny, które następnie pojawiają się w mediach.

Bezkrytyczne powielanie cen marzeń

Media podają swoim czytelnikom przede wszystkim ceny ofertowe, które reprezentują cenę marzeń sprzedającego i które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. To nie jedyny zarzut w stosunku do tak prezentowanych danych. Kolejnym mankamentem jest fakt istotnych różnic w cenach podawanych przez poszczególne serwisy. Czy to możliwe, żeby w tym samym mieście średnia cena ofertowa różniła się w tym samym miesiącu o 9 procent? Wydawałoby się, że średnia cena, to cena średnia. A jednak. Nawet takie różnice występują w przypadku cen podawanych przez dwa najaktywniejsze portale ogłoszeniowe. Co ciekawe, współpracują one też z największymi doradcami finansowymi. Pikanterii dodaje fakt, że różnica pomiędzy średnią ceną ofertową a transakcyjną dla klientów jednego z nich w marcu wynosiła blisko 20 procent. Chociaż tak duża różnica to między innymi wynik stosowania średniej arytmetycznej i mediany, ale trudno znaleźć informacje o tym chociażby w publikowanych przez te podmioty analizach. W marcu średnia cena metra kwadratowego mieszkania w Warszawie wynosiła w zależności od firmy publikującej dane: 9191 zł, 8433 zł i 7688 zł. Trzy różne ceny dla tego samego miasta… Również najnowsze dane z kwietnia pokazują, że nie ma szans na stworzenie wiarygodnej średniej. Z podawanych w mediach informacji średnia dla stolicy to odpowiednio 8853 zł, 8300 zł i 7755 zł.

Jeśli spojrzeć na to z punktu widzenia osoby zaciągającej kredyt, to przy mieszkaniu za 500 tysięcy, przy 20 procentach różnicy w cenie, mowa o różnicy 100 tysięcy złotych, W przypadku przeciętnego warszawiaka oznacza to pracę na ekstra zarobek sprzedawcy przez kolejne 3 lata, nie odkładając dla siebie z całej pensji ani złotówki! To nie wszystko. Do tego należy przecież doliczyć dodatkowe przychody dla banku w postaci około 140 tysięcy złotych odsetek przez kolejne 30 lat. Te pieniądze mogłyby w tym czasie być przeznaczone nie na ratę kredytu, na drobne przyjemności czy chociażby odłożone na przyszłą emeryturę. Dlatego czytając o tym, że kupowanie mieszkania właśnie teraz jest najlepszą inwestycją, a za miesiąc będzie już po promocjach, należy zawsze brać pod uwagę takie obliczenia. Warto również pamiętać o ryzyku związanym z „łapaniem spadającego noża”.

Medialny punkt odniesienia tworzy wirtualną rzeczywistość

Wysokie ceny ofertowe nie biorą się same z siebie. Stanowią punkt odniesienia dla wszystkich uczestników rynku – zarówno deweloperów, jak i kupujących i sprzedających na rynku wtórnym. Ci ostatni wystawiając swoje mieszkanie, sprawdzają ile wynosi cena podobnych lokali w okolicy. Kupujący, mając punkt odniesienia w postaci ceny żądanej za podobne mieszkania, mają świadomość, że maksymalne obniżki wynoszą na przykład 10 procent i tyle właśnie mniej więcej obecnie negocjują. Także dla deweloperów jest to obok ceny metra wyznaczonej w programie „Rodzina na swoim” pewien pułap odniesienia przy wycenie swoich inwestycji. Z całą pewnością nie jest to koszt wybudowania metra, który jest kilkadziesiąt procent niższy od cen transakcyjnych. A brak tych ostatnich, zbieranych i ogłaszanych przez niezależne instytucje, nie stojące po żadnej stronie rynku, to pięta achillesowa polskiego rynku. Efekt? Procentowy wzrost cen nieruchomości, który można było obserwować w USA przez ostatnie 15 lat, w Polsce zajął niecałe 4 lata.

Akceptacja wysokich cen to nie tylko polska przypadłość. Globalizacja i łatwy przepływ kapitału sprawiły, że ceny nieruchomości rosły w zawrotnym tempie na całym świecie. Nie brakuje przecież i Polaków, którzy kupowali „apartamenty” w Bułgarii czy Egipcie, licząc na szybki zarobek i przyczyniając się tym samym do pompowania bańki na tamtych rynkach. Jak to się jednak dzieje, że praktycznie wszystkie statystyki pokazują, że ceny ofertowe stoją w miejscu, a nawet czasami lekko idą w górę?

