PRNews.pl - banki, karty, konta oraz marketing i public relations

Najświeższe informacje z PRNews.pl w Twojej skrzynce!

Codziennie aktualne wiadomości ze świata finansów.

Zapisz się na nasz Newsletter ​i bądź na bieżąco z nowościami z branży!

  • Raporty
  • Instytucje
    • Alior Bank
    • Allianz Partners Polska
    • Bank BPS
    • Bank Millennium
    • Bank Ochrony Środowiska
    • Bank Pekao SA
    • Bank Pocztowy
    • Banki spółdzielcze
    • BGK
    • Biuro Informacji Kredytowej
    • BNP Paribas
    • Citi Handlowy
    • Compensa
    • Credit Agricole
    • Deutsche Bank
    • DNB
    • Erste Bank Polska
    • EuropAssistance
    • ING Bank Śląski
    • KIR
    • Klarna
    • Link4
    • Mastercard
    • mBank
    • Mondial Assistance
    • mPay
    • Nationale-Nederlanden
    • Nest Bank
    • PKO BP
    • PKO Leasing
    • Plus Bank
    • PolCard from Fiserv
    • Polski Standard Płatności
    • Pru
    • PZU
    • Raiffeisen Digital Bank
    • Revolut
    • Santander Consumer Bank
    • SGB
    • Standard Chartered Polska
    • Toyota Bank Polska
    • Trade Republic
    • Twisto
    • UniCredit
    • VeloBank
    • Vienna Life
    • Visa
    • Volkswagen Bank Oddział Polska
  • Produkty
    • Bankowość internetowa
    • Bankowość mobilna
    • Oszczędzanie
    • Bezpieczeństwo
    • Karty
    • Kredyty
    • Konta
    • Płatności mobilne
    • Ubezpieczenia
  • Analizy
  • Kariera w finansach
  • Szkolenia
  • Forum
  • Newsletter
PRNews.plNasz gośćGiełda żywca wieprzowego, czyli rynek nieruchomości

Giełda żywca wieprzowego, czyli rynek nieruchomości

Nasz gość 06.06.2009 (08:36) artykuł nadesłany

Takim hasłem podsumował rynek nieruchomości profesor Leszek Pawłowicz, Dyrektor Gdańskiej Akademii Bankowej. Rozwijając ten wątek, trzeba przyznać, że porównanie do cyklu świńskiego miało swoje uzasadnienie. Obecnie mamy okres, gdy „nie kupuje ani nie sprzedaje się świnek, bo to się nie opłaca”. Jak do tego doszło?

Najpierw „świnia musi być w ciąży”, wtedy nie ma na rynku produktu – trwa produkcja. Następnie „rodzą się świnki”. Na początku są chętnie kupowane i popyt na nie jest wysoki. Jednak z czasem podaż znacznie przewyższa popyt. Efekty widzimy obecnie. Profesor Leszek Pawłowicz nie postrzega przyszłości w różowych kolorach: „Perspektywy są szare, nie powiem że czarne, ale szare”. Obecny kryzys uznaje za kryzys zaufania. Podwójne załamanie wynikające ze zbieżności fazy dekoniunktury na krajowym rynku nieruchomości z kryzysem zaufania na globalnych rynkach finansowych ma swoje podstawy. Najważniejsze z nich to: niedobór krajowych źródeł finansowania kredytów (
Krótkie podsumowanie sytuacji obecnej dokonane przez Property Group:

  • spadek liczby transakcji o ponad 55% w stosunku do tego okresu w ubiegłym roku,
  • spadek cen o 7-15% w stosunku do zeszłego roku,
  • spadek cen o około 10% od początku 2009 roku,
  • niechęć kupujących do nabywania inwestycji w toku,
  • spadek nowych inwestycji o ponad 80%,
  • spadek liczby udzielonych kredytów o 40%,
  • spadek wniosków kredytowych o 35%,
  • spadek stóp referencyjnych przy jednoczesnym wzroście marż i pogarszającej się jakości portfeli kredytowych.

