Rada Polityki Pieniężnej obniżyła w marcu stopy procentowe o 25 punktów bazowych, sprowadzając stopę referencyjną do poziomu 3,75 proc.
Jeszcze tydzień temu taka decyzja wydawała się praktycznie przesądzona. Wspierały ją zarówno dane makroekonomiczne – w szczególności niskie odczyty inflacji oraz słabsza dynamika wynagrodzeń – jak i dość jednoznaczne sygnały płynące od części członków RPP, zapowiadające gotowość do luzowania polityki pieniężnej.

Sytuację skomplikowały jednak weekendowe wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i gazu ziemnego zwiększył ryzyko presji kosztowej w kolejnych miesiącach. Dodatkowo osłabienie złotego wobec głównych walut podnosi niepewność, co do przyszłej ścieżki inflacji. W takich warunkach przestrzeń do dalszych obniżek stóp procentowych staje się mniej oczywista.
Na obecnym etapie, przy dynamicznie zmieniającym się otoczeniu zewnętrznym, przedwczesne jest jednoznaczne prognozowanie dalszych decyzji Rady. Widać to również w wycenach rynkowych – kontrakty na stopę procentową zaczęły dyskontować jedynie marcową obniżkę, ograniczając oczekiwania na kolejne ruchy w krótkim terminie.
Kluczowe będą najbliższe dni. Przed nami rewizja koszyka inflacyjnego przez GUS, marcowa projekcja inflacji NBP oraz konferencja prezesa Glapińskiego, które mogą istotnie doprecyzować scenariusz dla polityki pieniężnej w kolejnych miesiącach.
Jan Karczewski, Dyrektor ds. Klientów Strategicznych, Michael / Ström Dom Maklerski
