PRNews.pl - banki, karty, konta oraz marketing i public relations

Najświeższe informacje z PRNews.pl w Twojej skrzynce!

Codziennie aktualne wiadomości ze świata finansów.

Zapisz się na nasz Newsletter ​i bądź na bieżąco z nowościami z branży!

  • Raporty
  • Instytucje
    • Aion Bank
    • Alior Bank
    • Bank BPS
    • Bank Millennium
    • Bank Ochrony Środowiska
    • Bank Pekao SA
    • Bank Pocztowy
    • Banki spółdzielcze
    • BGK
    • Biuro Informacji Kredytowej
    • BNP Paribas
    • Citi Handlowy
    • Compensa
    • Credit Agricole
    • Deutsche Bank
    • DNB
    • EuropAssistance
    • ING Bank Śląski
    • KIR
    • Klarna
    • Link4
    • Mastercard
    • mBank
    • Mondial Assistance
    • mPay
    • Nationale-Nederlanden
    • Nest Bank
    • PKO BP
    • PKO Leasing
    • Plus Bank
    • PolCard from Fiserv
    • Polski Standard Płatności
    • Pru
    • PZU
    • Raiffeisen Digital Bank
    • Revolut
    • Santander Bank Polska
    • Santander Consumer Bank
    • SGB
    • Standard Chartered Polska
    • Toyota Bank Polska
    • Trade Republic
    • Twisto
    • UniCredit
    • VeloBank
    • Visa
    • Volkswagen Bank Oddział Polska
    • Warta
  • Produkty
    • Bankowość internetowa
    • Bankowość mobilna
    • Oszczędzanie
    • Bezpieczeństwo
    • Karty
    • Kredyty
    • Konta
    • Płatności mobilne
    • Ubezpieczenia
  • Analizy
  • Kariera w finansach
  • Szkolenia
  • Forum
  • Newsletter
PRNews.plPrzegląd prasyChinkong

Chinkong

Przegląd prasy 05.11.2009 (08:17) artykuł nadesłany

Od lat prasa, politycy, ekonomiści i zwykli ludzie toczą dyskusję na temat, jakie są i jakie będą Chiny. Jedni twierdzą, że państwo to choć duże, to jest wciąż słabe i że być może kiedyś będzie wielkie, a wszystko to co widać to nic innego, jak sztuczki marketingowe i propagandowe władców z Pekinu. Są i tacy, którzy zawsze uważają, że Chiny były i są wielkie, a będą numerem jeden. Na poparcie tego odwołują się do myśli Napoleona, przywołując jego określenie „śpiący olbrzym”. W każdym razie sami Chińczycy nie mają takich wątpliwości, że ich kraj jest duży, a będzie Kong (dominujący).

Chiński sen

Kiedy Deng Xiaoping w 1978 r. wprowadził cztery modernizacje (reforma rolnictwa, przemysłu, nauki i technologii oraz obronności) i otworzył Chiny na świat, to nie podejrzewał, że efekty przekroczą planowane na początku zamierzenia. A ma być jeszcze piękniej. W ocenie banku Goldman Sachs status „wielkich” lub „numer jeden” Państwo Środka uzyska w 2027 r. Z kolei rząd w Pekinie na fali radości z tytułu osiągnięcia po raz kolejny dwucyfrowego PKB (11,4 proc. w 2007 r.) oświadczył wiosną 2008 r., że w 2035 r. Chiny przegonią USA. A co sądzą o tym młodzi Chińczycy? Odpowiadają krótko – „I bardzo dobrze”. Sęk w tym, że każda ze stron ma własną wizję Chinese dream. Zachód mówi o wolności i demokracji jako najlepszej na świecie drodze do szczęścia, zaś władcy Chin stawiają na pierwszym miejscu ekonomię, jako źródło wszelkiego dobra. Z kolei młodzież ma swoją wizję świata zgodną z linią państwową na tyle, na ile jest to potrzebne do awansu. Ostatecznie jednak problem, którą podążać drogą, rozstrzygnął – przynajmniej na razie – obecny kryzys finansowy. Po roku od jego wybuchu rząd chiński już wie, że wyartykułowane przez Denga na początku reform „facai” (bogaćcie się) należy zastąpić „xiaofei” (konsumujcie), a o własnej gospodarce należy myśleć nie inaczej, jak tylko o zrównoważonym systemie. Premier Wen Jiabao dał temu wyraz w swoim wystąpieniu w czasie wrześniowego World Economic Forum Annual Meeting of New Champions w mieście Dalian. Podkreślił, że „stabilizacja i ożywienie chińskiej gospodarki nie są jeszcze stałe, solidne i zrównoważone”.