Pośrednicy ustalają cenę

Uważna analiza ogłoszeń w internecie pomoże dostarczyć odpowiedzi. To nie żaden cud czy silne postanowienie właścicieli mieszkań, którzy upierają się, żeby nie rezygnować z wirtualnych milionów. Jak się okazuje, na największych rynkach, nawet ponad 90 procent wszystkich ofert, które znajdziemy w najpopularniejszych serwisach ogłoszeniowych, to… oferty agencji nieruchomości. To one, a nie bezpośrednio sprzedawcy dyktują medialne przeświadczenie o wysokości i stabilności cen na rynku wtórnym. Ciekawa jest zależność, że ceny odbiegające od średniej wyznaczanej przez agencje, to zazwyczaj oferta sprzedaży bezpośredniej. Patrząc jednak na liczbę ogłoszeń agencyjnych, nie dziwi fakt, że ceny stoją w miejscu. Są one sztucznie podtrzymywane na wysokim poziomie.

Stąd właśnie niewiarygodnie wysoka różnica pomiędzy cenami ofertowymi a transakcyjnymi z tego samego miesiąca, z tego samego miasta! W interesie pośredników jest przecież utrzymywanie wysokich cen ofertowych i ewentualna ich obniżka w czasie negocjacji. W taki też sposób firmy te tłumaczą strategię swoim klientom, w których imieniu działają. Jest to o tyle łatwiejsze, że sprzedający mieszkania zarówno w internecie (skąd czerpią w większości wiedzę na temat obowiązujących cen), jak i w mediach (które publikują dane z tego samego źródła) widzą wysokie, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością ceny. To również na ich podstawie ustalają ceny klienci sprzedający mieszkanie bez pośredników. Swoją ofertę odnoszą do ceny „rynkowej”.

Procentowy udział ogłoszeń pochodzących od pośredników nieruchomości w poszczególnych miastach w 3 największych serwisach

* Analiza obejmowała pierwszych 50 ogłoszeń w danym mieście dostępnych na serwisie 14 maja 2009

Chociaż utrzymanie wysokich cen mieszkań jest w interesie agencji nieruchomości, to trudno oczywiście mówić o jakiejś celowej czy skoordynowanej akcji wszystkich firm. Każda z nich działa przecież na własny rachunek. Tak czy inaczej, efekty takiej samej strategii zaciemniają rzeczywisty obraz rynku, a na tej podstawie powstają błędne analizy. Jeszcze kilka miesięcy temu słyszeliśmy, że najlepszym okresem do kupna jest I kwartał tego roku. Jak widać deweloperzy cały czas ogłaszają kolejne obniżki cen, nie przestają budować, na rynku wtórnym przybywa ofert, a ceny idą cały czas w dół. Warto o tym pamiętać, kiedy kolejny raz przeczytamy o świetnej okazji zakupu wciąż drogiego mieszkania, za kredyt z wyjątkowo wysoką marżą. Również w przypadku, kiedy będzie się nam wmawiało, że najlepsze mieszkania bezpowrotnie znikną i zostaną te o najgorszym rozkładzie i na parterze. Dziwnym trafem deweloperzy w pierwszym rzędzie wyprzedają obecnie właśnie takie lokale. Paradoks?

Pamiętajmy, że chociaż nie widzimy pieniędzy z kredytu i są one zazwyczaj tylko cyferkami na potwierdzeniu przelewu, to jest to realny dług, który trzeba będzie odpracować z odsetkami. Skoro jeden mit padł i okazało się, że mieszkania mogą tanieć, warto dwa razy się zastanowić, czy nie poczekać na przykład jeszcze 3 miesiące, zamiast przez kolejne 360 zastanawiać się nad słusznością swojej decyzji. Lepiej nie łapać gołą ręką spadającego noża. Warto zatem krytycznie podchodzić do pojawiających się cen, pamiętając, kto je najczęściej wyznacza. Trzeba pamiętać chociażby o tym, że taka cena zawiera na przykład wliczoną prowizję agencji (ponad 5 procent) i przynajmniej kilka procent rabatu dla kupującego.

Rynek postawiony na głowie

Ceny nieruchomości w Polsce bardzo szybko osiągnęły abstrakcyjny pułap, przynajmniej biorąc pod uwagę zawartość naszych kieszeni. Nikt nie zastanawia się, dlaczego na Zachodzie przez dziesięciolecia podstawowy kredyt w ofercie przyznawano na 20 lat z wymaganym kilkudziesięcioprocentowym wkładem własnym. Nikt już nie wspomina, że przez całe dziesięciolecia wartość nieruchomości rosła wg wskaźnika inflacji plus 2-3 punkty procentowe. Nawet w dobie największego kredytowego szaleństwa, banki wymagały dla najlepszych ofert wkładu własnego i nie udzielały takich kredytów na więcej niż 30 lat. Do tego zazwyczaj oferowano oprocentowanie o stałej stopie procentowej, przynajmniej przez kilka pierwszych lat. Kredyty na dłuższy okres, na 100 i więcej procent wartości nieruchomości o zmiennym oprocentowaniu, były zarezerwowane dla bardziej ryzykownych klientów. W USA na przykład wszystkie kredyty sub-prime miały właśnie takie warunki.

