PRNews.pl - banki, karty, konta oraz marketing i public relations

Najświeższe informacje z PRNews.pl w Twojej skrzynce!

Codziennie aktualne wiadomości ze świata finansów.

Zapisz się na nasz Newsletter ​i bądź na bieżąco z nowościami z branży!

  • Raporty
  • Instytucje
    • Aion Bank
    • Alior Bank
    • Bank BPS
    • Bank Millennium
    • Bank Ochrony Środowiska
    • Bank Pekao SA
    • Bank Pocztowy
    • Banki spółdzielcze
    • BGK
    • Biuro Informacji Kredytowej
    • BNP Paribas
    • Citi Handlowy
    • Compensa
    • Credit Agricole
    • Deutsche Bank
    • DNB
    • EuropAssistance
    • ING Bank Śląski
    • KIR
    • Klarna
    • Link4
    • Mastercard
    • mBank
    • Mondial Assistance
    • mPay
    • Nationale-Nederlanden
    • Nest Bank
    • PKO BP
    • PKO Leasing
    • Plus Bank
    • PolCard from Fiserv
    • Polski Standard Płatności
    • Pru
    • PZU
    • Raiffeisen Digital Bank
    • Revolut
    • Santander Bank Polska
    • Santander Consumer Bank
    • SGB
    • Standard Chartered Polska
    • Toyota Bank Polska
    • Trade Republic
    • Twisto
    • UniCredit
    • VeloBank
    • Visa
    • Volkswagen Bank Oddział Polska
    • Warta
  • Produkty
    • Bankowość internetowa
    • Bankowość mobilna
    • Oszczędzanie
    • Bezpieczeństwo
    • Karty
    • Kredyty
    • Konta
    • Płatności mobilne
    • Ubezpieczenia
  • Analizy
  • Kariera w finansach
  • Szkolenia
  • Forum
  • Newsletter
PRNews.plWiadomościInwestycjeChiny – inwestycja skazana na sukces?

Chiny – inwestycja skazana na sukces?

Inwestycje 27.07.2009 (15:52) artykuł nadesłany

Z różnych stron daje się słyszeć głosy, że to ostatni moment, by tanio kupić walory notowane na parkietach azjatyckiego giganta. Jeśli bowiem Chin nie zatrzymał światowy kryzys, to nie ma nic, co mogłoby stanąć na drodze ich rozwoju. Rzeczywiście, są powody, by tak myśleć, choć trzeba zauważyć, że czynniki ryzyka obecne na chińskim rynku są znacznie słabiej znane niż argumenty optymistów.

Od października zeszłego roku indeksy w Hong Kongu, Szanghaju i Shenzen nieprzerwanie rosną – zyskały już niemal 100%. Wciąż daleko im jednak jeszcze do maksimów z czasów ostatniej hossy. By powrócić na szczyty musiałyby jeszcze prawie podwoić swoją wartość. Część wzrostów na chińskim rynku zawdzięczamy niewątpliwie tłokowi na parkiecie. Rodzimi inwestorzy nie mają tam prawa inwestować zagranicą, a depozyty bankowe są nisko oprocentowane – perspektywa większych zysków wiąże się więc jedynie z giełdą lub zakupem, bardzo drogich już, nieruchomości. Wydaje się jednak, że w dłuższym terminie indeksy mają niezachwiane podstawy do stabilnego wzrostu. Chyba że zmaterializuje się któreś z poniższych zagrożeń.

