Współcześni cyberprzestępcy rzadko przypominają autorów nieporadnych maili łamaną polszczyzną. Dziś to świetnie zorganizowani manipulatorzy, którzy zamiast kraść dane logowania, przekonują ofiary do samodzielnego przelania oszczędności życia. Santander Consumer Bank we współpracy z Adamem Haertle, ekspertem ds. cyberbezpieczeństwa, przygotował film, w którym krok po kroku wyjaśnia mechanizmy socjotechniczne stosowane przez oszustów.
Scenariusz często wygląda podobnie: telefon od „doradcy inwestycyjnego” z polskiego numeru, obietnica gwarantowanego zysku i profesjonalnie brzmiąca rozmowa. Celem przestępców nie jest już tylko wyłudzenie loginu do bankowości, lecz zbudowanie relacji opartej na fałszywym autorytecie, która skłoni ofiarę do wzięcia kredytu i przekazania środków na rzekomą inwestycję. Początkowo rzeczywiście ona działa, osoba, która widzi, że saldo jej rachunku rośnie – przelewa kolejne kwoty. Dopiero, gdy próbuje wypłacić pieniądze – kontakt z oszustem się urywa, platforma znika, a klient zostaje z zaciągniętą pożyczką i uszczuplonym kontem.
Od rozmowy do straty – mechanizm manipulacji
Kluczowym elementem ataku nie jest technologia, lecz emocje. Oszuści wykorzystują potrzebę bezpieczeństwa i chęć zysku, tworząc iluzję profesjonalizmu. Ofiary widzą wykresy, logotypy znanych banków, a nawet początkowe „zyski” wpływające na konto.
– Oszust używa języka zaufania i racjonalizacji. Przekonuje, że to formalność, a nie kłamstwo. Wtedy uruchamia się efekt autorytetu – klient wierzy, że doradca wie lepiej – tłumaczy Adam Haertle, założyciel portalu Zaufana Trzecia Strona i ekspert ds. cyberbezpieczeństwa.
Te sposoby działają, ponieważ są oparte na emocjach. Oszuści grają na potrzebie bezpieczeństwa i zaufania. Tworzą relację, która przypomina rozmowę z prawdziwym ekspertem. Z czasem ofiara czuje, że to „jej decyzja”, że „zna rynek” i „kontroluje sytuację”. Jest to jednak tylko dobrze zaplanowane złudzenie.
Wiedza najlepszym zabezpieczeniem
Takie próby wyłudzeń mają dzisiaj ogromną skalę. Zaledwie nieco ponad jedna trzecia Polaków (35 proc.) zadeklarowała, że udało im się uniknąć kontaktu z przestępcami, którzy próbowali się podszyć pod jakąś instytucję lub inną osobę. Co więcej, co szósta osoba (16 proc.), która stała się celem internetowych oszustów, finalnie utraciła swoje środki. W odpowiedzi na rosnącą skalę wyłudzeń, Santander Consumer Bank przygotował materiał wideo, który ma na celu uodpornienie klientów na techniki manipulacji.
– Chcemy, by nasi klienci czuli się bezpiecznie w świecie cyfrowych finansów. Dlatego stawiamy na edukację i uświadamianie, jak rozpoznać manipulację, zanim stanie się za późno – podkreśla Róża Gieniec-Czuba, Kierowniczka Zespołu Przeciwdziałania Wyłudzeniom Kredytowym z Santander Consumer Banku.
Eksperci wskazują na kluczowe sygnały ostrzegawcze. Jeśli „doradca” instruuje klienta, co dokładnie ma powiedzieć pracownikowi banku, nalega na pośpiech lub tajemnicę – niemal na pewno mamy do czynienia z oszustwem. Podstawą bezpieczeństwa jest weryfikacja podmiotu na liście ostrzeżeń publicznych KNF oraz w wyszukiwarce internetowej, a także zachowanie chłodnego osądu przed podjęciem decyzji finansowej.
Film dostępny jest pod linkiem: https://youtu.be/howali1g30E