Ostatnie dane ekonomiczne wskazują, że poprawa sytuacji ekonomicznej Chin jest faktem. Chińskie media i sam rząd dumnie ogłosiły wzrost PKB. Za drugi kwartał wyniósł on 7,9 proc., zaś w trzecim szacuje się go na poziomie 9 proc. W 2010 r. chińska gospodarka ma rosnąć w tempie 9,4 proc. Taka wiadomość przywróciła nadzieję rządowi, że Chiny będą się dalej rozwijać, co zapewni spokój społeczny. Z kolei oświadczenie premiera o maksymalizacji działań w celu zwiększenia konsumpcji wewnętrznej przyniosło ulgę całemu światu i perspektywę wychodzenia z kryzysu. Na poparcie tego Wen Jiabao wskazał na pozytywne efekty pakietu stymulacyjnego z listopada ubiegłego roku w wysokości 586 mld dolarów, dzięki któremu popyt krajowy wzrósł realnie o ponad 10 proc., a w całym roku ma wynieść 11,5 proc. Podobnie sytuacja ma się w odniesieniu do gospodarstw domowych, które zwiększyły swoje wydatki o blisko 10 proc., co w przypadku dużej skłonności Chińczyków do oszczędzania jest wydarzeniem znaczącym. Jest to skutek szeroko zakrojonej akcji propagandowej rządu centralnego pod hasłem „kupuj chińskie”, mającej na celu namówić obywateli do zaciągania niskooprocentowanych kredytów. Chińczycy więc kupują za gotówkę lub na raty artykuły AGD, samochody, mieszkania, wycieczki zagraniczne. Niektórzy przeznaczają pieniądze na pokrycie kosztów studiów dzieci, a ci którym marzy się bogactwo inwestują na giełdzie. Na koniec września 2009 r. wolumen udzielonych kredytów wyniósł 7,37 bln juanów i został przekroczony o ponad 1,5 bln z zaplanowanego poziomu na ten rok. Ekonomiści przewidują, że ostatecznie zamknie się on kwotą 9 bln juanów.

Choć obecna sytuacja bardzo cieszy chiński rząd, to zaczyna dojrzewać myśl, że to, co miało ratować, tworzy niebezpieczne bańki począwszy od kredytów bankowych aż po rynek kapitałowy. Pierwsze ostrzeżenia wyszły właśnie od rządu. Najpierw Zhou Xiaochuan, prezes Banku Ludowego Chin (bank centralny), a potem Liu Mingkang, prezes chińskiej komisji nadzoru bankowego, nie tylko wezwali chińskie banki do racjonalizmu, ale jednocześnie podjęli kroki prawne mające na celu poprawę bezpieczeństwa ryzyka kredytowego dla całego sektora.

Niewątpliwie rządowy pakiet stymulacyjny przyniósł poprawę, ale także pokazał ciemniejszą stronę chińskiej gospodarki. Jak w lustrze odbił to o czym mówiło i pisało się od dawna – przerost mocy produkcyjnych. Inwestycje w majątek trwały były i są siłą napędową chińskiej gospodarki i rosły one szybciej niż PKB. Od samego początku rządowi zależało, by spełniały one dwojaką rolę – kreowanie popytu w krótkim terminie i podaży w długim. Ta strategia przyniosła Chinom na przestrzeni lat wymierne wyniki ekonomiczne w postaci rekordowego tempa rozwoju, który od dekady ma wartość dwucyfrową. Kij jednak ma dwa końce, mówią zagraniczni ekonomiści. Szalone tempo rozwoju prowadzi do przegrzania gospodarki, ze wszystkimi jej skutkami. Rząd jakby zapomniał o tym, że przejście od inflacji do deflacji nie jest aż tak trudne.

