WYDARZENIE DNIA
Zdecydowana większość ekonomistów zakłada, że ani Bank Anglii, ani Europejski Bank Centralny nie zmienią dziś stóp procentowych. Zresztą byłoby to dziwne.
Dziwne, ponieważ ECB zapowiedział, że dziś gotów jest do przeprowadzenia kolejnych interwencji na rynku pieniężnym, gdyby sytuacja tego wymagała. Podobną gotowość wyraził również Bank Anglii. Ponieważ obydwa banki interweniowały ostatnio w celu obrony stóp procentowych, utrzymania ich na w miarę stabilnym poziomie, byłoby czymś nienaturalnym, gdyby jednocześnie kontynuowały swoją politykę podnoszenia stóp. Jednak jeszcze ciekawsze od dzisiejszych decyzji, jest to co za tydzień zrobi Bank Centralny Szwajcarii. Szwajcarski rynek pieniężny nie ucierpiał zanadto, na ostatnim kryzysie, jego decyzja może być więc mniej doraźna, a bardziej długofalowa.
SYTUACJA NA GPW
Wczorajsze notowania przywróciły zmienność na GPW i nerwowość w poczynaniu inwestorów. Może – biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności – nerwowość nie jest jednak tak do końca usprawiedliwiona? Ale wczoraj po południu wyglądało to inaczej. Serwisy sypnęły garścią danych – o planowanych zwolnieniach w sektorze finansowym w USA, o spadku liczby transakcji na rynku domów w USA, o gotowości ECB do interwencji. Sporo tego zebrało się w jednym czasie, nerwy puściły i inwestorom w Europie i w USA. Trudno, żeby GPW mogła się tym nastrojom oprzeć.
Przy obrotach zwiększonych do 1,76 mld PLN, spadł kurs 219. spółek, wzrósł 69. Obroty były najwyższe od tygodnia, ubiegłego czwartku. Wtedy także mieliśmy na GPW sesję spadkową.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Na rynkach amerykańskich inwestorzy realizowali zyski, co pociągnęło S&P o 1,2 proc., a Dow Jones o 1 proc. w dół. Co ciekawe, wspomniane indeksy otworzyły się na blisko procentowych minusach, a w dalszej części sesji ich zmiany były niewielkie. Skoro utrzymywała się równowaga pomiędzy popytem i podażą to znalazła się spora grupa byków, którzy uznali, że warto kupić przecenione na otwarciu akcje. Brazylijski Bovespa stracił 1,5 proc.
W Azji indeksy poruszały się w różnych kierunkach. Japoński Nikkei jest na 0,6-procentowym plusie, bowiem odreagowanie wzrostów mieliśmy już wczoraj, Hang Seng spadł z rekordowo wysokich poziomów, ale został przeceniony tylko o 0,4 proc., a Shanghai Composite kontynuuje wzrosty i po zyskaniu 1,2 proc. ustanowił nowy rekord.
OBSERWUJ AKCJE
Midas – po bardzo silnej aprecjacji (prawie 80 proc. w tydzień) spółka jest mocno wykupiona (na co wskazuje MACD), jednak niewielu inwestorów ma ochotę do realizacji zysków. Powstaje w ten sposób baza do drugiej fali wzrostów. Warto jednak pamiętać, że taka sytuacja jest dla byków dosyć niepewna, bowiem istnieje ryzyko, że niecierpliwi inwestorzy będą sprzedawali akcje, a wybicie w dół zaprzepaści cały trud. Gdyby miało ono miejsce, wsparciami dla kursu będą 22,00 PLN, 20,50 PLN i 19,00 PLN.
Netia – kurs spółki waha się wokół 4 PLN za akcję przy coraz mniejszym zasięgu tych wahań i coraz mniejszych obrotach, co oznacza, że wkrótce nastąpi wybicie z tej bazy. Wskazania MACD i RSI są dosyć neutralne i nie sugerują w jakim kierunku miałoby ono nastąpić. Wydaje się więc, że kierunek wyznaczy sam WIG, a powrót do spadków jest bardziej prawdopodobny niż wejście na nowe rekordy.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
Budimex Dromex – podpisał umowę z GDDKiA na przebudowę węzła Murckowska wraz z dojazdem do Katowic. Termin ukończenia robót ustalono na październik 2009 roku, a wartość kontraktu na 231 mln PLN.
