Rok temu Pan X zainwestował w fundusz BRIC, a więc w akcje spółek z Brazylii, Rosji, Indii i Chin. Podobnie jak wielu analityków, Pan X wierzył, że zarobi szybko i dużo. Niestety od 6 września 2007 do 10 października 2008 fundusz stracił już 53 proc. Warto dodać, że Pan X kupił jednostki funduszu w dolarach w czasie gdy jeden dolar kosztował 2,79 zł. Dzisiaj za amerykańską walutę płaci się ok. 2,60 zł – Pan X stracił więc nie tylko na spadku funduszu ale także na kursie. Mogło być gorzej. Gdyby Pan X wszedł do funduszu 31 października 2007 wówczas strata w przeliczeniu na złotówki sięgnęłaby nawet 60 proc. Odrobienie takiego spadku wymaga już ponad 100 proc. wzrostu aktywów, które pozostały po przecenie. I to przy założeniu, że dolar ponownie nie spadnie do poziomów sprzed kilku miesięcy (niewiele ponad 2 zł).
Spójrzmy teraz na Pana Y. Podobnie jak Pan X, rok temu zdecydował się na inwestycję w BRIC. Wybrał jednak inne rozwiązanie – 6-letni fundusz zamknięty, który z jednej strony zapewniał mu udział we wzroście akcji spółek Brazylii, Rosji, Indii i Chin, ale jednocześnie dawał gwarancję zwrotu kapitału na koniec okresu inwestycji. Pan Y w rzeczywistości zainwestował większość swojego kapitału w bezpieczne obligacje, a jedynie niewielką część w ryzykowny instrument finansowy jakim jest opcja. To dzięki opcji uzyskał prawo do ewentualnego zysku z akcji BRIC. Dodajmy, że inwestycja Pana Y denominowana jest w złotówkach – inwestor nie ponosi więc ryzyka kursowego.
W jakiej sytuacji jest teraz Pan Y? Oczywiście opcja, którą instytucja finansowa „wmontowała” w fundusz ma dzisiaj mniejszą wartość – akcje firm z regionu BRIC silnie potaniały. Fundusz będzie jednak działał jeszcze przez 5 lat a rynki wschodzące mogą w tym czasie odrobić straty. Pan Y może więc poczekać. Ale ma też możliwość wycofania swoich środków dzisiaj. Poniesie wówczas stratę jedynie rzędu 10 proc – jego kapitał w dużym stopniu zabezpieczają obligacje. Mimo znaczących spadków na giełdach ma szansę wycofać swoje pieniądze z akceptowalną stratą. W przeciwieństwie do Pana X, który musiałby pożegnać się z połową kapitału.
W czasach tak ogromnej niepewności produkty z gwarancją kapitału mają niezaprzeczalne zalety. Inwestując na 3 czy 4 lata mamy oczywiście pewność odzyskania tego co wpłaciliśmy. Ponieważ jednak nasza inwestycja opiera się w dużym stopniu o obligacje, także w trakcie jej trwania nie jesteśmy narażeni na dramatyczne wahania. Jeśli źle obstawimy rynkowy scenariusz – a to zdarza się najlepszym inwestorom – wówczas możemy wycofać się ze stratami, które są możliwe do zaakceptowania.
Dla przykładu, w przypadku 4-letniej inwestycji skonstruowanej tak, by zapewniała 100-proc. gwarancję kapitału, z jednej strony możemy mieć szansę na wysoki zysk, a jednocześnie praktycznie nie mamy ryzyka straty wyższej niż 25-30 proc. – część obligacyjna stabilizuje nasz wynik. Inwestując bez ochrony kapitału musimy się liczyć ze stratą rzędu 60 czy 70 proc., która w praktyce jest bardzo trudna do odrobienia nawet w perspektywie wielu lat.
Źródło: Wealth Solutions
Sprawdź także:
05.02.2026 (12:42)
– informacja prasowa
ING: pozytywne plany motywują do oszczędzania bardziej niż negatywne scenariusze
Wyniki badania ING Banku Śląskiego pokazują, że oszczędzanie budzi w Polakach coraz częściej przyjemne emocje i …
05.02.2026 (12:37)
– informacja prasowa
46% Polaków uważa, że Usługa Weryfikacji Odbiorcy ochroni przelewy przed błędami
Z badania KIR i ZBP* wynika, że Polacy oczekują od banków nowoczesnych i skutecznych narzędzi zwiększających …
05.02.2026 (12:33)
– informacja prasowa
Badanie SAS pokazuje, że ubezpieczyciele chcą budować zaufanie i wartość dzięki AI
Branża ubezpieczeniowa opiera się na zaufaniu. Podobnie sztuczna inteligencja nie może funkcjonować bez zaufania – …
05.02.2026 (12:31)
– informacja prasowa
Powrót do biura? Co piąty pracownik woli zmienić pracę
Z najnowszego badania opinii SW Research przeprowadzonego na zlecenie agencji rekrutacyjnej Devire wynika, że gdyby …
05.02.2026 (12:29)
– informacja prasowa
Worldline i PKP Intercity wprowadzają zintegrowane rozwiązanie płatnicze dla konduktorów
Worldline Polska rozpoczął współpracę z PKP Intercity. W ramach projektu w pociągach PKP Intercity wdrożono mobilne …
05.02.2026 (12:20)
– informacja prasowa
Smartfon zamiast karty. Warszawski biurowiec z dostępem przez Portfel Google
Warszawski budynek The Form jest pierwszym w Polsce, w którym wdrożono mobilne poświadczenia w Portfelu Google. …