Światełkiem w tunelu dla Chin i globalnej gospodarki jest kurczenie się nadwyżek Państwa Środka na rachunku bieżącym i w handlu. Natychmiast pojawiła się wizja, że Chińczycy konsumują więcej niż reszta świata i że nadchodzi oczekiwana przez wszystkich aprecjacja juana. W ten sposób znalazłoby się lekarstwo na poprawę kondycji globalnej gospodarki. Ponadto oczekuje się, że ogólny spadek poziomu konsumpcji postawi Chiny w sytuacji, w której będą musiały pokazać światu, że potrafią się rozwijać dynamicznie mimo mniejszego eksportu. Dlatego też deklaracja premiera Wena w Dalian o usuwaniu „wąskich gardeł” w chińskiej ekonomii dla rozwoju popytu krajowego została bardzo dobrze przyjęta przez zagranicznych i krajowych ekonomistów. Stanowisko rządu poparł Hu Jintao, prezydent Chin, w swoim wystąpieniu do narodu 1 października bieżącego roku w czasie obchodów na placu Tiananmen rocznicy powstania Chińskiej Republiki Ludowej. Stało się to, co od dawna było wiadomo, że należy zrobić. Czy władza tego chciała, czy też nie, ale to kryzys, a nie ona sama, otworzył za nią nowy rozdział w historii rozwoju gospodarczego państwa chińskiego.

Kropla drąży rynek

Chińczycy robią wszystko po swojemu. W sytuacji kryzysu działają w myśl dwóch zasad, że kryzys jest tym, czego nie można zmarnować, i że w słabościach tkwi największa siła. Pogarszająca się globalnie sytuacja gospodarcza martwi rząd chiński, ale jednocześnie pojawiają się pomysły jak temu zaradzić. Rezerwy walutowe w wysokości 2,2 bln dolarów oraz dyplomacja surowcowa są doskonałym narzędziem do likwidacji częściowych napięć w chińskiej ekonomii. Zagraniczna ekspansja poza podbojem danego rynku służy także redukcji własnego bezrobocia, które na koniec 2008 r. wynosiło 4,2 proc., a w tym ma nie przekroczyć poziomu 4,6 proc. Justin Lin, wiceprezydent Banku Światowego, a zarazem Chińczyk, nie widzi w tym nic złego, a nawet uważa, iż jest to z korzyścią dla obu stron. W przypadku zaś złóż naturalnych uważa, że ich kupowanie, a nie samych surowców jest dobrym rozwiązaniem biznesowym. Dlatego Chiny, jeśli tylko mogą, powinny inwestować w złoża. Ostatnie negocjacje China International Fund (CIF) z rządem Gwinei kontraktu wartego miliardy dolarów w zakresie finansowania projektów infrastrukturalnych i surowcowych są tylko potwierdzeniem tej polityki. Gdyby tylko ta transakcja doszła do skutku, to chińskie bezpośrednie inwestycje zagraniczne (CBIZ) na świecie łącznie przekroczyłyby kwotę 200 mld dolarów z obecnych 183,9 mld i jednocześnie zwiększyłoby to liczbę chińskich pracowników poza Chinami do prawie 600 tys., z obecnych teraz 575 tysięcy.