Największym „sukcesem” obecnej bańki jest deprecjacja wartości pieniędzy. Polacy łatwo zaakceptowali to, że swoje mieszkania będą spłacać często ponad 30 lat i płacą za nie kwoty, których fizycznie nawet w małej części nie widzieli i prawdopodobnie nie zobaczą na oczy. Również łatwo przyjęli fakt, że bez żadnych powodów, poza jednym – że będzie drożej, cena mieszkania w ciągu 2 lat może wzrosnąć więcej niż dwukrotnie. Jeśli popatrzymy na praprzyczyny obecnego kryzysu finansowego, to właśnie taka postawa miała wpływ na wszystkie obecne wydarzenia. Wiele państw, firm i gospodarstw domowych z niedowierzaniem patrzy teraz na koszty życia na kredyt. Tak właśnie kończą się wszystkie spekulacyjne bańki. Na pocieszenie można tylko powiedzieć, że to nie pierwsza taka sytuacja w historii. Niestety również nie ostatnia.

Źródło: Bankier.pl

kredyty mieszkaniowe nieruchomości 2009-05-20
Michał Macierzyński
Tagi: kredyty mieszkaniowe nieruchomości

Sprawdź także:

a 0 Zmiana w zarządzie Banku BPS
02.03.2026 (15:26) – informacja prasowa

Zmiana w zarządzie Banku BPS

Decyzją Rady Nadzorczej Banku BPS od 1 marca 2026 roku do Zarządu banku dołączyła Katarzyna Dziwulska, obejmując …

a 0 Elektryki na rozdrożu – czy rabaty zrekompensują brak dotacji?
27.02.2026 (17:19) – informacja prasowa

Elektryki na rozdrożu – czy rabaty zrekompensują brak dotacji?

Styczeń przyniósł załamanie na rynku elektryków, liczba rejestracji zmniejszyła się o ponad 50% względem grudnia. …

a 0 Phishing: podszywanie się pod prezesa zwodzi najczęściej. Regulacje wzmacniają rolę edukacji pracowników  
27.02.2026 (17:17) – informacja prasowa

Phishing: podszywanie się pod prezesa zwodzi najczęściej. Regulacje wzmacniają rolę edukacji pracowników  

Ponad 4 miliony dolarów: tyle wyniósł średni globalny koszt pojedynczego naruszenia danych w 2025 roku – wynika z …

a Kariera w finansach 0 Blisko 72 proc. Polaków nie ma żadnych obaw, że w tym roku straci pracę
27.02.2026 (17:16) – informacja prasowa

Blisko 72 proc. Polaków nie ma żadnych obaw, że w tym roku straci pracę

16,5% Polaków boi się, że w tym roku straci pracę. 71,6 nie ma takich obaw. Natomiast 11,9% nie jest pewnych, czy …

a 0 Czy syntetyczne dane uratują bankowość przed oszustami?
27.02.2026 (17:14) – informacja prasowa

Czy syntetyczne dane uratują bankowość przed oszustami?

Według Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego nadużycia przy płatnościach wynosiły jedynie 0,002% wartości …

a 0 mBank postawił na Infinity we Wrocławiu
27.02.2026 (17:09) – informacja prasowa

mBank postawił na Infinity we Wrocławiu

mBank postanowił przenieść swój największy oddział korporacyjny na Dolnym Śląsku do biurowca Infinity we Wrocławiu, …

Autor wpisu

Michał MacierzyńskiMichał Macierzyński
Inne wpisy tego autora:
Macierzyński przechodzi do PKO Banku Polskiego

Macierzyński przechodzi do PKO Banku Polskiego

W maju minie dokładnie 8 lat od…

Polbank EFG i Pocztowy stawiają na hasła SMSowe

Polbank EFG i Pocztowy stawiają na hasła SMSowe

Kolejne dwa banki zdecydowały się na zmianę…

Consumer finance w odwrocie

Consumer finance w odwrocie

Deutsche Bank PBC podjął decyzję o dość…

Zobacz również

PSP ucieka od pytań o bankomaty i limity Blika. Proponuje cashback jako „plan B”

PSP ucieka od pytań o bankomaty i limity Blika. Proponuje cashback jako „plan B”

Po ograniczeniach wprowadzonych przez Euronet i Planet…

Banki potrzebują ludzi od AI. 92 proc. instytucji finansowych w Polsce zgłasza lukę kompetencyjną

Banki potrzebują ludzi od AI. 92 proc. instytucji finansowych w Polsce zgłasza lukę kompetencyjną

