Kluczowy wierzyciel składa wniosek o sanację HREIT S.A. Wniosek punktuje niespójności i braki w sprawozdaniu Zarządcy Przymusowego, który dąży do ogłoszenia upadłości. Sanacja może zapewnić zdecydowanie wyższy poziom zaspokojenia wierzycieli niż upadłość. Michał Sapota opowiada się za niezależnym zarządcą wyznaczonym przez Sąd.
Wniosek o sanację do Sądu Rejonowego w Warszawie złożył jeden z kluczowych wierzycieli HREIT S.A., którego wierzytelność przekracza 15 mln zł. Wierzyciel, reprezentowany przez kancelarię Tomczak & Partnerzy, domaga się otwarcia postępowania sanacyjnego wobec spółki. Złożył również wniosek o uzupełnienie sprawozdania Zarządcy Przymusowego o brakujące dane oraz o rozpoznanie sprawy na rozprawie z udziałem wszystkich stron. W sumie za sanacją HREIT opowiedzieli się już wierzyciele reprezentujący blisko 40% całej sumy wierzytelności.
Jednocześnie HREIT S.A. poinformowała o cofnięciu wniosku o pozostawienie dłużnikowi zarządu własnego oraz o złożeniu wniosku o otwarcie postępowania sanacyjnego z powierzeniem zarządu niezależnemu zarządcy masy sanacyjnej. Oznacza to rezygnację Michała Sapoty z zarządzania procesem sanacji i przekazanie go w ręce osoby wyznaczonej przez sąd.
– Niech o tym, kto to będzie, zdecyduje niezawisły sąd. Wniosek HREIT oznacza jednocześnie, że pan Michał Sapota jest gotów przekazać kierowanie procesem uzdrowienia spółki w ręce wyznaczonego przez sąd zarządcy i deklaruje pełną z nim współpracę. Niezależny nadzór najlepiej służy ochronie interesów wierzycieli i jest zgodny z ich oczekiwaniami – mówi mecenas Paweł Jabłoński, pełnomocnik HREIT w sprawie przed sądami gospodarczymi.
Sanacja pozwoli na zachowanie i rynkową monetyzację aktywów o potencjale ok. 4,3 mld zł, unikając sprzedaży likwidacyjnej i wynikającego z tego deprecjacji wartości aktywów.
W wariancie upadłościowym przerwanie inwestycji i utrata wynikających z tego przychodów oraz sprzedaż aktywów w trybie „fire sale”, czyli poniżej ich wartości rynkowej, a tkaże koszty postępowania, sprowadzą realne zaspokojenie wierzycieli do do śladowych wartości.
Sanacja przebiega w sposób uporządkowany i kontrolowany, umożliwia utrzymanie ciągłości operacyjnej, a tym samym dokończenie i zmonetyzowanie rozpoczętych i planowanych projektów, przez co istotnie lepiej chroni interesy wierzycieli niż upadłość.
Z tego względu – zarówno z perspektywy interesów wierzycieli, nabywców mieszkań, stabilności rynku, jak i racjonalności ekonomicznej – sanacja jest wariantem wyraźnie korzystniejszym, co zresztą w swoich pismach podkreślają kolejne grupy wierzycieli. Upadłość HREIT S.A. oznaczałaby przerwanie wszystkich realizowanych inwestycji. Klienci, którzy kupili mieszkania, nie otrzymaliby lokali, a rozpoczęte budowy zostałyby zamrożone lub sprzedane w częściach. Jednocześnie majątek spółki byłby wyprzedawany w trybie likwidacyjnym, z dużymi stratami, co w praktyce przełożyłoby się na bardzo ograniczone środki na spłatę zobowiązań. W efekcie ani klienci, ani wierzyciele nie uzyskaliby realnego zaspokojenia swoich roszczeń.
