PRNews.pl - banki, karty, konta oraz marketing i public relations

Najświeższe informacje z PRNews.pl w Twojej skrzynce!

Codziennie aktualne wiadomości ze świata finansów.

Zapisz się na nasz Newsletter ​i bądź na bieżąco z nowościami z branży!

  • Raporty
  • Instytucje
    • Alior Bank
    • Bank BPS
    • Bank Millennium
    • Bank Ochrony Środowiska
    • Bank Pekao SA
    • Bank Pocztowy
    • Banki spółdzielcze
    • BGK
    • Biuro Informacji Kredytowej
    • BNP Paribas
    • Citi Handlowy
    • Credit Agricole
    • Erste Bank Polska
    • ING Bank Śląski
    • KIR
    • Klarna
    • Link4
    • Mastercard
    • mBank
    • Nest Bank
    • PKO BP
    • Polski Standard Płatności
    • PZU
    • Raiffeisen Digital Bank
    • Revolut
    • Santander Consumer Bank
    • SGB
    • Standard Chartered Polska
    • Toyota Bank Polska
    • Trade Republic
    • Twisto
    • UniCredit
    • VeloBank
    • Visa
    • Volkswagen Bank Oddział Polska
    • Warta
  • Produkty
    • Bankowość internetowa
    • Bankowość mobilna
    • Oszczędzanie
    • Bezpieczeństwo
    • Karty
    • Kredyty
    • Konta
    • Płatności mobilne
    • Ubezpieczenia
  • Analizy
  • Kariera w finansach
  • Szkolenia
  • Forum
  • Newsletter
PRNews.plWiadomościAnalizyCzemu spadające ceny są złe?

Czemu spadające ceny są złe?

Analizy 06.08.2010 (07:26)

Skoro rosnące ceny są niepożądanym zjawiskiem, spadające ceny powinny cieszyć. Niekoniecznie. Spirala deflacji może przekreślić powrót koniunktury w USA i na całym świecie.

Amerykańska gospodarka znajduje się w punkcie zwrotnym, a opinie ekonomistów i inwestorów odnośnie jej perspektyw na najbliższe miesiące już dawno nie były tak spolaryzowane, jak obecnie. Z jednej strony od początku lipca obserwujemy wzrosty na rynkach akcji, drożejące surowce i wyprzedaż dolara, który wiosną stał się ostatnią deską ratunku inwestorów szukających bezpiecznego schronienia przed europejskim kryzysem. Na tej podstawie można by stwierdzić, że dobre wyniki spółek sugerują, że recesja w USA minęła lub wkrótce się zakończy, ale z pewnością najgorsze już za nami. Z drugiej, zdecydowanie zaniedbywanej w popularnych mediach, strony widać, że obawy wciąż są bardzo poważne. Wielokrotnie większy od rynku akcji, rynek amerykańskich obligacji rządowych jest rozgrzany do czerwoności – inwestorzy ustawiają się w kolejce po rekordowo wielkie emisje papierów dłużnych. Popyt na bezpieczne instrumenty gwarantujące przewidywalny, choć przy obecnym poziomie stóp procentowych niezwykle niski, dochód jest tak wielki, że rentowności obligacji Stanów Zjednoczonych osiągnęły najniższy poziom w historii.

W ciągu ostatnich tygodni w dyskusji na temat „koniec recesji w USA czy drugie dno?” ekonomiści przedstawili mnóstwo argumentów popierających oba stanowiska, więc nie ma sensu ich tutaj powielać, zwłaszcza, że każdy może na ich podstawie wyciągnąć takie wnioski, jakie zechce. Stosunkowo świeżym i wartym przybliżenia zagadnieniem jest natomiast zagrożenie wystąpienia w największej gospodarce świata deflacji, czyli zjawiska przeciwnego do inflacji.