Niedobór kompetencji AI deklaruje 92 proc. instytucji…

„Tylko 1,20 zł za wypłatę. To stawka z 2010 roku”. Planet Cash o sporze wokół bankomatów i Blika

„Tylko 1,20 zł za wypłatę. To stawka z 2010 roku”. Planet Cash o sporze wokół bankomatów i Blika

Biuro prasowe firmy IT Card tłumaczy, dlaczego…

Sprzedawcy kontra Allegro. Spór o niespodziewane dopłaty do przesyłek

Sprzedawcy kontra Allegro. Spór o niespodziewane dopłaty do przesyłek

Sprzedawcy skarżą się na dopłaty do przesyłek,…

Będą ograniczenia wypłat Blikiem w bankomatach Planet Cash. Konflikt eskaluje, PSP milczy

Będą ograniczenia wypłat Blikiem w bankomatach Planet Cash. Konflikt eskaluje, PSP milczy

Spór o opłacalność wypłat Blikiem w bankomatach…

O tym mówią bankowcy

Ostatnie komentarze

avatar komentującego

MalmoMind:

No proszę, ZBP znów udowadnia, że 'bank' i 'empatia' to słowa, które się …

wt., 10 lut 2026 (11:40) • Związek Banków Polskich: WIBOR jest legalny i kluczowy dla stabilności państwa

avatar komentującego

Robert Koch:

rewelacja! Tego brakowało. Brawo dla tej firmy …

czw., 29 sty 2026 (11:55) • Tpay wprowadza płatności Blik Level 0 dla użytkowników platformy Shopify

avatar komentującego

DarkZ:

I w ten sposób bank z ligi światowej spadł do podwórkowej …

pon., 12 sty 2026 (09:00) • Santander Bank Polska dołączył do Erste Group

avatar komentującego

MalmoMind:

Żadna nowość. To samo Sobieraj zrobil w Aliorze… Tylko jak potem trzeba było …

wt., 18 lis 2025 (12:09) • UniCredit wywraca stolik. Wszystkie najważniejsze usługi za darmo i bez „gwiazdek”

avatar komentującego

MalmoMind:

Bla bla … spadek Klientów Indywidualnych pominięty … …

niedz., 9 lis 2025 (22:50) • 696 mln zł zysku netto Grupy Kapitałowej BNP Paribas Bank Polska w III kw. 2025 r.

  • SMART Bankier
  • Kredyt konsolidacyjny
  • Pożyczki na raty
  • Konto firmowe
  • Kurs inwestowania
  • Kalkulator brutto netto
  • Kalkulator kredytu gotówkowego
  • Kalkulator zdolności kredytowej
  • Rozlicz najem w PIT-28
  • pit 37 online na pit.pl
  • Rozliczenie pit
  • Program pit
  • Pit 11
  • Promocje bankowe
  • Promocje Pekao S.A.
  • Promocje BNP Paribas
  • Promocje Citi Handlowy
  • Promocje Alior Bank
  • Promocje Santander Bank
  • Promocje PKO BP
  • Promocje Millenium
  • Promocje ING Bank Śląski
  • Promocje mBank
  • Promocje Velobank
  • Promocje Nest Bank
  • O nas
  • Kontakt
  • Reklama
  • Newsletter
  • Prześlij informację
  • RSS
  • zgarnijpremie.pl
Bonnier Business Polska Bankier.pl – Portal Finansowy – Rynki, Twoje finanse, Biznes PIT.pl -Podatki dla małych firm i osób fizycznych, rozliczenia roczne Systempartnerski.pl - system afiliacyjny Bankier.pl PRNews.pl - banki, karty, konta oraz marketing i public relations Mambiznes.pl - Pomysł na biznes, Własna firma, Biznes plan Dyskusja.biz - Blogi o biznesie, artykuły biznesowe Puls Biznesu pb.pl - rynek, akcje, spółka, przedsiębiorca, budżet Pulsmedycyny.pl - Portal lekarzy i pracowników służby zdrowia Pulsfarmacji.pl - Portal aptekarzy, techników i pracowników sektora farmaceutycznego
© 2008 − 2026 PRNews.pl. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu. Informacja o cookies. Polityka prywatności

Bezpłatny newsletter PRNews.pl

  • PRNews.pl to najbardziej opiniotwórczy serwis w branży bankowej. Przekonaj się dlaczego!
  • Codziennie rano otrzymasz skrót najważniejszych informacji ze świata finansów
  • Dzięki temu będziesz zawsze wiedział o nowych produktach, promocjach i usługach bankowych, ubezpieczeniowych i inwestycyjnych
  • Aktualne wiadomości z prasy i z samych instytucji finansowych - zupełnie bezpłatnie, wprost na twoją skrzynkę mailową
Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 38 tys. odbiorców