Koszt ubezpieczenia nieruchomości i ubezpieczenia na życie ponosi konsument, nawet jeśli kredyt jest nieważny – wynika z dzisiejszej opinii Rzeczniczki Generalnej TSUE w sprawie C-23/25 (Sutuska). Postępowanie dotyczy pytania, czy po unieważnieniu umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwe postanowienia bank powinien zwrócić konsumentowi wydatki poniesione na wszystkie ubezpieczenia towarzyszące kredytowi. Kwestia ta była dotąd rozstrzygana przez sądy krajowe w sposób niejednolity.
W opinii Rzeczniczki Generalnej jednoznacznie przyjęto, że nieważność umowy kredytowej nie uzasadnia zwrotu kosztów tych ubezpieczeń, które miały chronić interesy samego konsumenta, tj. ubezpieczenia na życie oraz ubezpieczenia nieruchomości.
Rzecznika wskazała, że chociaż polisy ubezpieczenia na życie i ubezpieczenia nieruchomości nie są wymagane na mocy prawa Unii, to służą one zapewnieniu przestrzegania przez bank podstawowych wymogów ostrożnościowych i norm regulacyjnych.
W postępowaniu głównym bezsporne jest, że nałożony na kredytobiorców przez banki obowiązek wykupienia takich polis ubezpieczeniowych nie jest sam w sobie nieuczciwy lub nieważny.
W ostatecznym rozrachunku wdrożenie takich zabezpieczeń służy zarówno prywatnym interesom banku i kredytobiorcy, jak i szerszemu interesowi publicznemu. Chroniąc kredytobiorcę przed nieprzewidzianymi okolicznościami, a bank przed niewywiązaniem się ze zobowiązań, środki te przyczyniają się do utrzymania stabilności systemu bankowego i finansowego, co stanowi cel leżący w ogólnym interesie prawa Unii.
Rzeczniczka wskazała również, że zwrot może dotyczyć wyłącznie kosztów tych ubezpieczeń, które zabezpieczały ryzyko banku, czyli ubezpieczenia pomostowego oraz ubezpieczenia niskiego wkładu własnego.
Opinia Rzeczniczki Generalnej nie przesądza wyniku sprawy przed TSUE, ponieważ Trybunał nie jest nią związany. Warto jednak odnotować, że zazwyczaj wyrok Trybunału jest zbieżny z opinią.