Chiny o swoje prawa i pozycję toczą walkę nie tylko w Afryce. Rząd w Pekinie od dawna zabiega o uznanie chińskiej gospodarki przez społeczność międzynarodową, w tym przede wszystkim przez Unię Europejską, za wolnorynkową. Jak na razie bez skutku, bo przeciwko przemawiają zarówno względy polityczne, jak i ekonomiczne. Taka decyzja postawiłaby rynki krajów członkowskich w trudnej sytuacji konkurencji rynkowej. Rząd chiński, jak na razie, nie robi z tego wielkiego problemu, ale przy każdej okazji spotkań na szczeblu głów państw lub szefów rządów podnosi ten problem. Nie przejmują się tym też zbytnio firmy z Państwa Środka. One indywidualnie poszukują dróg wejścia na rynek europejski i je znajdują, i to nie gdzie indziej, jak w prawie europejskim. Coraz więcej chińskich przedsiębiorstw zabiega o nadanie im statusu producenta gospodarki rynkowej, który jest elementem składowym państwa o gospodarce rynkowej (Market Economy Status – MES). Starają się wykazać europejskim urzędnikom, że ich produkcja oraz sprzedaż towarów opiera się na wolnorynkowych zasadach, zaś ich decyzje dotyczące cen, kosztów i nakładów są skutkiem mechanizmów rynkowych, odzwierciedlających podaż i popyt, oraz że w te procesy nie ma ingerencji państwa, a nawet jeśli ona jest, to nie ma charakteru poważnego. Uzyskanie statusu MES ma dla chińskich firm niebagatelne znaczenie, bo dzięki niemu otwierają się przed nimi rynki wszystkich państw członkowskich Unii. Choć otrzymanie tego statusu nie jest proste, to nie rezygnują. W przypadku odmowy nie poddają się. Wyczerpują wszystkie dostępne im środki administracyjne, a gdy i te nie przyniosą skutku, to występują na drogę sądową.

Chińczycy doskonale wiedzą, że czyjeś nieszczęście jest moim szczęściem, a kryzys to doskonały czas na robienie zakupów, zwłaszcza tego, czego nie mogli kupić w czasie spokoju gospodarczego, czyli technologii. Już wcześniej nabyli Rovera, IBM, a teraz amerykański symbol – Hummera. Następne w kolejności jest Volvo i być może inne marki z pakietu GM. Chińskie przedsiębiorstwa, banki i instytucje finansowe kupują udziały w firmach, które jeszcze mają dobrą sytuację na rynku. I bynajmniej nie chodzi o sam czysty zysk z zainwestowanego kapitału, ale o przyszłość, a ściślej o właściwą w niej pozycję. Kupują i inwestują we wszystko to, co daje technologię i nowoczesne systemy zarządzania, bo tego im teraz najbardziej potrzeba do dalszego rozwoju.
Obecny kryzys finansowy zmienił i nadal zmienia global dream. Spowodował, że świat zachodni schował swoje obawy związane z ekspansją Chin, a nawet wysyłane są sygnały do Pekinu, że kapitał chiński jest mile widziany. Ciekawe, jak zareagowałaby polska opinia publiczna, gdyby Giełdę Papierów Wartościowych chcieli kupić Chińczycy?

Azjatycki smak

Dla rządu chińskiego sprawa jest jasna, że tylko ekonomia zaspokoi wszystkie potrzeby ludzi i zagwarantuje spokój społeczny. Gdyby jednak ktoś miał wątpliwości co do ich racji, to przywołują argument, że same Chiny są miniświatem osadzonym w Azji, który ma swoje zasady, choć niekiedy odbiegające od zachodnich. Chińczycy chętnie nazywają swoją ekonomię „chińskim kapitalizmem” i odwołują się do „wartości azjatyckich”, co znaczy tyle, że Zachód nie ma prawa narzucać Chinom swojego systemu wartości. Ponadto jednostki muszą się pogodzić z tym, że interes państwa jest ważniejszy niż ich indywidualny, i że rządy twardej ręki, a nawet autorytarne, są niezbędne do osiągnięcia szybkiego wzrostu gospodarczego. Ten zaś musi być na poziomie nie niższym niż 8 proc., bo bez niego wygląda na to, że rząd w Pekinie traci mandat niebios. Temu też celowi mają służyć realizowane projekty ekonomiczne, jak pakiet stymulacyjny czy dość liberalna, a przez niektórych nazywana dumpingową, polityka kredytowa. I choć dziś one legitymują Chinkong, to w przyszłości wcale nie musi być tak różowo. I gdyby się tak stało, to z nowej nazwy Chinkong odpadłby „Kong”, a zostałyby „Chin”. Ale to już znamy.