Dom Developement – zapłaci 39 mln PLN spółce Kalter za generalne wykonawstwo osiedla mieszkaniowego w rejonie ul. Kobiałka w Warszawie. Termin zakończenia robót ustalono na grudzień 2008 rok.
BZWBK – członek zarządu sprzedał 21.818 akcji banku o łącznej wartości 5,6 mln PLN.
Warimpex – członek zarządu kupił 5.001 akcji spółki na giełdzie we Wiedniu o łącznej wartości 50 tys. EUR.
TUP – insider kupił 1.713 akcji spółki po cenie 29,80 PLN za sztukę.
Jago – podpisało umowę na sprzedaż swoich mrożonek do sieci dystrybucyjnej RTS (Retail Services Poland). Przewidywana wartość 5-letniego kontraktu wynosi 15 mln PLN.
Teta – Millennium TFI zwiększyło zaangażowanie w spółkę do 14 proc. (wcześniej 12 proc.).
PROGNOZA GIEŁDOWA
Sesja w USA okazała się nie tak straszna jak się mogło wydawać wczoraj, gdy GPW kończyła działalność. W Stanach zniżka szybko straciła impet, choć strat nie udało się już odrobić. Dobrze zaprezentowały się za to giełdy azjatyckie i to na pewno doda dziś odwagi inwestorom w Europie.
Nie da się więc wykluczyć, że dziś odrobimy część strat z wczorajszego popołudnia, ale jak zwykle warto będzie zwrócić uwagę na wielkość obrotów. Nie spodziewamy się, by były one duże w trakcie zwyżek. Nie mniej, uważamy za możliwy powrót WIG20 w okolice 3600 pkt na dzisiejszej sesji.
WALUTY
Zmiany na rynku walutowym bywają gwałtowne w tych dniach, wywołują wielkie emocje, ale niewiele z nich wynika. Dziś euro wyceniane jest na 1,365 USD – o prawie centa wyżej niż zaledwie wczoraj rano. A choć zmiana kursu dokonała się w czasie wczorajszego popołudnia – była więc dynamiczna – kurs euro i tak przebywa w przedziale między 1,357-1,367 USD. Dopóki się z niego nie wybije, najbardziej gwałtowne zmiany wewnątrz przedziału, nic nie wniosą do obrazu rynku.
Jen zyskuje dziś rano 0,3 proc. do dolara i spada 0,1 proc. do euro.
U nas dolar kosztuje 2,80 PLN, euro 3,82 PLN, a frank 2,323 PLN.
SUROWCE
Ropa kontynuuje wzrosty, a jej cena podskoczyła dziś rano o 1 proc. do 74,90 USD za londyńska baryłkę brent. Silny trend wzrostowy jest wynikiem ostatniej zapowiedzi OPEC o nie podwyższeniu wydobycia w tym roku, końcówki sezonu wakacyjnego w Stanach oraz oczekiwań rynku, że dzisiejszy raport pokaże piąty tygodniowy spadek zapasów benzyny z rzędu. Warto jednak wspomnieć, że poziom 75 USD jest silnym oporem i jego przełamanie może zająć trochę czasu.
Obudzone obawy o kondycję amerykańskiego rynku nieruchomości przełożyły się na spadek ceny miedzi. Na giełdzie w Szanghaju potaniała o 1,1 proc., natomiast w Londynie o 1 proc. schodząc do poziomu 7.230 USD.
Ceny metali szlachetnych rosną dzięki osłabieniu dolara względem euro na wyniku walutowym. Złoto podrożało o 0,7 proc. i kosztuje 684 USD, czyli najwięcej od półtora miesiąca.