Dodatkowy problem stanowi fakt za wysokich cen, np. 50% mieszkań na terenie Warszawy ma cenę powyżej mediany, która na chwilę obecną wynosi 8550 zł za metr kwadratowy. Prognozy też nie są optymistyczne. Zdaniem Pawła Grząbka, Prezesa Zarządu CEE Property Group Sp. z o.o. podwyższający się współczynnik wypłacalności ograniczy kredytowanie sektora nieruchomości. Zbliża się też koniec finansowania inwestycji z wpłat klientów. Prawdopodobieństwo wysokiej inflacji w ciągu 2-3 lat dodatkowo może zwiększyć koszt finansowania projektów deweloperskich. Taki zarys sytuacji, okraszony prognozami Pawła Grząbka – „Banki przestaną mieć pieniądze”, „Nie będzie łatwego kapitału do realizacji inwestycji” – motywuje do szukania szybkich i skutecznych rozwiązań tej niemalże patowej sytuacji. 

Propozycje – co zrobić, by „świnki” zaczęły się znów sprzedawać?

Na początek za cel można obrać wzmocnienie pozycji kapitałowej i płynności deweloperów. Ma to oznaczać doprowadzenie do standardu, w którym wkład własny będzie wynosił od 30% do 50% całkowitych kosztów inwestycji. Dodatkowym ułatwieniem może być realizacja znacznie mniejszych projektów przy tych samych środkach. Podstawą musi jednak stać się kapitał i środki własne. Kolejna droga to nowe obszary działania deweloperów. Ofertę warto rozbudować o budownictwo komercyjne na wynajem (prywatne akademiki, aparthotele, budownictwo czynszowe) oraz oferowanie nieruchomości wraz z obsługą wynajmu. Warto też pomyśleć o budownictwie komunalnym na wynajem we współpracy z samorządami. Dalsze opcje dotyczą sekurytyzacji kredytów poprzez stworzenie produktów inwestycyjnych opartych na hipotece. Ma to umożliwić bankom sprzedaż istniejących kredytów, uwolnienie kapitału i możliwość rozwoju akcji kredytowej. Konieczny byłby też nadzór sekurytyzacji poprzez obiektywną wycenę i kontrolę rynku. Innym pomysłem był rozwój rynków kapitałowych jako alternatywa dla banków. Największa szansą ma tu być powstanie rynku papierów komercyjnych dających możliwość pozyskania kapitału. Zwiększenie roli inwestorów, funduszy nieruchomości, funduszy mezzanine oraz rozwój rynku wtórnego mają stanowić alternatywę dla pozyskania finansów na realizacje projektów deweloperskich. Tutaj warto dodać jeszcze zwiększenie bezpieczeństwa kupującego poprzez: zachowanie własności środków z możliwością wycofania się z zakupu.

Deweloper brzytwy się chwyta? A może podaje ją kupującemu?

Dyskusja o nowych drogach stymulacji popytu na Krajowym Kongresie Finansowania Nieruchomości zdawała się nie mieć końca. Najgłośniej omawiane były propozycje zmian w programie socjalnym „Rodzina na swoim”. Jarosław Szanajca przedstawił projekt przewartościowania i rozszerzenia projektu, co powinno polegać na przekierowaniu pieniędzy z rynku wtórnego na rynek pierwotny:

Jarosław Szanajca

J.Sz.: Pprojekt programu „Rodzina na swoim” jest w istocie swoistą ulgą podatkową. Modyfikacja powinna polegać na tym, że skierowano by cały strumień dopłat na rynek pierwotny i te atrakcyjne kredyty byłyby oferowane osobom, które kupują nowe mieszkania. To spowodowałoby ożywienie budownictwa nowych mieszkań tam, gdzie mamy w tej chwili gigantyczny zastój.

Czy to będzie atrakcyjne dla klientów?

J.Sz.: Tak, będzie atrakcyjne dla klientów. Niewątpliwie w tej chwili dla klientów program, w którym mogą sobie wybrać wtórny lub pierwotny rynek jest bardziej atrakcyjny. Natomiast wspieranie przez państwo w ramach swoich środków rynku wtórnego, obiektywnie rzecz biorąc, nie służy przełamaniu kryzysu gospodarczego. „Rodzina na swoim” jest programem nie tyle socjalnym, co społecznym skierowanym do ludzi o ponadprzeciętnych dochodach. Objęcie dopłatami jedynie rynku pierwotnego realizowało by dwa cele – wsparcie osób kupujących mieszkania i nowej produkcji, tak potrzebnej dziś, w dobie kryzysu i groźby znacznego wzrostu bezrobocia, również w budownictwie..