Najbardziej bezpośrednio powiązanymi z gospodarką problemami Chin są niewydolny system bankowy i regulowany kurs walutowy. Ta para Niejednemu już krajowi przyniosła (choć trzeba dodać, że rzadko kiedy ona sama) długoletnią stagnację. Zaniżanie kursu krajowej waluty, w zamierzeniu służące do wspierania eksportu, w długim okresie tworzy nierównowagę na ogromną skalę. Z jednej strony bank centralny gromadzi ogromne rezerwy walutowe, z którymi nie wiadomo później co zrobić – w przypadku sprzedaży straciłyby ogromną część swojej wartości. Z drugiej strony przedsiębiorcy i konsumenci płacą więcej za importowane towary, co oprócz uszczuplenia ich dochodów, prowadzi do licznych błędnych inwestycji, które będą musiały zostać zlikwidowane, gdy kurs zostanie upłynniony. Część produkcji krajowej będzie musiała zostać przekierowana w inne rejony, zmienić się będzie musiała też struktura eksportu – przedsiębiorcy w tym sektorze będą musieli wziąć pod uwagę zarówno spadek przychodów (mniej jenów za każdego otrzymanego dolara), jak i kosztów (tańszy import zaopatrzeniowy). Im dłużej chiński rząd będzie trzymał się nierynkowego kursu, tym bardziej bolesne będą dostosowania, gdy już nastąpi jego upłynnienie.

Ważną  rolę w restrukturyzacji gospodarki po zmianie reżimu kursowego będą miały do odegrania banki. Po pierwsze będą musiały poradzić sobie z problemem kredytów udzielonych zagrożonym bankructwem eksporterom. Po drugie powinny wspierać finansowo przestawienie się firm na produkcje na rynek krajowy oraz restrukturyzację eksportu. Chiński sektor bankowy nie jest dobrze przygotowany do wypełnienia tej roli – kredyty były dawane często z pobudek politycznych, przez co odsetek niepracujących pożyczek przekracza 20%.

Skala problemu zależy od stopnia niedowartościowania chińskiej waluty (szacuje się, że jest to kilkanaście procent). Wydaje się jednak, że jedyne, co może przynieść upłynnienie kursu, to najwyżej kilkuletni wstrząs, który nie powinien zagrozić długookresowemu rozwojowi. Kraje, które poniosły dotkliwe skutki polityki zaniżania kursu (Niemcy, Japonia), zgotowały sobie ten los poprzez opóźnianie dostosowań – ratowanie i subsydiowanie bankrutujących eksporterów i sztywny rynek pracy.

Kolejnym problemem Chin może być korupcja i etatyzacja gospodarki. Władza urzędników i działaczy partyjnych jest duża i w części tylko ograniczona prawem. Jest poważny problem z egzekucją kontraktów na drodze sądowej, a cała ziemie wciąż oficjalnie należy do państwa. Chiny zajmują dopiero sto trzydzieste drugie miejsce w światowym rankingu wolności gospodarczej fundacji Heritage. Na szczęście dla inwestorów sytuacja w Państwie Środka jest znacznie lepsza niż w państwach, które z nim w tym zestawieniu sąsiadują.

Dzieje się tak zapewne dlatego, że partyjnej biurokracji nie udało się wyeliminować dobroczynnego działania konkurencji. Mimo iż wpływy władz w chińskich korporacjach są duże, to ostra rywalizacja między lokalnymi liderami sprawia, że firmy ciągle muszą poddawać się życzeniom konsumentów. Stosunkowo mała zaś jest rola samego sektora rządowego – nie przekracza on 30% PKB. Sektor prywatny, choć skrępowany przez samowolę urzędników, jest liczniejszy niż w zdecydowanej większości krajów Zachodu. Problemy z opieszałym sądownictwem zaś udało się częściowo rozwiązać dzięki upowszechnieniu się prywatnego arbitrażu. Szanse na to, że władze pójdą w stronę zacieśnienia kontroli nad gospodarką wydają się niewielkie – reformy są cały czas powoli kontynuowane i nie widać, by władze w Pekinie zamierzały odejść od obranego pod koniec lat 70-tych kursu.