Kolejna interwencja

James Bullard, reprezentujący w FOMC oddział amerykańskiego banku centralnego z St. Louis, uchodził do tej pory za jednego z ekonomistów mających na uwadze przede wszystkim zagrożenie wzrostu cen, lecz ostatnio przeszedł do przeciwnego obozu. Twierdzi – podobnie jak Janet Hellen z odziału Fed w San Francisco – że amerykański bank centralny robi zbyt mało, aby pobudzić wzrost gospodarczy i jeżeli wkrótce nie zostanie uruchomiony kolejny program polegający na wykupie obligacji od banków (tzw. ilościowe luzowanie polityki pieniężnej), amerykańska gospodarkę może czekać „stracona dekada”. Jako przykład negatywnego scenariusza, który grozi USA, najczęściej podaje się Japonię, która od pęknięcia bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości w latach 90. ubiegłego wieku nie uwolniła się z tzw. deflacyjnej spirali. James Bullard stwierdził, że „Stany Zjednoczone są dzisiaj bliżej japońskiego rozwiązania niż kiedykolwiek w najnowszej historii. Odpowiedzią banku centralnego na negatywny szok powinno być rozszerzenie programu ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej poprzez zakup papierów skarbowych”. Przekładając to na zwykły język – najniższe w historii stopy procentowe i 1,5 biliona USD przeznaczonych do tej pory na zakup tzw. „toksycznych aktywów” od banków w celu zwiększenia płynności w sektorze finansowym to za mało. Niech Departament Skarbu, wbrew deklaracjom Obamy, zapowiadającego obniżenie deficytu budżetowego za swojej kadencji o połowę, nadal zadłuża się emitując obligacje. Trudno dziwić się, że po takim sygnale rentowności obligacji osiągnęły najniższy poziom w historii.

Zostało mniejsze lub większe zło

Kiedy Fed wkraczał w 2009 roku na nieznany ląd, część ekonomistów przestrzegała, że bank centralny rozpoczyna eksperymenty z instrumentami, których skuteczność jest bardzo wysoka i wynosi ok. 50 proc. Dzisiaj, gdy nie można już bardziej obniżyć stóp procentowych, a akcja kredytowa w bankach nadal jest w stanie hibernacji, coraz bardziej oczywiste jest, że bankowi centralnemu do dyspozycji, oprócz nadziei, że wszystko samo jakoś się poukłada, pozostały już tylko instrumenty złe i gorsze.

Jeśli cofnąć się w czasie o ok. pół roku i przejrzeć prognozy ekonomistów odnośnie stóp procentowych, okaże się, że tylko nieliczni szacowali wówczas, że Fed nie zacznie przed końcem 2010 roku podnosić stóp procentowych. Dziś sytuacja zaczyna robić się tak skomplikowana, że dyskusje o tym, kiedy rozpocząć podnoszenie kosztu pieniądza mogą trwać miesiącami. Bank centralny musi zadecydować czy ważniejszy jest spadek cen nieruchomości i brak popytu na kredyty (argumenty za pozostawieniem rekordowo niskich stóp), czy wymykające się spod kontroli koszty życia (argument za tłumieniem inflacji i wyższymi stopami procentowymi).

Paradoksalnie, wzrost cen żywności i energii jest w dużej mierze efektem ubocznym działań Fed. To nie przypadek, że banki jako pierwsze wyszły z kryzysu i pomimo kulejącej akcji kredytowej, zaczęły jako pierwsze chwalić się zyskami zbliżonymi do tych sprzed recesji. Program ilościowego luzowania polityki pieniężnej (wykup aktywów od banków) sprawił, że w sektorze finansowym pojawił się kapitał, który od marca 2009 roku napędzał ceny ryzykownych aktywów. Mówiąc inaczej działania banku centralnego doprowadziły do rezultatu odwrotnego niż oczekiwany. Kapitał, który miał poprawić kondycję przeciętnych gospodarstw domowych (poprzez kredyty), trafił na rynki finansowe pompując nie tylko ceny akcji, ale również produktów rolnych, metali przemysłowych i energii.

Spirala deflacji

Ktoś nieszczególne zainteresowany ekonomią może sądzić, że skoro rosnące ceny są niepożądanym zjawiskiem zarówno z punktu widzenie gospodarstw domowych, jak i całej gospodarki, to spadające ceny, czyli deflacja powinny cieszyć. Nic bardziej mylnego. Wszystko zależy od tego, które czynniki wywołują wzrost lub spadek inflacji. Jeśli tanieją żywność, leki czy energia, w portfelach konsumentów zostaje więcej pieniędzy, które można oszczędzić, zainwestować lub po prostu przeznaczyć na poprawę warunków życia. Nawet jeśli nie zarabiamy więcej, realnie stajemy się zamożniejsi, ponieważ stać nas na więcej. Co innego jeśli tanieją nieruchomości (główny składnik majątku gospodarstw), a ponieważ panuje wysokie bezrobocie, pracodawcy obniżają pensje pracownikom. Gospodarstwa domowe, które spłacają raty kredytów hipotecznych mają do oddania bankom więcej pieniędzy niż pożyczyły (pomijając odsetki, spadła przecież wartość nieruchomości, a kwota kredytu nie zmieniła się), więc utrzymanie stopy życia na dotychczasowym poziomie oznacza więcej wyrzeczeń.

