Dla wielu młodych osób pierwszym kontaktem z rynkiem kredytowym są dziś płatności odroczone, a nie kredyt w banku. Według raportu BIK co piąty nowy klient rynku kredytowego to użytkownik BNPL, a 41,5 proc. z nich to osoby w wieku 18–24 lata.

Sposób wchodzenia Polaków na rynek kredytowy się zmienia. Z „Raportu BIK: Płatności odroczone 2025″ wynika, że dla części młodego pokolenia pierwszym formalnym zobowiązaniem kredytowym jest usługa „kup teraz, zapłać później” (BNPL), a nie tradycyjny produkt bankowy. Materiał pochodzi od Biura Informacji Kredytowej, które gromadzi dane o zobowiązaniach i oferuje usługę ich monitorowania.
Polski rynek kredytowy zmienia się strukturalnie. Liczba aktywnych kredytobiorców spadła od końca 2020 roku o ponad pół miliona i wynosi obecnie 14,8 mln osób, ale baza klientów wciąż się odnawia — miesięcznie przybywa około 50 tys. nowych klientów. Najwięcej z nich korzysta z kredytów ratalnych (34,3 proc.), a na drugim miejscu są użytkownicy BNPL, stanowiący 20,5 proc. wszystkich nowych klientów.
Wśród debiutantów korzystających z płatności odroczonych 41,5 proc. to osoby w wieku 18–24 lata, które nigdy wcześniej nie miały żadnego produktu kredytowego.
Odroczona płatność buduje historię kredytową
Dla konsumenta BNPL to narzędzie e-commerce pozwalające przesunąć płatność o kilkadziesiąt dni lub rozłożyć ją na raty. Z punktu widzenia sektora finansowego ma jednak drugi wymiar — tworzy zobowiązanie, które jest raportowane. Odroczona płatność za zakup odzieży czy elektroniki o wartości kilkuset złotych zostaje odnotowana w BIK, co dla młodych bywa okazją do zbudowania pierwszej historii kredytowej.
Seria terminowo regulowanych, nawet niewielkich zobowiązań tworzy z czasem obraz klienta bardziej przewidywalnego niż osoba całkowicie niewidoczna w systemie informacji kredytowej.
Dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK, zwraca uwagę na profil takiego klienta. „Młody konsument często już pracuje i uzyskuje dochód, ma dobre perspektywy zawodowe i niskie obciążenia finansowe, a jednocześnie krótką albo pustą historię kredytową. W takim przypadku transakcje BNPL mogą wypełnić tę lukę informacyjną i budować historię regularnych spłat” – mówi.
Ryzyko kumulacji w wakacje
Raport zwraca uwagę na sezonowy wymiar zjawiska. Lipiec i sierpień oznaczają zwykle kumulację wydatków — na transport, noclegi, wyposażenie, elektronikę czy atrakcje dla dzieci. Pojedyncza transakcja na kilkaset złotych nie obciąża budżetu w odczuwalny sposób, ale kilka takich zakupów u różnych operatorów i z różnymi terminami spłaty może szybko złożyć się na trudną do kontrolowania sumę. Dlatego przy korzystaniu z BNPL istotny staje się bieżący wgląd w pełny obraz własnego zadłużenia i terminów płatności.