Sprawą, której nie sposób pominąć w tym zestawieniu, są narastające zaniedbania w sferze ochrony środowiska. W 2006 roku szesnaście z dwudziestu najbardziej zanieczyszczonych miast świata znajdowało się na terytorium ChRL. Źródłem wszechobecnego w nich smogu jest między innymi węgiel, używany masowo w energetyce (60% energii pochodzi z elektrowni węglowych w większości niewyposarzonych w filtry kominowe), a także masowo kupowane przez Chińczyków ostatnio samochody. Poważnym problemem są też zatrute rzeki, powodujące ogromne trudności z dostępem do wody pitnej. Należy wspomnieć też o pustynnieniu znacznych obszarów – pustynia Gobi powiększa się rocznie o obszar odpowiadający 1% powierzchni naszego kraju, co przyczynia się między innymi do nasilenia się zjawiska burz piaskowych w miastach.

Wszystko to niewątpliwie drastycznie obniża komfort życia mieszkańców. Na efekty podjętych w ostatnich latach przez rząd działań zapobiegających postępującej degradacji środowiska przyjdzie na pewno trochę poczekać. By inwestować w Chinach nie trzeba jednak na szczęście tam mieszkać. Głównym zagrożeniem dla gospodarki wydaje się brak wody pitnej. Na szczęście dla Chińczyków około tysiąc kilometrów od północnej granicy ich państwa znajduje się największy na świecie zbiornik słodkiej wody (20% jej światowych zasobów) – jezioro Bajkał. W zamian za poparcie na arenie międzynarodowej lub pożyczkę Rosja chętnie zapewne podzieli się swoją wodą; z podobną transakcją mieliśmy ostatnio do czynienia w przypadku ropy. Nie będzie to tanie przedsięwzięcie, ale dobrze, że na horyzoncie jest jakiś plan awaryjny, gdyby problemy z wodą, już teraz bardzo poważne, jeszcze się pogłębiały.

Niebezpieczny dla losu inwestycji w Chinach mógłby być konflikt zbrojny w regionie. Potencjalnie są na to szanse – z Japonią i Tajwanem Chiny mają napięte stosunki, na których cieniem kładzie się zarówno historia, jak i roszczenia terytorialne ChRL (w przypadku Tajwanu dotyczą one całości terytorium). By rzeczywiście wybuchł konflikt, Chiny musiałyby go zainicjować – przeciwnicy są militarnie słabsi, za to bogatsi i pokojowo nastawieni.

Potencjalny agresor zaś nie wydaje się być bliski wkroczenia na wojenną ścieżkę. Armia Chin jest wprawdzie ostatnio intensywnie modernizowana, ale trzeba przyznać, że wcześniejsze zapóźnienia technologiczne były znaczne. Arsenał nuklearny zaś jest mniejszy od potencjału jądrowego Wielkiej Brytanii i (z tego co oficjalnie wiadomo) nie jest rozbudowywany. Od czasu niefortunnej interwencji w Wietnamie w 1979 roku Chiny nie uczestniczyły w żadnej wojnie z którymś z państw sąsiadujących. Logika rozwoju imperiów każe przypuszczać, że przed poważniejszymi działaniami Państwo Środka wypróbowałoby swoje siły na zdecydowanie słabszym przeciwniku. Nim taki pokaz siły nie nastąpi perspektywa  poważniejszego konfliktu wydaje się odległa. Byłby to także pierwszy przypadek naruszenia tak zwanego Prawa McDonalda – nigdy dotąd dwa kraje, w których McDonald’s sprzedaje swoje hamburgery nie toczyły ze sobą wojny.

Niepokój odnośnie przyszłego rozwoju gospodarczego Chin może budzić  sytuacja demograficzna. Choć kraj ten liczy 1,3 miliarda ludzi, dawno zniknął z czołówek prognoz alarmujących o grożącym Ziemi przeludnieniu. Przyrost demograficzny, między innymi na skutek zdecydowanej polityki władz, uległ gwałtownemu zahamowaniu. W przyszłości Chinom grozi, że – jak obawiają się niektórzy ekonomiści – zestarzeją się nim staną się bogate. W perspektywie najbliższych piętnastu lat odsetek osób powyżej 60 roku życia zbliży się do poziomów notowanych dziś w bogatych społeczeństwach Stanów Zjednoczonych i Australii, co spowoduje uszczuplenie siły roboczej oraz będzie wiązać się z określonymi kosztami opieki.