Jak to wpłynie na budżet? Jakie są argumenty popierające taką zmianę projektu?

J.Sz.: Przede wszystkim w tej chwili w Polsce nie rozpoczyna się prawie żadnych nowych budów mieszkaniowych. To oznacza, że w stosunku do tego, co planowano jeszcze rok temu, skala spadku produkcji budowlanej osiągnąć może  30 miliardów złotych. Za tym idzie efekt mnożnikowy, czyli cały przemysł, który pracuje na rzecz budownictwa, np. wyposażania mieszkań ulegnie znacznemu zastojowi. Jest to efekt ogromnie istotny dla tego strumienia, z którym w tej chwili boryka się gospodarka, czyli dla PKB. Natomiast rynek wtórny nie kreuje nowej produkcji. Warto również zauważyć, że dla budżetu istotne są wpływy z podatku VAT, który nie obciąża transakcji na rynku wtórnym. Szacujemy, że podtrzymanie produkcji nowych mieszkań może przynieść budżetowi ok. 2 mld. zł rocznie z podatku VAT i CIT.

To jest propozycja ze strony deweloperów. O komentarz poprosiliśmy Bolesława Melucha, Dyrektora Banku Gospodarstwa Krajowego:

Bolesław Meluch

 

Jest to propozycja wynikająca z potrzeby podtrzymywania tych zdolności budowania, które mają deweloperzy. W związku z tym rozumiem Polski Związek Firm Deweloperskich, że robią wszystko, aby lobbować na tę rzecz. Należy to odnieść do założeń samego programu, który miał za zadanie finansować czy też wspomagać małżeństwa lub osoby wychowujące dzieci w nabywaniu mieszkania. Wynika z tego jasno, że cena pierwszego mieszkania jest dla tych osób najważniejsza. Ceny na rynku pierwotnym są takie, jakie są, co czyni rynek wtórny znacznie bardziej atrakcyjnym. Ten projekt może ograniczyć osoby, które mogłyby być beneficjentami, raz – ze względu na cenę, dwa – ze względu na lokalizację. Nowe inwestycje mają zwykle miejsce poza centrum miasta. Mieszkanie w nowych dystryktach czy dzielnicach ma tę wadę, że infrastruktura okolicy jest niewystarczająca. Efektem będzie zmuszanie ludzi do takiego wyboru. Można nawet powiedzieć, że nie będą mieli wyboru, tylko zostaną zmuszeni, chcąc korzystać z tego programu, do takiego wykorzystania swoich środków.

Rynek obecny wyraźnie pokazuje znacznie wyższy popyt na mieszkania z rynku wtórnego, bo są tańsze. Od początku funkcjonowania „Rodzina na swoim” 75% do 80% kredytów było udzielonych z użyciem programu – na rynku wtórnym. Tutaj warto zestawić ceny metra kwadratowego – stan na dzień 30 kwietnia 2009 roku to: 2848 zł na rynku wtórnym, 2285 zł budowa domów, 3792 zł na rynku pierwotnym. Pokazuje to wyraźnie znaczną różnicę w cenach – sięgającą blisko 30%. Dodatkowo warto zauważyć, że program jest realizowany głównie na obszarze peryferyjnym, gdzie nie ma mowy o budownictwie. Czy program w takiej formie realnie będzie stymulował popyt, czy też ograniczy jeszcze bardziej potencjalną możliwość zakupu nowego lokalu przez zainteresowanych, rozważał profesor Leszek Pawłowicz. Pytał o konsekwencje społeczne, gdyż ceny deweloperskie są znacznie wyższe i przemiany doprowadzą do zmuszania do kupna droższych mieszkań lub rezygnacji z własnego lokalu. Zaznaczył też, że ze strony budżetowej taka sytuacja może doprowadzić do komplikacji, gdyż nie starczy pieniędzy na finansowanie droższych mieszkań. Tu powraca jak bumerang hasło: „Ceny muszą spaść!”. Powracało ono wielokrotnie na usta uczestników debaty – z wyjątkiem przedstawicieli deweloperów oczywiście. Mimo to profesor Leszek Pawłowicz podkreślił konieczność dopasowania cen do dochodów potencjalnych klientów i stóp procentowych. Tylko wówczas, gdy ceny spadną, można mówić o programie „Rodzina na swoim” na rynku pierwotnym.