Jeśli w podobnej sytuacji znajduje się duży odsetek społeczeństwa, rodzi się deflacja. Samo zaciskanie pasa po okresie życia na kredyt ponad stan nie jest niebezpiecznym zjawiskiem. Najgroźniejsze w deflacji są jej psychologiczne aspekty – jeśli gospodarstwa domowe spłacające kredyty zauważą, że systematycznie spadają ceny sprzętu AGD, samochodów, nie wspominając już o domach, ograniczą konsumpcję produktów codziennego użytku do niezbędnego minimum. To z kolei uderza w firmy, które nie mają motywacji ani aby zwiększać produkcję, ani aby inwestować w rozwój i zatrudniać nowych pracowników. W związku z tym poszukują możliwości ograniczania kosztów, a to najczęściej oznacza niższe wynagrodzenia. Nawet jeśli pensje nie kurczą się w ujęciu nominalnym, to pracodawcy zaczynają wprowadzać limity rozmów przez służbowe telefony, rezygnują z karnetów na siłownię i wykupują tańsze pakiety ubezpieczeń zdrowotnych. Koło się zamyka. Spadają realne zarobki, trzeba jeszcze bardziej oszczędzać. Tak działa spirala deflacji. Większość z powyższych zjawisk już dziś da się obserwować na szeroką skalę w amerykańskiej gospodarce.

Gdzie ta inflacja

Indeks UBS Bloomberg CMCI, który odzwierciedla ceny 26 surowców i produktów rolnych, jest obecnie o ok. 15 proc. wyżej niż rok temu. Seria klęsk żywiołowych stulecia na rożnych kontynentach (upały w Europie, susza w Rosji, powódź w Pakistanie) sprawiają, że inwestorzy oprócz czysto technicznych argumentów za kupowaniem surowców, dodatkowo otrzymali solidne argumenty fundamentalne. Jednocześnie w związku z przedłużającym się kryzysem na amerykańskim rynku nieruchomości, coraz więcej rodzin zmuszonych jest wynajmować mieszkanie, co powoduje wzrost czynszu w głównych metropoliach. Zważywszy na powyższe fakty zaskakująca jest wiadomość, że inflacja konsumencka (prawie jedną czwartą wskaźnika CPI stanowią koszty najmu) w USA wynosi obecnie tylko 0,9 proc.

Rentowność dwuletnich obligacji rządowych USA

 

 
Źródło: Wall Street Journal

 

Nowa norma

Ben Bernanke, który dzięki doskonałej znajomości okresu Wielkiej Depresji wie, jak poważnym niebezpieczeństwem dla gospodarki są spadające ceny, twierdzi, że deflacja nie jest obecnie realnym zagrożeniem, bo gospodarstwa domowe wkrótce zaczną wydawać pieniądze, na rynku pracy zmniejszy się bezrobocie, a wynagrodzenia wzrosną. Być może analizował on wykres bezrobocia odwrócony do góry nogami, a któryś z jego asystentów poproszony o raport z rynku obligacji, pomylił rentowności z cenami papierów skarbowych. W czwartek 5 sierpnia 2010 roku rentowność dwuletnich obligacji USA wynosiła 0,56 proc., a dziesięcioletnie papiery co roku przynosiły inwestorom stały dochód w wysokości 2,93 proc. Rentowność japońskich dziesięcioletnich obligacji była najniższa od siedmiu lat i wynosiła 0,995 proc. rocznie. Pomimo olbrzymiego zadłużenia rządów, inwestorzy zabijają się o jakikolwiek pewny dochód. Rynek długu krzyczy więc: „zapomnijcie o koniunkturze sprzed kryzysu”.