W ostatnim takim wniosku popierającym sanację złożonym w grudniu przez Wierzyciela reprezentowanego przez kancelarię Tomczak&Partnerzy wskazano na niespójności w stanowisku Zarządcy Przymusowego (RMZK Restructuring). Zdaniem Wierzyciela, Zarządca z jednej strony twierdzi, że nie jest w stanie oszacować kosztów sanacji, a z drugiej – uznaje, że spółka dysponuje środkami wystarczającymi na przeprowadzenie upadłości, mimo że oba postępowania wymagają porównywalnych nakładów organizacyjnych i finansowych.
– Stanowisko Zarządcy Przymusowego w kwestii zdolności do ponoszenia przez Dłużnika kosztów postępowania jest zupełnie niespójne (…) Takie stanowisko razi dowolnością – czytamy we wniosku Wierzyciela.
Zdaniem Wierzyciela sprawozdanie Zarządcy Przymusowego nie zawiera podstawowych informacji: struktury wierzytelności ani realnego poziomu ich zaspokojenia. Bez tych danych nie da się rzetelnie ocenić skutków ewentualnej upadłości ani porównać ich z potencjalnymi efektami sanacji.
We wniosku wskazano, że sanacja daje narzędzia pozwalające zwiększyć wartość majątku spółki, m.in. poprzez dokończenie projektów deweloperskich i ograniczenie narastania nowych zobowiązań. Podobne stanowisko – jak zaznaczono – prezentują inni wierzyciele reprezentujący blisko 40% łącznej kwoty wierzytelności HREIT S.A. W tej grupie są wierzyciele, którzy poparli wniosek o sanację złożony przez Spółkę, a także tacy, którzy sami takie wnioski o sancję złożyli do sądu. – To pokazuje, że obecny zarządca przymusowy prezentuje narrację zupełnie odwrotną do woli wierzycieli, którzy m.in. złożyli oświadczenia, a także wniosek o sanację – mówi mecenas Jabłoński.
Co więcej, Wierzyciel we wniosku słusznie wskazał, że (…) trudno przyjąć, aby Pan Marcin Kubiczek był otwarty na współpracę z Dłużnikiem, skoro w zasadzie co najmniej 1/3 przygotowanego przez niego sprawozdania nie jest nakierowana na rzetelne przedstawienie sytuacji finansowej i prawnej Dłużnika i merytoryczną jej ocenę, ale dyskredytowanie Dłużnika w oczach opinii publicznej.
Dlatego Wierzyciel zaproponował powołanie niezależnego zarządcy sanacyjnego – Pawła Andrzeja Głodka (nr wpisu 657).
HREIT S.A. podziela stanowisko Wierzyciela, że bez rzetelnych danych dotyczących kosztów i realnego poziomu zaspokojenia wierzycieli nie jest możliwe podjęcie odpowiedzialnej decyzji co do dalszego trybu postępowania. Spółka podkreśla, że sanacja prowadzona przez niezależnego zarządcę może lepiej zabezpieczyć interesy wierzycieli i pozwolić na maksymalizację wartości majątku.
Dlatego też spółka cofnęła wniosek o pozostawienie zarządu własnego, zgłoszony pierwotnie we wniosku o otwarcie postępowania sanacyjnego, i wniosła o otwarcie postępowania sanacyjnego z powierzeniem wykonywania zarządu nad przedsiębiorstwem HREIT S.A. zarządcy masy sanacyjnej wyznaczonemu przez Sąd. Działanie to stanowi wyraz woli HREIT S.A. wyjścia naprzeciw oczekiwaniom wierzycieli oraz dążenia do odbudowy i umocnienia wzajemnego zaufania w toku postępowania. Spółka deklaruje przy tym pełną, transparentną i lojalną współpracę z tak powołanym zarządcą, w przekonaniu, że obiektywny i niezależny nadzór nad przedsiębiorstwem najlepiej zabezpieczy interesy wszystkich wierzycieli oraz stworzy realne podstawy do skutecznej restrukturyzacji.
Źródło: informacja prasowa HREIT S.A.