Co zrobić, by obniżyć ceny?

Konkretne propozycje przedstawili specjaliści z firmy Deloitte. Na wstępie zapytaliśmy Dominika Stojka, Dyrektora Deloitte Doradztwo Podatkowe Sp. z o.o. o motywacje i uzasadnienie innowacyjnych propozycji dla deweloperów: 

Dominik Stojek

D.S.: W tym momencie jest duże oczekiwanie ze strony klientów, że ceny mieszkań będą niższe i ta presja klientów, w połączeniu z faktycznym spadkiem popytu, nie pozostaje bez wpływu na sytuację deweloperów. Z drugiej strony wiadomo, że deweloperzy, tak jak wszyscy przedsiębiorcy, nie są skłonni do obniżania cen, ponieważ wiąże się to z obniżaniem ich marży, czyli zysku. Dlatego razem z kolegami z Zespołu ds. Klientów z Branży Nieruchomości zastanawialiśmy się jak wyjść naprzeciw tym rozbieżnym oczekiwaniom i znaleźć rozwiązania pozwalające połączyć te dwa pozornie sprzeczne interesy, tj. obniżenie ceny dla klienta oraz pozostawienie zysków deweloper na tym samym poziomie. Rozwiązania, które proponujemy opierają się w pierwszym rzędzie na urealnieniu kosztów wybudowania mieszkań poprzez ich aport do spółki celowej. Inna droga to wykorzystanie istniejących u dewelopera aktywów, które nie są wykorzystane podatkowo (np. znaków towarowych), podczas, gdy ich rozpoznanie jako koszt podatkowy pozwoliłoby na znaczne obniżenie obciążenia podatkowego i tym samym pozostawiałoby przestrzeń do obniżki ceny mieszkania dla klientów, przy zachowaniu zysku dewelopera na niezmienionym poziomie.

Czy firmy skorzystają z tych propozycji?

D.S.: Wierzę, że  tak. Zresztą obecnie mamy klientów, którzy już korzystają z tych rozwiązań. Dlatego jestem przekonany, że dla części deweloperów powyższe rozwiązania mogą być interesujące. Nie oczekuję jednak, że będą to rozwiązania stosowane masowo. Dlaczego? Po pierwsze nie w każdym przypadku wprowadzenie tych rozwiązań jest efektywne. Trzeba najpierw dokładnie skalkulować, czy w danej sytuacji będzie to rzeczywiście opłacalne. Po drugie, rozwiązania te wymagają z reguły zaangażowania zewnętrznych doradców, co dla wielu przedsiębiorców, zwłaszcza takich, którzy wcześniej nie korzystali z nich aktywnie, może być poważną barierą. Przede wszystkim mentalną, gdyż koszty doradztwa już na pierwszym etapie powinny zostać uwzględnione w kalkulacji opłacalności restrukturyzacji. Jednak w świetle moich obserwacji, ci, którzy się zdecydowali na te rozwiązania, bardzo sobie tę decyzję chwalą. 

Czy możliwe jest obniżenie ceny mieszkań bez obniżania marży oraz jak wygenerować bez wydatku dodatkowe koszty uzyskania przychodu?

Redukcja ceny metra kwadratowego mieszkania (przy stałych kosztach) prowadzi do istotnego ograniczenia marży. Jednak, gdy ominie się podatek to pomimo niższej ceny, marża może pozostać na poprzednim poziomie. Jak to zrobić? Jeden z projektów został określony jako „Step up nieewidencyjny”, czyli podwyższeniu wartości początkowej nieruchomości (nie wprowadzonej do ewidencji) do wartości rynkowej. Kolejna z propozycji to wnoszenie wkładów niepieniężnych do spółki komandytowej. Jest to podatkowo neutralne, ale pozwala podnieść wartość przedmiotu wkładu dla celów podatkowych do jego wartości rynkowej. Wartość wkładu (równa cenie rynkowej na moment wniesienia wkładu) stanie się kosztem uzyskania przychodu w momencie sprzedaży mieszkań. Spółka komandytowa jest podmiotem transparentnym podatkowo. Zyski generowane na poziomie spółki są przypisywane wspólnikom odpowiednio do ich procentowego udziału w zysku. Kolejna opcja to planowanie podatkowe wykorzystujące siłę własnej marki. Marka (brand, znak towarowy) to jeden z typów wartości niematerialnych i prawnych (WNiP), często o bardzo dużej wartości. Daje to możliwość amortyzacji podatkowej. Najczęściej jednak własna marka nie jest rozpoznawana jako WNiP podlegający amortyzacji. W tym miejscu zapala się zielona lampka. Restrukturyzacja może to efektywnie zmienić. Wartość rynkową swej marki można rozliczyć jako koszt poprzez amortyzację (20% rocznie).