Choć problemu demograficznego nie można bagatelizować, to jego skutki nie muszą być bardzo dotkliwe, na pewno nie od razu. Chińczycy w podeszłym wieku znani są z dobrej sprawności fizycznej i wcale nie jest powiedziane, że zaraz po osiągnięciu wieku emerytalnego przestaną pracować. Zwłaszcza, że system opieki społecznej obejmuje mniej niż połowę ludności, przez co dla pracy nie będzie specjalnej alternatywy. Ze względu na ograniczony system świadczeń ich koszty nie będą więc dużym ciężarem dla gospodarki. Na razie zaś struktura demograficzna przynosi Chinom same plusy – odsetek siły roboczej jest jednym z najwyższych na świecie, a mały udział dzieci i ludzi starszych pozwala na raz oszczędzać na opiece społecznej i edukacji. Mała liczba potomstwa nie sprzyja też oddolnej presji politycznej na wywołanie konfliktu – kto chciałby stracić na wojnie jedynego syna?

Ostatnią  sprawą, której nie może tu zabraknąć są potencjalne konflikty wewnętrzne. Mogą one mieć postać zarówno utarczek z mniejszościami etnicznymi (Ujgurzy, Tybetańczycy), jak i walk o władzę nad samymi Chinami. Choć w Polsce tradycyjnie z sympatią przyglądamy się dążeniom uciśnionych przez potężne państwo narodów, z przykrością trzeba zauważyć, że w tej konfrontacji nie mają one większych szans, przynajmniej dopóki nie zmieni się władza. Dla inwestorów jednak nie ma to większego znaczenia, gdyż zarówno Ujgurzy, jak i Tybetańczycy zamieszkują biedne, słabo zaludnione tereny o małym znaczeniu gospodarczym. Prawdopodobieństwo znaczących zamachów terrorystycznych we wschodnich prowincjach, wobec możliwości jakimi dysponuje komunistyczna policja, której w dodatku sprzyjają mieszkańcy wybrzeża, wydaje się niewielkie.

Walka o władzę nad chińskim imperium po upadku komunistycznego reżimu jest perspektywą odległa, ale z pewnością realną. Otwarcie na Zachód i wychodzenie z biedy będzie rodziło dążenia do zmiany sytuacji, w której społeczeństwo podzielone jest na uprzywilejowaną komunistyczną elitę rządzącą i resztę. Konfliktowi zapobiec może dalsza demokratyzacja – czy to poprzez wprowadzenie wolnych wyborów, czy też demokratyzację partii i otwartą legalizację wewnętrznych frakcji. To drugie rozwiązanie nie naruszałoby komunistycznej fasady i byłoby wygodne dla działaczy rządzącej KPCh. Nawet jeśli udałoby się uniknąć rozlewu krwi przy złamaniu monopolu dotychczasowych władz, pozostaje problem polityki przyszłego rządu. O ile powrót do komunizmu w stylu Mao raczej Chinom nie grozi, to prawdopodobne może być wprowadzenie kosztownych rozwiązań prowadzących do poprawy życia na wsi, gdzie mieszka większość wyborców – na przykład poprzez wprowadzenie państwa dobrobytu w europejskim stylu. Póki co jednak rządzący komuniści trzymają się mocno, a opozycja jest słaba i pozbawiona wsparcia Zachodu – nic więc nie wskazuje na to, by ewentualna rewolucja nastąpiła szybciej niż w ciągu kilkunastu lat. Jej perspektywa nie powinna więc na razie niepokoić inwestorów.

Niewiele z wymienionych tu zagrożeń da się bezpośrednio powiązać z rynkiem akcji. Jednak, gdyby którekolwiek się zmaterializowało, skutki dla chińskich giełd również mogłyby się okazać katastrofalne. Warto więc, rozważając długoterminowe inwestycje na największym rynku Azji, mieć na uwadze sprawy, o których wspomniano. Wiara w gospodarczą przyszłość Chin powinna być mocna, ale na pewno nie ślepa.

