Przeciętne wynagrodzenie prezesów największych amerykańskich banków wzrosło w ubiegłym roku. Szefowie instytucji finansowych z USA zarabiają też więcej niż ich europejscy koledzy.
Jak wynika z badania przeprowadzonego przez firmę badawczą „Equilar” na zlecenie „Financial Times”, w ubiegłym roku szefowie 15 największych amerykańskich banków zarobili 10% więcej niż w 2012 r. Średnie wynagrodzenie prezesów banków wyniosło 13 mln dolarów i wróciło do poziomu z 2011 r.
Wynagrodzenie prezesów gigantów takich jak Goldman Sachs czy JP Morgan budzą w tym roku szczególne emocje. Dzieje się tak ze względu na kary, jakie na niektóre banki nałożyły amerykańskie organy kontrolne – w ubiegłym roku 15 największych banków zapłaciło w sumie 48 mld dolarów kary wobec 30 mld dolarów w 2012 r.
Wzrost wynagrodzeń prezesów był też nagrodą za dobre wyniki banków. W ubiegłym roku największe amerykańskie banki zarobiły średnio o 46% więcej niż w 2012 r.
Najlepiej zarabiającym szefem banku został Lloyd Blankfein z Goldman Sachs (19,9 mln dolarów). Z 37-procentową obniżką wynagrodzenia musiał się z kolei pogodzić szef JP Morgan Jamie Dimon, który i tak zainkasował 11,8 mln dolarów – niewiele mniej od najlepiej opłacanego prezesa europejskiego banku, Stuarta T. Gullivera z HSBC.
W Europie zarobki pracowników sektora bankowego monitorowane są również przez Europejski Organ Nadzoru Bankowego. Raport za 2013 r. powinien pojawić się pod koniec tego roku.
/mz