Drogi do zmniejszenia kosztów wskazane przez firmę Deloitte pokazują wyraźnie możliwości, ale także konieczność spadku cen. Deweloperzy mają trudny orzech do zgryzienia. Pozostaje tylko dodać, że jeśli nie będą budowali, to zwyczajnie za 2 lata nie będą mieli czego sprzedawać.

Barbara Koziar

Źródło: Bankier.pl

nieruchomości 2009-06-06
Redakcja PRNews.pl
Tagi: nieruchomości

Sprawdź także:

a 0 Revolut z pełną licencją bankową w Australii. Rusza Revolut Bank Australia
21.07.2026 (20:00)

Revolut z pełną licencją bankową w Australii. Rusza Revolut Bank Australia

Revolut otrzymał pełną australijską licencję bankową od tamtejszego nadzoru ostrożnościowego APRA i uruchamia …

a 0 Samsung wchodzi na amerykański rynek kart kredytowych. Partnerem jest Barclays
Wojciech BoczońWojciech Boczoń
21.07.2026 (19:47)

Samsung wchodzi na amerykański rynek kart kredytowych. Partnerem jest Barclays

Samsung wprowadza na rynek swoją pierwszą kartę kredytową w Stanach Zjednoczonych. Samsung Galaxy Card będzie …

a 0 Alior Bank z nową promocją kont. Do 800 zł premii i obrączka płatnicza
21.07.2026 (11:07)

Alior Bank z nową promocją kont. Do 800 zł premii i obrączka płatnicza

Alior Bank uruchomił dwie promocje kont osobistych — Alior Konto i Alior Konto Plus. Klienci mogą otrzymać do 600 …

a 0 Provident i UNIQA przedłużają współpracę ubezpieczeniową na pięć lat
21.07.2026 (10:52)

Provident i UNIQA przedłużają współpracę ubezpieczeniową na pięć lat

Provident Polska i UNIQA podpisały strategiczne porozumienie na kolejnych pięć lat. To kontynuacja trwającej ponad …

a 0 GPW: rynek ETF-ów bije rekordy. Obroty za pół roku wyższe niż w całym 2025
21.07.2026 (10:48)

GPW: rynek ETF-ów bije rekordy. Obroty za pół roku wyższe niż w całym 2025

Obroty instrumentami ETF, ETN i ETC na GPW sięgnęły w pierwszym półroczu 2026 r. rekordowych 3,44 mld zł — więcej …

a 0 GIIF odnotował 36-procentowy wzrost liczby zgłoszeń podejrzanych transakcji
20.07.2026 (16:31)

GIIF odnotował 36-procentowy wzrost liczby zgłoszeń podejrzanych transakcji

W 2025 roku Generalny Inspektor Informacji Finansowej zarejestrował 11 071 zgłoszeń podejrzanych …

PRNews.pl

Zobacz również

Bez karty i smartfona nie ma dostępu do własnych pieniędzy. Żaden przepis tego nie zauważa

Bez karty i smartfona nie ma dostępu do własnych pieniędzy. Żaden przepis tego nie zauważa

Przepisy gwarantują dostęp do środków na koncie,…

Alior Bank z premią do 800 zł i obrączką płatniczą. Który wariant konta wybrać?

Alior Bank z premią do 800 zł i obrączką płatniczą. Który wariant konta wybrać?