Maciej Bitner

Źródło: Wealth Solutions

chiny 2009-07-27
Redakcja PRNews.pl
Tagi: chiny

Sprawdź także:

a 0 Zniekształcony obraz WIBOR w umowie kredytu w ocenie TSUE nie spełnia wymogu przejrzystości [komentarz]
13.02.2026 (13:21) – informacja prasowa

Zniekształcony obraz WIBOR w umowie kredytu w ocenie TSUE nie spełnia wymogu przejrzystości [komentarz]

12 lutego 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-471/24 wydał pierwszy wyrok dotyczący …

a 0 Revolut sponsorem klubu piłkarskiego Manchester City. To tam grał Kazimierz Deyna
13.02.2026 (12:24) – informacja prasowa

Revolut sponsorem klubu piłkarskiego Manchester City. To tam grał Kazimierz Deyna

Revolut globalnym partnerem legendarnego klubu piłkarskiego Manchester City - pojawi się na koszulkach męskiej i …

a 0 Komunikat ZBP ws. wyroku TSUE C-471/24
12.02.2026 (10:58) – informacja prasowa

Komunikat ZBP ws. wyroku TSUE C-471/24

12 lutego 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w sprawie dotyczącej stosowania wskaźnika WIBOR w umowach …

a Kariera w finansach 0 Polacy chcą zarabiać więcej, ale nie mają gdzie. 45 proc. wskazuje na brak ofert w okolicy
12.02.2026 (08:54) – informacja prasowa

Polacy chcą zarabiać więcej, ale nie mają gdzie. 45 proc. wskazuje na brak ofert w okolicy

Początek roku przyniósł sygnały o ochłodzeniu na rynku pracy. Stopa bezrobocia w grudniu wzrosła do 5,7 proc., a …

a 0 Raport Mastercard: Polscy konsumenci gotowi na stokenizowane płatności cyfrowe
12.02.2026 (08:52) – informacja prasowa

Raport Mastercard: Polscy konsumenci gotowi na stokenizowane płatności cyfrowe

Polscy konsumenci wyróżniają się w Europie wysoką świadomością zabezpieczeń w płatnościach cyfrowych. Jednak pod …

a 0 Litewski Nordstreet wchodzi do Polski. Inwestycje w deweloperkę od 100 euro
12.02.2026 (08:50) – informacja prasowa

Litewski Nordstreet wchodzi do Polski. Inwestycje w deweloperkę od 100 euro

Podczas gdy polskie platformy crowdlendingowe mierzyły się z wyzwaniami, litewski Nordstreet debiutuje nad Wisłą z …

PRNews.pl

Zobacz również

Allegro Smart! po nowemu. Zakupy od 45 zł już nie wystarczą

Allegro Smart! po nowemu. Zakupy od 45 zł już nie wystarczą

Od 2 marca 2026 r. Allegro zmienia…

Wielkie zmiany w bankomatach Euronet. Wypłacisz Blikiem tylko 200 zł

Wielkie zmiany w bankomatach Euronet. Wypłacisz Blikiem tylko 200 zł

Euronet Polska od 19 lutego 2026 roku…

Plaga „romansowych oszustw”. Blisko 40 proc. pokrzywdzonych w sieci uwierzyło w fałszywą tożsamość

Plaga „romansowych oszustw”. Blisko 40 proc. pokrzywdzonych w sieci uwierzyło w fałszywą tożsamość

Co siódmy Polak padł ofiarą oszustwa ze…

Miliardy z oszustw zasilają serwisy społecznościowe. Przerażająca skala procederu w Polsce i Europie

Miliardy z oszustw zasilają serwisy społecznościowe. Przerażająca skala procederu w Polsce i Europie

Platformy społecznościowe zarabiają miliardy na reklamach scamów,…

Niemiecki bank zamyka setki kont przez brak zgody na nowy cennik. W Polsce wystarczy „milcząca zgoda”