chiny gazeta bankowa 2009-11-05
Redakcja PRNews.pl
Tagi: chiny gazeta bankowa

Sprawdź także:

a 0 Pekao Faktoring na szczycie. Spółka liderem polskiego rynku w 2025 roku
02.02.2026 (11:42)

Pekao Faktoring na szczycie. Spółka liderem polskiego rynku w 2025 roku

Pekao Faktoring zakończył 2025 rok na pozycji lidera polskiego rynku faktoringowego, osiągając obroty na poziomie …

a 0 System kaucyjny poza sklepami. Zwrot kaucji trafi bezpośrednio na kartę płatniczą
Wojciech BoczońWojciech Boczoń
02.02.2026 (09:25)

System kaucyjny poza sklepami. Zwrot kaucji trafi bezpośrednio na kartę płatniczą

Spółka Czysta Polska Recyklomaty nawiązała współpracę z Fiserv Polska, właścicielem marki PolCard, w celu wdrożenia …

a 0 Trzeci gracz na polskim rynku biżuterii płatniczej - RingPay
Wojciech BoczońWojciech Boczoń
01.02.2026 (08:33)

Trzeci gracz na polskim rynku biżuterii płatniczej - RingPay

W styczniu oferta płatniczych wearables w Polsce powiększyła się o brytyjski fintech RingPay. To rozwiązanie oparte …

a Kariera w finansach 0 Patryk Krajewski obejmuje stanowisko Country Managera Twisto w Polsce
01.02.2026 (08:21) – informacja prasowa

Patryk Krajewski obejmuje stanowisko Country Managera Twisto w Polsce

Patryk Krajewski dołączył do Twisto jako nowy Country Manager, obejmując stanowisko w styczniu 2026 r. Rola Country …

a 0 Blik dostępny w technologii Tap on Any Device w Viva.com
30.01.2026 (05:22) – informacja prasowa

Blik dostępny w technologii Tap on Any Device w Viva.com

Wdrożenie płatności BLIKIEM w technologii Viva.com Tap on Any Device pozwala polskim przedsiębiorcom przyjmować …

a Analizy 0 Padają ostatnie reduty depozytów na 7%
30.01.2026 (05:19) – informacja prasowa

Padają ostatnie reduty depozytów na 7%

Styczeń to nie był dobry miesiąc dla oszczędzających. Co prawda RPP tym razem nie obniżyła stóp procentowych, ale …

PRNews.pl

Zobacz również

Niemiecki bank zamyka setki kont przez brak zgody na nowy cennik. W Polsce wystarczy „milcząca zgoda”

Niemiecki bank zamyka setki kont przez brak zgody na nowy cennik. W Polsce wystarczy „milcząca zgoda”

Niemiecki bank Saalesparkasse zdecydował się na drastyczny…

Zdjęcie potrzebne do przelewu. PKO BP uruchomił nowe zabezpieczenie w IKO

Zdjęcie potrzebne do przelewu. PKO BP uruchomił nowe zabezpieczenie w IKO

PKO BP uruchomił w aplikacji IKO dodatkową…

Codziennie ginie 320 dokumentów tożsamości. Banki biją na alarm przed plagą wyłudzeń kredytów

Codziennie ginie 320 dokumentów tożsamości. Banki biją na alarm przed plagą wyłudzeń kredytów

Choć Polacy coraz rzadziej zgłaszają utratę dokumentów…

UniCredit promuje konto za „0 zł bez warunków”. Dodaje 9 miesięcy Spotify Premium

UniCredit promuje konto za „0 zł bez warunków”. Dodaje 9 miesięcy Spotify Premium

UniCredit promuje konto osobiste w pakiecie Easy…

Łotwa szykuje banki na kryzys z Rosją. Karty „offline” i bankomaty z awaryjnym zasilaniem

Łotwa szykuje banki na kryzys z Rosją. Karty „offline” i bankomaty z awaryjnym zasilaniem