Podsumowując, jeśli wbrew oczekiwaniom banku centralnego amerykańscy konsumenci nie wrócą do nawyków sprzed recesji, firmy nie będą miały motywacji do gwałtownej ekspansji, banki do udzielania kredytów, a Fed do podnoszenia stóp procentowych. Bill Gross, zarządzający największym na świecie funduszem obligacji PIMCO, stworzył na tę okoliczność termin „nowa normalność”, który rozumie jako wieloletni okres powolnego wzrostu gospodarczego przy wysokim bezrobociu i niskich stopach procentowych. Wbrew pozorom w takich warunkach, ekstremalnie luźna polityka banku centralnego (np. drukowanie pieniędzy na zakup rządowych obligacji) nie musi rodzić inflacji, ponieważ znacznie większą moc ma efekt odlewarowania przez sektor prywatny (chęć uwolnienia się od nadmiernego zadłużenia).

Źródło: Open Finance

analizy open finance 2010-08-06
Redakcja PRNews.pl
Tagi: analizy open finance

Sprawdź także:

a 0 Bank Pekao z zyskiem 2,75 mld zł po pierwszym półroczu, wynik obniżył wyższy CIT
30.07.2026 (07:25)

Bank Pekao z zyskiem 2,75 mld zł po pierwszym półroczu, wynik obniżył wyższy CIT

Bank Pekao zarobił w pierwszej połowie 2026 roku 2,75 mld zł netto wobec 3,29 mld zł rok wcześniej. Za spadek …

a 0 Badanie PZU: co czwarty Polak jeździ hulajnogą elektryczną, wypadków gwałtownie przybywa
29.07.2026 (19:05)

Badanie PZU: co czwarty Polak jeździ hulajnogą elektryczną, wypadków gwałtownie przybywa

Z hulajnóg elektrycznych korzysta 27 proc. Polaków w wieku 18–65 lat, ale większość obawia się o bezpieczeństwo — …

a 0 Credit Agricole udostępnia Pakiet na Wypadki w aplikacji CA24 Mobile
29.07.2026 (19:03)

Credit Agricole udostępnia Pakiet na Wypadki w aplikacji CA24 Mobile

Klienci Credit Agricole mogą kupić ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków bezpośrednio w aplikacji …

a 0 mBank z rekordowym zyskiem 1,06 mld zł w drugim kwartale i aktywami ponad 300 mld zł
29.07.2026 (19:01)

mBank z rekordowym zyskiem 1,06 mld zł w drugim kwartale i aktywami ponad 300 mld zł

Grupa mBanku wypracowała w drugim kwartale 2026 roku 1 060 mln zł zysku netto, najwięcej w historii. Aktywa …

a 0 SAS: banki powinny zarządzać AI tak samo poważnie jak ryzykiem kredytowym
29.07.2026 (18:59)

SAS: banki powinny zarządzać AI tak samo poważnie jak ryzykiem kredytowym

Sztuczna inteligencja odpowiada w bankach za ocenę zdolności kredytowej, wykrywanie oszustw i obsługę klienta. …

a 0 ING Leasing finansuje flotę car-sharingu Bolt Drive w Polsce kwotą 20 mln euro
29.07.2026 (18:57)

ING Leasing finansuje flotę car-sharingu Bolt Drive w Polsce kwotą 20 mln euro

ING Leasing i Bolt zawarły umowę o wartości 20 mln euro na sfinansowanie floty Bolt Drive w Polsce. Środki mają …

PRNews.pl

Zobacz również

BNP Paribas powalczy o korporacje i inwestycje strategiczne. Ma mocną konkurencję

BNP Paribas powalczy o korporacje i inwestycje strategiczne. Ma mocną konkurencję

Przynależność do największej grupy bankowej w Europie…

Chciała wypłacić 40 tys. zł. Banki radzą: jedź do innego miasta albo pobieraj „na raty”

Chciała wypłacić 40 tys. zł. Banki radzą: jedź do innego miasta albo pobieraj „na raty”

Wypłata większej kwoty gotówki wymaga w większości…

Bolesny cios dla Aliora, drobna korekta dla gigantów. Wyrok TSUE podzielił sektor bankowy

Bolesny cios dla Aliora, drobna korekta dla gigantów. Wyrok TSUE podzielił sektor bankowy

