16,5% Polaków boi się, że w tym roku straci pracę. 71,6 nie ma takich obaw. Natomiast 11,9% nie jest pewnych, czy doświadcza tego typu lęków. Tak wynika z najnowszego badania rynkowego. Autorzy raportu podkreślają, że wyniki wskazują na podwyższony, choć nie skrajny, poziom stresu społecznego. Ich zdaniem, większe obawy mogą mieć pracownicy wykonujący zadania rutynowe, administracyjne i powtarzalne, które zaczynają przejmować narzędzia oparte na AI. Większy niepokój może występować w regionach o mniejszej dywersyfikacji rynku pracy.
Według raportu pt. „Polacy w obawie o utratę pracy w 2026”, autorstwa UCE RESEARCH i platformy ePsycholodzy.pl, 16,5% ankietowanych obawia się, że w tym roku straci pracę. – Widać, że co szósta osoba w Polsce żyje w niepewności. To umiarkowany odsetek, który pokazuje realne napięcie części społeczeństwa. Mówi też o tym, że rynek nie jest w stanie pełnego spokoju, ale też nie dominuje na nim atmosfera masowego lęku. To raczej obraz umiarkowanej ostrożności niż kryzysowej paniki. Oznacza podwyższony, ale nie skrajny, poziom stresu społecznego – podkreśla psycholog Michał Murgrabia, jeden ze współautorów raportu z platformy ePsycholodzy.pl.

Z badania wynika też, że większość Polaków nie ma ww. obaw – 71,6%. – To sygnał względnej stabilizacji i poczucia kontroli nad własną sytuacją zawodową – czy to dzięki kompetencjom, sytuacji branży, czy ogólnej kondycji rynku pracy. W psychologii poczucie bezpieczeństwa zatrudnienia jest jednym z kluczowych czynników wpływających na dobrostan psychiczny, poziom stresu oraz zaangażowanie w pracę. Osoby, które nie obawiają się utraty pracy, częściej wykazują wyższy poziom motywacji, większą otwartość na rozwój i większe zaufanie do pracodawcy – komentuje Michał Pajdak, drugi ze współautorów raportu z platformy ePsycholodzy.pl.
Ponadto badanie wykazało, że 11,9% Polaków nie wie, czy ma jakiekolwiek obawy w tej kwestii. – Brak jasności co do przyszłości może świadczyć o niedostatecznej komunikacji w firmach, zmiennym otoczeniu rynkowym lub sprzecznych sygnałach płynących z gospodarki. Taki stan zawieszenia sprzyja powstawaniu plotek i wzrostowi lęku w momentach pojawienia się pierwszych negatywnych informacji – analizuje Michał Pajdak.
Zdaniem Michała Murgrabiego, naprawdę zagrożone mogą czuć się osoby zatrudnione w branżach przechodzących intensywne zmiany technologiczne lub organizacyjne. Większe obawy mogą też dotyczyć osób na niestabilnych umowach, które mają mniejsze poczucie kontroli nad swoją sytuacją zawodową. Ekspert zauważa, że lęk coraz częściej dotyczy nie tylko stanowisk niskopłatnych, ale także specjalistów w sektorach podlegających automatyzacji.
– Część osób reaguje na ogólne sygnały gospodarcze, takie jak informacje o spowolnieniu czy restrukturyzacjach w dużych firmach. Niektórzy kierują się sytuacją w swojej branży lub konkretnymi komunikatami pracodawcy. W praktyce często nakładają się na to także czynniki indywidualne, np. wcześniejsze doświadczenie zwolnienia lub poczucie, że ich kompetencje są mniej konkurencyjne – dodaje Michał Murgrabia.
Jak zaznacza Michał Pajdak, szczególne poczucie zagrożenia utratą pracy mogą w tym roku odczuwać przede wszystkim osoby zatrudnione w branżach przechodzących restrukturyzację lub silną presję kosztową. Dotyczy to części przemysłu (zwłaszcza energochłonnego i eksportowego), wybranych segmentów handlu detalicznego oraz firm, które odczuwają skutki spowolnienia inwestycji. W tych sektorach częściej mówi się o optymalizacji kosztów, konsolidacjach czy automatyzacji procesów, co naturalnie podnosi poziom niepewności wśród pracowników.
– Większe obawy mogą mieć pracownicy wykonujący zadania rutynowe, administracyjne i powtarzalne – szczególnie tam, gdzie wdrażane są rozwiązania automatyzacyjne i narzędzia oparte na AI. W tym przypadku lęk nie zawsze wynika z realnych planów redukcji, lecz z obawy przed długofalową zmianą modelu pracy – uzupełnia Michał Pajdak z platformy ePsycholodzy.pl.
Z kolei eksperci z UCE RESEARCH uważają, że zagrożenie silniej odczuwają osoby zatrudnione na umowach czasowych, projektowych lub z krótkim stażem w organizacji. Niepokój może też dotyczyć pracowników w regionach o mniejszej dywersyfikacji rynku pracy, gdzie dominują pojedyncze duże zakłady lub jedna branża. W takich miejscach każda informacja o ograniczeniu produkcji czy inwestycji silniej wpływa na lokalne nastroje.
– Rośnie znaczenie różnic między branżami i regionami. Jedni pracodawcy nadal rekrutują, inni wstrzymują nabory, a redukcje – jeśli się pojawiają – częściej mają charakter branżowy niż systemowy. Z punktu widzenia twardych przesłanek makro, rynek nie wygląda na kryzysowy. Projekcje i prognozy na 2026 r. zakładają kontynuację wzrostu gospodarczego. NBP w projekcji z listopada 2025 wskazuje dla 2026 r. wyższą dynamikę PKB niż w 2025 roku. Przewiduje się raczej umiarkowane bezrobocie w okolicach ok. 5,4-5,5% w prognozach na lata 2026-2027 – informuje Michał Pajdak.
Jak podsumowują autorzy raportu, osoby obawiające się zwolnienia mogą być bardziej skłonne do poszukiwania alternatywnych ofert pracy, ograniczania wydatków oraz ostrożniejszych decyzji życiowych. W organizacjach może to przekładać się na mniejszą lojalność, większą rotację lub spadek zaangażowania.
Opis metody analitycznej/badawczej
Badanie zostało przeprowadzone w ramach projektu pt. „Polacy w obawie o utratę pracy w 2026” w drugiej połowie lutego br. metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview) przez platformę analityczno-badawczą UCE RESEARCH i platformę psychoterapii online ePsycholodzy.pl na ogólnopolskiej próbie 1011 dorosłych Polaków.