Łotwa wdrożyła rozwiązania, które mają utrzymać dostęp…

Who is who

Stefan Bogucki

Stefan Bogucki

Stefan Bogucki – PR & Community Manager…

Sabina Salamon

Sabina Salamon

Rzecznik prasowy, Deutsche Bank Polska Sabina Salamon…

Justyna Szafraniec

Justyna Szafraniec

Head of Communications w Generali Polska Justyna…

O tym mówią bankowcy

Ostatnie komentarze

avatar komentującego

Robert Koch:

rewelacja! Tego brakowało. Brawo dla tej firmy …

czw., 29 sty 2026 (11:55) • Tpay wprowadza płatności Blik Level 0 dla użytkowników platformy Shopify

avatar komentującego

DarkZ:

I w ten sposób bank z ligi światowej spadł do podwórkowej …

pon., 12 sty 2026 (09:00) • Santander Bank Polska dołączył do Erste Group

avatar komentującego

daria owocna:

Nie tylko oni mają problem ;) Jestem starsza, a też ciężko z kasą …

śr., 17 gru 2025 (14:38) • Jak Gen Z radzi sobie z dorosłością? 1/3 z nich już ma długi

avatar komentującego

MalmoMind:

Żadna nowość. To samo Sobieraj zrobil w Aliorze… Tylko jak potem trzeba było …

wt., 18 lis 2025 (12:09) • UniCredit wywraca stolik. Wszystkie najważniejsze usługi za darmo i bez „gwiazdek”

avatar komentującego

MalmoMind:

Bla bla … spadek Klientów Indywidualnych pominięty … …

niedz., 9 lis 2025 (22:50) • 696 mln zł zysku netto Grupy Kapitałowej BNP Paribas Bank Polska w III kw. 2025 r.

  • SMART Bankier
  • Kredyt konsolidacyjny
  • Pożyczki na raty
  • Konto firmowe
  • Kurs inwestowania
  • Kalkulator brutto netto
  • Kalkulator kredytu gotówkowego
  • Kalkulator zdolności kredytowej
  • Rozlicz najem w PIT-28
  • pit 37 online na pit.pl
  • Rozliczenie pit
  • Program pit
  • Pit 11
  • Promocje bankowe
  • Promocje Pekao S.A.
  • Promocje BNP Paribas
  • Promocje Citi Handlowy
  • Promocje Alior Bank
  • Promocje Santander Bank
  • Promocje PKO BP
  • Promocje Millenium
  • Promocje ING Bank Śląski
  • Promocje mBank
  • Promocje Velobank
  • Promocje Nest Bank
  • O nas
  • Kontakt
  • Reklama
  • Newsletter
  • Prześlij informację
  • RSS
  • zgarnijpremie.pl
Bonnier Business Polska Bankier.pl – Portal Finansowy – Rynki, Twoje finanse, Biznes PIT.pl -Podatki dla małych firm i osób fizycznych, rozliczenia roczne Systempartnerski.pl - system afiliacyjny Bankier.pl PRNews.pl - banki, karty, konta oraz marketing i public relations Mambiznes.pl - Pomysł na biznes, Własna firma, Biznes plan Dyskusja.biz - Blogi o biznesie, artykuły biznesowe Puls Biznesu pb.pl - rynek, akcje, spółka, przedsiębiorca, budżet Pulsmedycyny.pl - Portal lekarzy i pracowników służby zdrowia Pulsfarmacji.pl - Portal aptekarzy, techników i pracowników sektora farmaceutycznego
© 2008 − 2026 PRNews.pl. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu. Informacja o cookies. Polityka prywatności

Bezpłatny newsletter PRNews.pl

  • PRNews.pl to najbardziej opiniotwórczy serwis w branży bankowej. Przekonaj się dlaczego!
  • Codziennie rano otrzymasz skrót najważniejszych informacji ze świata finansów
  • Dzięki temu będziesz zawsze wiedział o nowych produktach, promocjach i usługach bankowych, ubezpieczeniowych i inwestycyjnych
  • Aktualne wiadomości z prasy i z samych instytucji finansowych - zupełnie bezpłatnie, wprost na twoją skrzynkę mailową
Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 38 tys. odbiorców