Na amerykańskiej gospodarce ciąży również kryzys rynku nieruchomości, którego pogłębianie nadal jest bardzo możliwe. Rośną ceny kredytów hipotecznych co przy coraz wyższym bezrobociu ogranicza liczbę potencjalnych nabywców mieszkań. Ci, których stać na zakup nieruchomości zwlekają z podjęciem decyzji w oczekiwaniu na dalszy spadek cen, który następuje wraz ze wzrostem podaży na rynku. Natomiast podaż rośnie wraz ze wzrostem liczby bankowych przejęć za niespłacane hipoteczne długi. Taki scenariusz wydarzeń może przedłużyć obecny kryzys o kolejne dwa do trzech lat a potwierdzeniem będzie bardzo prawdopodobny czwarty w ciągu ostatnich pięciu miesięcy spadek indeksu podpisanych umów kupna domów na rynku wtórnym w maju.
Wyżej opisane czynniki wpływają na znaczne ograniczenie dobrych nastrojów amerykańskich konsumentów. Z tego powodu należy oczekiwać, że opublikowany w piątek 13 czerwca 2008 roku indeks Uniwersytetu Michigan dotyczący czerwca spadnie ponownie do rekordowo niskich poziomów.
Podobnie negatywnie na obraz całej gospodarki wpływają bardzo wysokie deficyty budżetu oraz bilansu handlowego, chociaż ten ostatni jest nieznacznie ograniczany większą atrakcyjnością eksportu amerykańskich towarów. Obie wyżej wymienione figury poznamy w nadchodzącym tygodniu.
Spodziewana poprawa dynamiki sprzedaży detalicznej w piątym miesiącu bieżącego roku może pomóc zielonemu, ale w krótkim terminie. Do długoterminowej poprawy sentymentu do amerykańskiego dolara potrzebna będzie zmiana trendów na rynku pracy oraz rynku nieruchomości.
Stagflacji w Strefie euro obawiają się również inwestorzy europejscy, chociaż w przypadku Eurolandu sytuacja na tamtejszym rynku pracy jest najlepsza w historii. Najnowsze informacje dotyczące stopy bezrobocia w I kwartale 2008 roku poznamy w piątek 13 czerwca.
Kalendarz danych makroekonomicznych z tego tygodnia obfitował będzie w dane z Wysp Brytyjskich. Dotyczyć one będą produkcji przemysłowej i wytwórczej w kwietniu, sytuacji na rynku pracy oraz inflacji cen producentów. Ten zestaw danych potwierdzi najprawdopodobniej nadal pogarszającą się kondycję brytyjskiej gospodarki i nie będzie sprzyjał funtowi sterlingowi.
Obecna sytuacja fundamentalna wskazuje na możliwości krótkoterminowej aprecjacji euro wobec dolara a w szczególności funta, gdyż sytuacja gospodarcza Strefy euro wydaje się być najlepsza z całej trójki.
Rynek polski
Polscy inwestorzy poznają pod koniec tygodnia poziom majowej inflacji CPI w naszym kraju i jeśli potwierdzą się ostatnie prognozy Ministerstwa Finansów to możemy być świadkami ustanowienia przez pary złotówkowe kolejnych minimów w oczekiwaniu na podwyżkę kosztów pieniądza na czerwcowym posiedzeniu RPP.W drugiej połowie roku a szczególnie w okresie wakacyjnym nadal istnieje wysokie prawdopodobieństwo odreagowania, jeśli czerwcowa podwyżka kosztów pieniądza okaże się być ostatnia a ogólnoświatowe spowolnienie wpłynie na pogorszenie sie koniunktury w Polsce.
ANALIZA TECHNICZNA
EURUSD
Notowania EUR/USD od kilku tygodni poruszają się w trendzie horyzontalnym. Okres pełnego ruchu ( w dół a później w górę) wynosi około dwóch tygodni. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest odbicie od poziomu oporu ( 1,5815 ) i spadki aż do wsparcia na poziomie 1,5361.
Drugim nieco mniej prawdopodobnym scenariuszem jest odbicie od historycznych szczytów na poziomie 1,6019 i wędrówka w dół do poziomów 1,5815.
USDPLN
Kurs USD/PLN po dotarciu do poziomu 2,1253, który stanowił 161,8% rozwinięcia poprzedniej fali spadkowej zaczął odreagowywać spadki. Skala dotychczasowego odreagowania wyniosła ok 1200 punktów. Po odreagowaniu notowania ponownie ruszyły w dół i obecnie dążą do poziomu 2,1253, który będzie mocnym wsparciem.
Przewidywane są spadki aż do dolnego ograniczenia kanału, co będzie w okolicach 2,05-2,04. Aby to nastąpiło eurodolar musi przebić się na poziomy powyżej 1,6.
Delikatne odbicie, które obserwujemy obecnie nie powinno mieć większego wpływu na notowania tej pary w średnim terminie.
EURPLN
Kurs EUR/PLN po raz kolejny odbił się od dolnego ograniczenia kanału spadkowego. Oznacza to, że wkrótce możemy być świadkami powrotu do spadków. Powinno być ono jednak dużo bardziej łagodnie niż poprzednie zniżki. Docelowy poziom, jaki powinny osiągnąć notowania EUR/PLN w najbliższym czasie to okolice 3,35.
Zaleca się obserwacje siły euro na parach EUR/USD, EUR/GBP. Będą nam one ukazywały jak zmienia się siła nabywcza euro w stosunku do innych walut. Trzeba uważać, aby nie donieść złudnego wrażenia dużej mocy waluty wspólnej. W korelowaniu par trzeba pamiętać, że GBP i USD obecnie są w fazie deprecjacji.
GBPPLN
GBP/PLN po bardzo dynamicznym odreagowaniu powraca do spadków. Są one dość łagodne i wręcz przerodziły się w krótkoterminowy trend horyzontalny. Taka sytuacja wynika zarówno z siły złotówki, jak i słabości funta. Przewiduje się dalsze spadki, aż do poziomów 4,12-4,10.
Po dotarciu do linii trendu może jednak nastąpić kilkuset punktowe odbicie, po czym skala spadków powinna następować z ograniczoną dynamiką.
Chwilowy trend boczny jaki ma miejsce nie powinien mieć większego wpływu na dalsze notowania GBP/PLN.
