Rynek płatności mobilnych i elektronicznych rośnie jak na drożdżach, a karty debetowe wypierają karty kredytowe – takie wnioski płyną z opublikowanego właśnie raportu „World Payments Report 2012” przygotowanego przez Capgemini, bank RBS i organizację Efma. Polska, obok Brazylii, została w nim wyróżniona jako kraj, który ostatnio dołączył do dojrzałych rynków.
Pod względem liczby transakcji bezgotówkowych na głowę mieszkańca nasz kraj zrównał się z Włochami. Od europejskiej czołówki Polskę wciąż jednak dzieli spory dystans. Statystyczny mieszkaniec Szwecji płaci bezgotówkowo ponad 300 razy w roku, Polak – około 60. Sytuacja zmienia się jednak bardzo szybko. Przyrost liczby transakcji pomiędzy 2009 a 2010 rokiem wyniósł w naszym kraju 14%. Takim wynikiem nie może pochwalić się żaden z europejskich krajów.
Szybkie przelewy zmienią przyzwyczajenia Polaków?
Eksperci przygotowujący raport wskazują, że dynamiczny rozwój płatności bezgotówkowych w Polsce jest wynikiem splotu kilku czynników. Utrzymanie dodatniego wzrostu gospodarczego, gdy na kontynencie panowała stagnacja, to tylko jedna z przyczyn tłumaczących szybkie postępy cyfrowego pieniądza na naszym rynku. Do innych zaliczono rosnące ubankowienie oraz aktywną postawę agentów rozliczeniowych rozbudowujących sieć akceptacji kart płatniczych.
Tempo wzrostu ilości transakcji bezgotówkowych na mieszkańca w latach 2009-2010 w wybranych krajach europejskich

Źródło: Na podstawie danych „World Payments Report 2012”.
Autorzy analizy prognozują, że w Polsce na podatny grunt natrafić mogą płatności mobilne. Podkreślają, iż istotną rolę w tworzeniu nowych systemów odegrać może rozpowszechnienie się błyskawicznych rozliczeń międzybankowych. Rozwiązania wprowadzane przez KIR (Express Elixir) oraz Blue Media (BlueCash) będą zapewne służyć jako mechanizm rozrachunku transakcji zlecanych na urządzeniach mobilnych.
Kraje BRIC – każdy w inną stronę
Brazylię, Rosję, Indie i Chiny łączą pewne podobieństwa dotyczące tempa wzrostu gospodarczego i ekonomicznego potencjału. W przypadku płatności bezgotówkowych wrzucanie tych krajów do jednego worka nie ma jednak uzasadnienia. Szczególny przypadek stanowi Brazylia, która stała się trzecim, po Stanach Zjednoczonych i Europie, rynkiem na świecie. Na głowę Brazylijczyka przypada rocznie ponad 100 bezgotówkowych transakcji, czyli tyle, ile na rozwiniętych europejskich rynkach.
Rosjanie, dotąd mocno przywiązani do płatności gotówką, coraz chętniej korzystają z innych form regulowania zobowiązań. W 2010 roku wartość transakcji bezgotówkowych wzrosła rekordowo – o 33%. Rynek zdobywają karty płatnicze, których udział zwiększył się w tym czasie z 3% do 27%. Sukcesy święci także pieniądz elektroniczny oferowany przez pozabankowych dostawców.
Mobilne płatności będą hitem
Specjaliści przygotowujący raport zrewidowali w górę zeszłoroczne szacunki dotyczące tempa wzrostu płatności mobilnych. Oczekują, że w latach 2009-2013 średnie tempo przyrostu liczby transakcji z użyciem telefonu dokonywanych na świecie wyniesie ponad 52%. Chociaż z m-płatności w 2011 roku korzystało już ponad 140 milionów ludzi, to nadal stanowią oni zaledwie margines użytkowników telefonów. Przestrzeni do rozwoju nowych form płatności przez najbliższe lata nie zabraknie.
Mimo konkurencji ze strony tzw. alternatywnych płatności (mobilnych i internetowych), wciąż doskonale radzą sobie karty płatnicze. Ich udział w transakcjach bezgotówkowych wzrósł we wszystkich badanych regionach. Co trzecia transakcja dokonywana z pominięciem banknotów i monet opiera się na wykorzystaniu karty debetowej. Za rosnącą popularność debetówek odpowiada nie tylko zaostrzenie polityki kredytowej w europejskich i amerykańskich bankach, ale również zmiana przyzwyczajeń klientów, którzy częściej sięgają po kartę, zamiast po gotówkę, dokonując drobnych transakcji.