Niemal 100 mln zł odpisu w Aliorze…

Byli menedżerowie Ergo Hestii i duży broker tworzą spółkę

Byli menedżerowie Ergo Hestii i duży broker tworzą spółkę

Dawny zarząd Ergo Hestii i spółka z…

Dług publiczny i kredyt mogą podkręcić zyski banków nawet o połowę do 2030 r. Jest jednak dużo czynników ryzyka

Dług publiczny i kredyt mogą podkręcić zyski banków nawet o połowę do 2030 r. Jest jednak dużo czynników ryzyka

Akcja kredytowa w Polsce rośnie w najszybszym…

O tym mówią bankowcy

Ostatnie komentarze

avatar komentującego

SK:

Ktoś już to ma w aplikacji ? …

śr., 29 lip 2026 (10:13) • Revolut wprowadza fundusze rynku prywatnego dla klientów w Polsce

avatar komentującego

gość:

dokładnie …

wt., 21 lip 2026 (07:30) • Zakup eSIM w aplikacji Banku Millennium wyróżniony przez Global Finance

avatar komentującego

Jas Fasola:

chciałbym zrozumieć jaki był powód nagrody. Usługa oferowana jest przez bardzo wiele banków. …

wt., 21 lip 2026 (07:12) • Zakup eSIM w aplikacji Banku Millennium wyróżniony przez Global Finance

avatar komentującego

PykPyk:

Zamiast zajmować się pierdołami niech dopracują swoją beznadziejną aplikację bankową bo ma podstawowe …

wt., 7 lip 2026 (16:36) • UniCredit uruchamia pierwszą w Polsce bankową grę fabularną “Kosmiczna Fortuna”

avatar komentującego

human1:

Trochę spóźniony ten news. Ta gra rozpoczęła się w kwietniu. …

niedz., 5 lip 2026 (20:03) • UniCredit uruchamia pierwszą w Polsce bankową grę fabularną “Kosmiczna Fortuna”

  • SMART Bankier
  • Kredyt konsolidacyjny
  • Pożyczki na raty
  • Konto firmowe
  • Kurs inwestowania
  • Kalkulator brutto netto
  • Kalkulator kredytu gotówkowego
  • Kalkulator zdolności kredytowej
  • Rozlicz najem w PIT-28
  • pit 37 online na pit.pl
  • Rozliczenie pit
  • Program pit
  • Pit 11
  • Promocje Pekao S.A.
  • Promocje BNP Paribas
  • Promocje Citi Handlowy
  • Promocje bankowe
  • Promocje Alior Bank
  • Promocje Santander Bank
  • Promocje PKO BP
  • Promocje Millenium
  • Promocje ING Bank Śląski
  • Promocje mBank
  • Promocje Velobank
  • Promocje Nest Bank
  • O nas
  • Kontakt
  • Reklama
  • Newsletter
  • Prześlij informację
  • RSS
  • zgarnijpremie.pl
Bonnier Business Polska Bankier.pl – Portal Finansowy – Rynki, Twoje finanse, Biznes PIT.pl -Podatki dla małych firm i osób fizycznych, rozliczenia roczne Systempartnerski.pl - system afiliacyjny Bankier.pl PRNews.pl - banki, karty, konta oraz marketing i public relations Mambiznes.pl - Pomysł na biznes, Własna firma, Biznes plan Dyskusja.biz - Blogi o biznesie, artykuły biznesowe Puls Biznesu pb.pl - rynek, akcje, spółka, przedsiębiorca, budżet Pulsmedycyny.pl - Portal lekarzy i pracowników służby zdrowia Pulsfarmacji.pl - Portal aptekarzy, techników i pracowników sektora farmaceutycznego
© 2008 − 2026 PRNews.pl. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu. Informacja o cookies. Polityka prywatności

Bezpłatny newsletter PRNews.pl

  • PRNews.pl to najbardziej opiniotwórczy serwis w branży bankowej. Przekonaj się dlaczego!
  • Codziennie rano otrzymasz skrót najważniejszych informacji ze świata finansów
  • Dzięki temu będziesz zawsze wiedział o nowych produktach, promocjach i usługach bankowych, ubezpieczeniowych i inwestycyjnych
  • Aktualne wiadomości z prasy i z samych instytucji finansowych - zupełnie bezpłatnie, wprost na twoją skrzynkę mailową
Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 38 tys. odbiorców