Niemiecki bank zamyka setki kont przez brak zgody na nowy cennik. W Polsce wystarczy „milcząca zgoda”

Niemiecki bank Saalesparkasse zdecydował się na drastyczny…

O tym mówią bankowcy

Ostatnie komentarze

avatar komentującego

MalmoMind:

No proszę, ZBP znów udowadnia, że 'bank' i 'empatia' to słowa, które się …

wt., 10 lut 2026 (11:40) • Związek Banków Polskich: WIBOR jest legalny i kluczowy dla stabilności państwa

avatar komentującego

Robert Koch:

rewelacja! Tego brakowało. Brawo dla tej firmy …

czw., 29 sty 2026 (11:55) • Tpay wprowadza płatności Blik Level 0 dla użytkowników platformy Shopify

avatar komentującego

DarkZ:

I w ten sposób bank z ligi światowej spadł do podwórkowej …

pon., 12 sty 2026 (09:00) • Santander Bank Polska dołączył do Erste Group

avatar komentującego

MalmoMind:

Żadna nowość. To samo Sobieraj zrobil w Aliorze… Tylko jak potem trzeba było …

wt., 18 lis 2025 (12:09) • UniCredit wywraca stolik. Wszystkie najważniejsze usługi za darmo i bez „gwiazdek”

avatar komentującego

MalmoMind:

Bla bla … spadek Klientów Indywidualnych pominięty … …

niedz., 9 lis 2025 (22:50) • 696 mln zł zysku netto Grupy Kapitałowej BNP Paribas Bank Polska w III kw. 2025 r.

  • SMART Bankier
  • Kredyt konsolidacyjny
  • Pożyczki na raty
  • Konto firmowe
  • Kurs inwestowania
  • Kalkulator brutto netto
  • Kalkulator kredytu gotówkowego
  • Kalkulator zdolności kredytowej
  • Rozlicz najem w PIT-28
  • pit 37 online na pit.pl
  • Rozliczenie pit
  • Program pit
  • Pit 11
  • Promocje bankowe
  • Promocje Pekao S.A.
  • Promocje BNP Paribas
  • Promocje Citi Handlowy
  • Promocje Alior Bank
  • Promocje Santander Bank
  • Promocje PKO BP
  • Promocje Millenium
  • Promocje ING Bank Śląski
  • Promocje mBank
  • Promocje Velobank
  • Promocje Nest Bank
  • O nas
  • Kontakt
  • Reklama
  • Newsletter
  • Prześlij informację
  • RSS
  • zgarnijpremie.pl
Bonnier Business Polska Bankier.pl – Portal Finansowy – Rynki, Twoje finanse, Biznes PIT.pl -Podatki dla małych firm i osób fizycznych, rozliczenia roczne Systempartnerski.pl - system afiliacyjny Bankier.pl PRNews.pl - banki, karty, konta oraz marketing i public relations Mambiznes.pl - Pomysł na biznes, Własna firma, Biznes plan Dyskusja.biz - Blogi o biznesie, artykuły biznesowe Puls Biznesu pb.pl - rynek, akcje, spółka, przedsiębiorca, budżet Pulsmedycyny.pl - Portal lekarzy i pracowników służby zdrowia Pulsfarmacji.pl - Portal aptekarzy, techników i pracowników sektora farmaceutycznego
© 2008 − 2026 PRNews.pl. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu. Informacja o cookies. Polityka prywatności

Bezpłatny newsletter PRNews.pl

  • PRNews.pl to najbardziej opiniotwórczy serwis w branży bankowej. Przekonaj się dlaczego!
  • Codziennie rano otrzymasz skrót najważniejszych informacji ze świata finansów
  • Dzięki temu będziesz zawsze wiedział o nowych produktach, promocjach i usługach bankowych, ubezpieczeniowych i inwestycyjnych
  • Aktualne wiadomości z prasy i z samych instytucji finansowych - zupełnie bezpłatnie, wprost na twoją skrzynkę mailową
Zapisz się na newsletter:

Dołącz już dziś do niemal 38 tys. odbiorców