Alior Bank daje nowym klientom do 800…

ING płaci 600 zł za aktywne korzystanie z konta. Dorzuca 5,5% dla oszczędności. Sprawdzamy ofertę

ING płaci 600 zł za aktywne korzystanie z konta. Dorzuca 5,5% dla oszczędności. Sprawdzamy ofertę

ING łączy trzy promocje wokół jednego konta:…

Grube wypłaty w firmach pożyczkowych. Właściciele wzbogacili się o setki milionów

Grube wypłaty w firmach pożyczkowych. Właściciele wzbogacili się o setki milionów

Rynek pożyczkowy się kręci, a to oznacza…

9 zł dla ZUS, 50 zł dla banku. Przedsiębiorca pyta PKO BP, dlaczego egzekucja kosztuje więcej niż sam dług

9 zł dla ZUS, 50 zł dla banku. Przedsiębiorca pyta PKO BP, dlaczego egzekucja kosztuje więcej niż sam dług

Do redakcji napisał przedsiębiorca ze sklepem internetowym.…

O tym mówią bankowcy

Ostatnie komentarze

avatar komentującego

gość:

dokładnie …

wt., 21 lip 2026 (07:30) • Zakup eSIM w aplikacji Banku Millennium wyróżniony przez Global Finance

avatar komentującego

Jas Fasola:

chciałbym zrozumieć jaki był powód nagrody. Usługa oferowana jest przez bardzo wiele banków. …

wt., 21 lip 2026 (07:12) • Zakup eSIM w aplikacji Banku Millennium wyróżniony przez Global Finance

avatar komentującego

PykPyk:

Zamiast zajmować się pierdołami niech dopracują swoją beznadziejną aplikację bankową bo ma podstawowe …

wt., 7 lip 2026 (16:36) • UniCredit uruchamia pierwszą w Polsce bankową grę fabularną “Kosmiczna Fortuna”

avatar komentującego

human1:

Trochę spóźniony ten news. Ta gra rozpoczęła się w kwietniu. …

niedz., 5 lip 2026 (20:03) • UniCredit uruchamia pierwszą w Polsce bankową grę fabularną “Kosmiczna Fortuna”

avatar komentującego

Marek Fra:

Wygłupili się powierzając wybór nadesłanych prac ludziom, którzy nie mają pojęcia jak odróżnić …

pt., 5 cze 2026 (06:23) • Erste Wiedeński to pierwszy międzynarodowy pociąg marki bankowej, który połączył Polskę i Austrię

  • SMART Bankier
  • Kredyt konsolidacyjny
  • Pożyczki na raty
  • Konto firmowe
  • Kurs inwestowania
  • Kalkulator brutto netto
  • Kalkulator kredytu gotówkowego
  • Kalkulator zdolności kredytowej
  • Rozlicz najem w PIT-28
  • pit 37 online na pit.pl
  • Rozliczenie pit
  • Program pit
  • Pit 11
  • Promocje Pekao S.A.
  • Promocje BNP Paribas
  • Promocje Citi Handlowy
  • Promocje bankowe
  • Promocje Alior Bank
  • Promocje Santander Bank
  • Promocje PKO BP
  • Promocje Millenium
  • Promocje ING Bank Śląski
  • Promocje mBank
  • Promocje Velobank
  • Promocje Nest Bank
  • O nas
  • Kontakt
  • Reklama
  • Newsletter
  • Prześlij informację
  • RSS
  • zgarnijpremie.pl
Bonnier Business Polska Bankier.pl – Portal Finansowy – Rynki, Twoje finanse, Biznes PIT.pl -Podatki dla małych firm i osób fizycznych, rozliczenia roczne Systempartnerski.pl - system afiliacyjny Bankier.pl PRNews.pl - banki, karty, konta oraz marketing i public relations Mambiznes.pl - Pomysł na biznes, Własna firma, Biznes plan Dyskusja.biz - Blogi o biznesie, artykuły biznesowe Puls Biznesu pb.pl - rynek, akcje, spółka, przedsiębiorca, budżet Pulsmedycyny.pl - Portal lekarzy i pracowników służby zdrowia Pulsfarmacji.pl - Portal aptekarzy, techników i pracowników sektora farmaceutycznego
© 2008 − 2026 PRNews.pl. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu. Informacja o cookies. Polityka prywatności

Bezpłatny newsletter PRNews.pl

  • PRNews.pl to najbardziej opiniotwórczy serwis w branży bankowej. Przekonaj się dlaczego!
  • Codziennie rano otrzymasz skrót najważniejszych informacji ze świata finansów
  • Dzięki temu będziesz zawsze wiedział o nowych produktach, promocjach i usługach bankowych, ubezpieczeniowych i inwestycyjnych
  • Aktualne wiadomości z prasy i z samych instytucji finansowych - zupełnie bezpłatnie, wprost na twoją skrzynkę mailową
Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 38 tys. odbiorców